Morgan Stanley: euro przewartościowane o 19 proc.
REKLAMA
REKLAMA
Wyprzedaż akcji z 4 lutego br. na światowych rynkach jest o tyle zaskakująca, że o wszystkich problemach budżetowych krajów z Półwyspu Iberyjskiego wiadomo było przynajmniej od początku roku.
REKLAMA
REKLAMA
Jedynym krótkoterminowym impulsem skłaniającym do sprzedawania ryzykownych aktywów mogła być w czwartek wypowiedź przewodniczącego ECB Jean Claude Trichet'a, który potwierdził, że będzie nalegał, by państwa należące do strefy euro jak najszybciej wprowadziły konieczne cięcia wydatków. S&P 500 spadł o 3,1 proc., a w piątek NIKKEI stracił na wartości 2,9 proc.
Bardziej kontrowersyjne komentarze wygłaszają natomiast analitycy ważnych instytucji finansowych. Agencje ratingowe przestają pobłażliwym wzrokiem spoglądać na kraje cieszące się od wielu lat najwyższymi ocenami zdolności kredytowej - kilka tygodni temu groziły one Wielkiej Brytanii i Japonii obniżeniem ratingu, a wczoraj do tego grona dołączyła jedna z ostatnich "bezpiecznych wysp" - Stany Zjednoczone.
Sądząc po wczorajszym gwałtownym wzroście notowań swapów kredytowych zabezpieczających posiadaczy obligacji przed niewypłacalnością dłużników inwestorzy obawiają się nie tylko o zadłużenie USA i zachodnioeuropejskich państw, ale również rośnie ryzyko wierzycieli dużych gmin oraz stanów (np. Kalifornii).
Goldman Sachs prognozuje, w przeciwieństwie do przytoczonego wcześniej konsensusu ekonomistów, że w styczniu bezrobocie USA wzrosło do 10,1 proc.
Analitycy Morgan Stanley wyrazili zaskoczenie błyskawicznym tempem pogarszania się kondycji finansów dojrzałych europejskich gospodarek i zdecydowanie obniżyli prognozy dla kursu euro względem dolara. Szacują oni, że na koniec 2010 roku za euro trzeba będzie płacić ok. 1,24 USD.
5 lutego (w piątek) kurs pary euro-dolar spadł do 1,371 USD. Złoty wyhamował w okolicach poziomów osiągniętych wczoraj po południu - euro kosztowało rano 4,08 zł, dolar 2,98 zł, a frank 2,77 zł.
Open Finance/IN
Zobacz także: Komentarze rynkowe Wieszjak.pl
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA