Z czego Polacy szkolą się dziś najchętniej i dlaczego? Oto ranking kompetencji, które realnie zyskują na znaczeniu

REKLAMA
REKLAMA
Rynek szkoleń w Polsce bardzo się zmienił. Jeszcze kilka lat temu wiele firm i instytucji traktowało szkolenia jako dodatek. Coś, co „warto zrobić”, jeśli zostanie budżet. Dziś coraz częściej są one traktowane jak narzędzie adaptacji do rynku, technologii i regulacji. I słusznie. Bo tempo zmian jest już zbyt duże, by opierać rozwój organizacji wyłącznie na doświadczeniu zdobytym kilka lat temu.
- Jakie szkolenia najchętniej wybierają Polacy?
- AI na czele
- Umiejętności miękkie wciąż bardzo ważne
- Użyteczność to podstawa
Jakie szkolenia najchętniej wybierają Polacy?
Widać też wyraźnie, że zarówno sektor prywatny, jak i publiczny coraz mocniej inwestują w kompetencje cyfrowe, AI oraz cyberbezpieczeństwo. To nie jest przypadek ani chwilowa moda. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że wzmacnianie kompetencji cyfrowych stało się dziś jednym z priorytetów państwa, a tylko w ramach działań z KPO setki tysięcy osób mają zostać objęte szkoleniami z zakresu e-kompetencji. W 2025 r. resort informował, że ponad 254 tys. osób skorzysta ze szkoleń rozwijających podstawowe kompetencje cyfrowe, w tym urzędnicy, nauczyciele i obywatele, a 97 mln zł ma wspierać rozwój kompetencji urzędników, by zwiększać efektywność obsługi obywateli i wzmacniać cyberbezpieczeństwo instytucji.
REKLAMA
REKLAMA
Patrząc na kierunek rynku, można dziś z dużą pewnością wskazać ranking obszarów, z których Polacy szkolą się najchętniej.
AI na czele
Na pierwszym miejscu jest dziś sztuczna inteligencja i praktyczne wykorzystanie AI w pracy. I trudno się temu dziwić. AI przestała być ciekawostką technologiczną. Stała się narzędziem, które może skracać czas pracy, automatyzować zadania, wspierać analizę informacji, przygotowywać treści, porządkować dane i poprawiać produktywność zespołów. Problem polega na tym, że w Polsce potencjał ten nadal nie jest wykorzystywany w pełni. PwC wskazywało, że tylko 9% polskich pracowników korzystało z AI na co dzień w pracy, choć aż 45% użyło jej zawodowo w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jednocześnie 80% pracowników w Polsce nie miało formalnej zgody na korzystanie z GenAI w pracy, mimo że firmy coraz częściej realizują projekty związane z AI i zaawansowaną analityką. To właśnie dlatego szkolenia z AI są dziś tak atrakcyjne: bo łączą potrzebę rynkową z bardzo praktycznym efektem.
Na drugim miejscu znajduje się cyberbezpieczeństwo. Tu motywacja jest jeszcze bardziej konkretna. Firmy i instytucje nie szkolą się z cyberbezpieczeństwa dlatego, że „wypada”. Szkolą się dlatego, że rośnie skala zagrożeń, a nowe regulacje i wymagania organizacyjne podnoszą znaczenie odporności cyfrowej. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje wprost, że Polska wzmacnia system ochrony przed cyberzagrożeniami, a inwestycje publiczne w odporność cyfrową administracji liczone są już w setkach milionów złotych. To oznacza prosty wniosek: zarówno administracja, jak i biznes wiedzą, że bezpieczeństwo cyfrowe nie jest dziś działką wyłącznie dla IT. To kompetencja organizacyjna. I dlatego szkolenia z cyberhigieny, reagowania na incydenty, bezpiecznej pracy z danymi czy korzystania z chmury rosną w znaczeniu.
REKLAMA
Na trzecim miejscu są szeroko rozumiane kompetencje cyfrowe. Nie tylko zaawansowane. Także podstawowe i średniozaawansowane. Obsługa narzędzi online, e-usług, cyfrowych systemów pracy, dokumentów, komunikacji i nowoczesnych platform. To szczególnie istotne w sektorze publicznym, gdzie transformacja cyfrowa musi objąć nie tylko systemy, ale też ludzi, którzy z nich korzystają i obsługują obywateli. Rząd wprost wskazuje, że 51% dorosłych w Polsce nie posiada nawet podstawowych kompetencji cyfrowych, dlatego skala wsparcia dla tego obszaru jest tak duża. W praktyce oznacza to jedno: szkolenia cyfrowe są dziś nie dodatkiem, lecz fundamentem nowoczesnego funkcjonowania instytucji i organizacji.
Umiejętności miękkie wciąż bardzo ważne
Na czwartym miejscu plasują się szkolenia menedżerskie i komunikacyjne. I to jest bardzo ciekawy zwrot. Im bardziej technologia przyspiesza, tym większego znaczenia nabierają umiejętności miękkie kadry zarządzającej. PwC zwracało uwagę, że w Polsce relatywnie niski jest poziom zaufania pracowników do przełożonych, a jednocześnie rośnie rola menedżerów, którzy mają wspierać rozwój, zmianę i adaptację zespołów. To właśnie dlatego szkolenia z zarządzania, komunikacji, współpracy, organizacji pracy i prowadzenia zespołów wracają dziś jako kluczowy element rozwoju organizacji. AI może przyspieszyć procesy. Ale nie zastąpi lidera, który potrafi podejmować decyzje, komunikować zmianę i utrzymać sprawczość zespołu.
Na piątym miejscu warto wskazać analitykę i kompetencje związane z danymi. Nie zawsze są one nazywane wprost w programach szkoleniowych, ale coraz częściej pojawiają się jako element AI, automatyzacji, controllingu, raportowania i pracy operacyjnej. PwC podawało, że 75% firm w Polsce realizowało projekty związane z AI lub zaawansowaną analityką. To pokazuje, że rynek potrzebuje nie tylko specjalistów IT, ale też ludzi, którzy rozumieją dane, potrafią je interpretować i zamieniać w decyzje biznesowe lub organizacyjne.
Dlaczego właśnie te obszary są dziś na czele rankingu? Bo łączy je jedna rzecz: bezpośredni wpływ na funkcjonowanie organizacji tu i teraz.
AI obiecuje wzrost efektywności. Cyberbezpieczeństwo chroni przed stratą. Kompetencje cyfrowe umożliwiają codzienne działanie. Kompetencje menedżerskie utrzymują jakość współpracy i wdrażania zmian. Analityka wspiera trafniejsze decyzje. To nie są już szkolenia „na przyszłość”. To szkolenia na teraźniejszość.
Użyteczność to podstawa
W sektorze prywatnym powód jest prosty: konkurencyjność, produktywność, oszczędność czasu i lepsze wykorzystanie zasobów. W sektorze publicznym dochodzi jeszcze drugi wymiar: skuteczniejsza obsługa obywatela, cyfryzacja procesów, bezpieczeństwo danych i konieczność dostosowania się do rosnących wymagań technologicznych i regulacyjnych. Dlatego dziś oba światy — biznes i administracja — coraz częściej uczą się podobnych rzeczy, choć czasem z różnych powodów.
Najważniejszy wniosek jest jednak jeszcze inny. Polacy nie szkolą się dziś najchętniej z tematów modnych. Szkolą się z tematów użytecznych. Takich, które dają przewagę, zwiększają bezpieczeństwo, poprawiają efektywność i pozwalają nadążyć za rynkiem. I to jest dobra wiadomość. Bo oznacza, że rynek dojrzewa. Coraz mniej chodzi o samo „uczestnictwo w szkoleniu”. Coraz bardziej o realną zmianę kompetencji.
A właśnie tam zaczyna się prawdziwa wartość rozwoju.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



