| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Komentarze rynkowe > Lokalne wybory w Niemczech a strefa euro

Lokalne wybory w Niemczech a strefa euro

W piątek wieczorem eurodolar poszedł zdecydowanie w górę. Sygnałem do tego ruchu była zwyżka, która rozpoczęła się ok. godz. 14.00 jako reakcja na wypowiedź Lorenzo Bini Smaghi. Członek Europejskiego Banku Centralnego potwierdził, że jeżeli presja inflacyjna będzie rosnąć, bank centralny zostanie zmuszony do zaostrzenia polityki pieniężnej.

Dodatkowo niedzielny „Der Spiegel” informuje, powołując się na opinie prawne, że do zgody na powołanie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (ESM), który ma ruszyć w połowie 2013 r. i zastąpić obecny EFSF, konieczne będzie wsparcie 2/3 głosów parlamentu. Oznacza to, że kanclerz Merkel będzie musiała szukać zwolenników wśród opozycyjnej SPD. Wydaje się logiczne, że przed zakończeniem lokalnych wyborów, do końca marca, żadnych pozytywnych deklaracji ze strony przedstawicieli SPD w tej materii nie zobaczymy. Wnioski? Rynek niesłusznie ignoruje coraz wyraźniejsze zagrożenia, które w ciągu najbliższych tygodni mogą stać się poważnym problemem dla euro – zwłaszcza, jeżeli zestawimy to z planowanymi, sporymi aukcjami długu Hiszpanii i Portugalii w marcu.
Kolejnym elementem, który warto poruszyć, jest kwestia Chin. Opublikowane w nocy szacunki HSBC pokazały wyraźny spadek indeksu PMI w lutym, co w połączeniu z opublikowanymi w piątek rano wyliczeniami Conference Board, zawierającym wskaźniki wyprzedzające, pokazuje, że tamtejsza gospodarka zaczyna hamować. Na razie rynki przejmują to spokojnie. Co jednak, jeżeli okaże się, że Ludowy Bank Chin (PBoC) będzie musiał bardziej agresywnie podnosić stopy procentowe, aby okiełznać inflację? Dzisiaj w nocy Xia Bin, doradca PBoC, słusznie zauważył, że realne stopy pozostają ujemne, co nie jest możliwe do utrzymania na dłużej.

Dzisiaj inwestorzy poznają odczyty danych PMI w Europie i niemiecki indeks IFO. Poza tym będą zwracać uwagę na aspekty, opisywane wyżej. W kraju, w poniedziałek rano, złoty nieco osłabł, do czego przyczyniły się słowa prof. Marka Belki. Szef NBP stwierdził, że dopóki presja płacowa nie jest wyraźna, bank centralny powinien działać w sposób umiarkowany. Dodał, że bank centralny nie musi dość szybko podnosić stóp procentowych i konkretne terminy będą zależeć od wiadomości, napłynących z gospodarki. W efekcie o godz. 9.30 euro było warte 3,9230 zł, dolar podrożał do 2,8650 zł, a frank do 3,03 zł.

Polecamy serwis: Karty kredytowe

Rynek kontynuuje zwyżkę, rozpoczętą w piątek. Naruszenie poziomu 3,92 teoretycznie otwiera drogę do testowania przedziału 3,93-3,95 w ciągu najbliższych dni. Taki scenariusz zdają się też potwierdzać dzienne wskaźniki. Silne wsparcie to rejon 3,89-3,90 i wyżej, 3,9050-3,9100.
USD/PLN:

Przez zwyżki EUR/USD kurs USD/PLN przetestował dzisiaj w nocy okolice 2,85. Przełamaliśmy w dół linię trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się w okolicach 2,87-2,88. I może ona stanowić silny opór w przypadku odreagowania, które obserwujemy w ostatnich godzinach. Dzienne wskaźniki dają niejednoznaczne sygnały. Tym samym, jeżeli chcemy zakładać powrót powyżej 2,87-2,88, konieczne będzie wsparcie w postaci wyraźnego spadku EUR/USD. W przeciwnym razie najprawdopodobniej pozostaniemy w trendzie bocznym 2,85-2,88.

Wyjście powyżej spadkowej linii trendu, widocznej na wykresie, stało się faktem. To pokazuje, że rozpoczęliśmy korygowanie całego impulsu spadkowego od 2 do 14 lutego br. Silny opór stanowi teraz strefa 1,3700-1,3750 i jej naruszenie może być trudne. Mocne wsparcie znajduje się z kolei w rejonie 1,3600-1,3620 i tutaj popyt może mocno bronić dotychczasowych zdobyczy. Niemniej sam test dolnych okolic byłby sygnałem, że piątkowa zwyżka może być krucha.
GBP/USD:

Funt zdaje się konsekwentnie zmierzać w stronę testowania szczytu w okolicach 1,63 z listopada ur. Na razie jednak w rejonie 1,6260 uaktywnia się większa podaż, a dzienne wskaźniki pokazują dywergencje. Założenia dalszych, bezproblemowych zwyżek, mogą być, zatem obarczone dużym ryzykiem. Niemniej dopiero spadek poniżej 1,6150 byłby sygnałem, że trend wzrostowy zaczyna się łamać.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

HAYS Poland

Doradztwo personalne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »