| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Inwestycje w kryzysie > Czy nastąpił koniec kryzysu w strefie euro?

Czy nastąpił koniec kryzysu w strefie euro?

W 2010 r. inflacja sięgnęła 3,1%. Tak duży wzrost cen konsumenckich to efekt podwyżek cen żywności i zwiększonych kosztów, uzależnionych od wartości surowców energetycznych. Skoczyły w górę opłaty za mieszkania i koszty transportu.

Lepsze nastawienie inwestorów do finansów państw peryferyjnych strefy euro przełożyło się na zanegowanie pierwszego, niepokojącego sygnału technicznego, jakim było przebicie od góry wzrostowej linii trendu na głównym indeksie GPW. Po silnych spadkach w ubiegły poniedziałek akcje szybko i z naddatkiem odrobiły straty. Nawet w czasie największych spadków, indeksom daleko było jeszcze do najważniejszych poziomów wsparcia. Nadal więc, także na warszawskiej giełdzie, obowiązuje trend wzrostowy. Indeks mniejszych spółek, sWIG80, wyraźnie odrabiał zaległości z 2010 roku. Od początku roku zyskał już 2,8%, podczas gdy indeks największych spółek WIG20 stracił 1,4%. Możliwość wystąpienia korekty w USA oraz wciąż niepewna sytuacja na froncie kryzysu fiskalnego strefy euro mogą w najbliższym czasie skutkować relatywnie dużą słabością firm o największej kapitalizacji. W tym przypadku duży wpływ na notowania mają inwestorzy zagraniczni.

Polecamy serwis: Kursy walut

Miniony tydzień przyniósł bardzo silny spadek rentowności długu państw peryferyjnych strefy euro oraz notowań instrumentów zabezpieczających przed niewypłacalnością tych krajów. Tak dynamiczny zwrot akcji miał wiele powodów. Po pierwsze Japonia wyraziła chęć zakupu obligacji, emitowanych w ramach Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej. Wcześniej zamiar kupowania długu Hiszpanii zapowiadały Chiny. Prawdopodobnie inwestorzy uznali, że niewykluczone są kolejne tego typu deklaracje ze strony innych państw, dysponujących nadwyżkami w bilansie handlowym i dużymi rezerwami walutowymi. Po drugie kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że kraj, któremu przewodzi, zrobi wszystko, co będzie konieczne, aby powstrzymać kryzys strefy euro. Warto wspomnieć, że jej wypowiedź zaowocowała stosunkowo silnym wzrostem rentowności niemieckich obligacji. Po trzecie, sami inwestorzy wykazali niemałe zaufanie do finansów Portugalii, Hiszpanii i Włoch, zgłaszając duży popyt na obligacje emitowane w ubiegłym tygodniu przez te kraje.

Czy ten, dosyć nieoczekiwany, wzrost zaufania oznacza początek końca kryzysu fiskalnego w strefie euro? Niestety wiele wciąż wskazuje na to, że była to tylko „techniczna korekta”, typowa dla okresów, gdy znacząca większość uczestników rynku zaczyna mieć identyczne poglądy. Dwa tygodnie temu przekonania o nieuchronnej, silnej eskalacji kryzysu były już bardzo powszechne. Takie momenty są najlepsze, aby działający z wyprzedzeniem inwestorzy mogli zamknąć otworzone wcześniej, krótkie pozycje na europejski dług. Trudno jednak wyobrazić sobie, że czynniki, które w ubiegłym tygodniu uspokoiły rynki, pomogą w rozwiązaniu problemu w długim okresie czasu. W krótkim, może nawet w średnim okresie pomagają one wybrnąć z braku płynności. W żadnym razie nie rozwiązują jednak problemu narastającego zadłużenia i wysokich kosztów jego obsługi.

W piątek przedstawiciel MFW stwierdził, że Unia Europejska ma jeszcze wiele do zrobienia, aby na stałe pozbawić inwestorów sceptycyzmu odnośnie długoterminowej wypłacalności państw peryferyjnych strefy euro. Również wpływowy tygodnik The Economist w najnowszym numerze wyraźnie wskazuje na to, iż restrukturyzacja długu wydaje się być nieuchronna. Z obliczeń analityków tego magazynu wynika, że wysokość długu Grecji, Irlandii i Portugalii, mimo wprowadzanych tam reform, ustabilizuje się dopiero w 2015 rok i osiągnie wtedy wysokość odpowiednio 165%, 125% i 100% w stosunku do PKB. Ten poziom, przy dużym udziale kapitału zagranicznego w finansowaniu i wysokich kosztach obsługi długu, zdaniem The Economist niemal gwarantują konieczność restrukturyzacji. Tygodnik podpowiada, że lepiej będzie dokonać jej jak najszybciej. Ryzyko kolejnej fali eskalacji kryzysu jest wciąż wysoce prawdopodobne.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Krzysztof Wiśniewski

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »