REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

Zagwarantowanie reklamodawcom możliwości wyboru słów kluczowych, które mają być kojarzone ze stronami www, nie narusza praw firmy, nawet jeśli będą one tożsame z jej chronionymi znakami towarowymi.

Po tym, jak firma Google wprowadziła na rynek nowe narzędzie do reklamowania się w internecie - usługę AdWords, wielu przedsiębiorców zarzuciło jej naruszenie przysługujących im praw ochronnych ze znaków towarowych. Usługa polega bowiem na możliwości rezerwowania słów kluczowych, po których wpisaniu w wyszukiwarce internetowej obok naturalnych wyników pojawiały się należące do reklamodawców linki sponsorowane. Problematyczne okazało się to, że Google nie kontroluje, czy starający się o internetową popularność przedsiębiorcy rejestrują frazy stanowiące chronione prawem znaki towarowe. Pytanie prawne w tej sprawie zadał Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości francuski Sąd Najwyższy. Jeszcze przed zapadnięciem wyroku do problemu ustosunkował się Rzecznik Generalny ETS, który uznał, że Google nie łamie prawa.

REKLAMA

REKLAMA

Wyborowi słów kluczowych odpowiadających znakom towarowym nie towarzyszy sprzedaż żadnych towarów ani usług w obrocie publicznym. Wyświetlanie reklam lub naturalnych wyników w odpowiedzi na słowa kluczowe odpowiadające znakom towarowym nie prowadzi więc do ryzyka pomylenia pochodzenia towarów i usług - argumentuje w swej opinii Pioares Maduro, rzecznik generalny ETS.

Zarówno program AdWords, jak i wyszukiwarka Google nie mają więc niekorzystnego wpływu na podstawową funkcję znaku towarowego. W ocenie rzecznika generalnego nawet w przypadku znaków towarowych o ustalonej renomie, dla których ryzyko wprowadzenia w błąd nie jest konieczne w celu ustalenia naruszenia, nie można zabronić Google wykorzystywania znaków towarowych w dotychczasowy sposób. Prawo do znaku towarowego nie może pozwalać posiadaczowi prawa ochronnego na zakazanie jakiegokolwiek użycia danego słowa.

Rzecznik stwierdził, że Google nie do końca jest zwolnione z odpowiedzialności za oferowaną usługę, gdyż nie może być ona traktowana jako usługa hostingowa.

REKLAMA

- Podmiot świadczący usługę jest zwolniony z odpowiedzialności za przechowywane treści, jeżeli usunie je po otrzymaniu zawiadomienia o ich bezprawności. Możliwe jest dochodzenie roszczeń przeciwko Google na zasadach ogólnych, w tym na podstawie przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - wyjaśnia Michał Strzelecki, ekspert z kancelarii Grynhoff Woźny Maliński.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Rozstrzygnięcia w sprawie Google można spodziewać się nie wcześniej niż na początku 2010 roku.

Ochrona znaków towarowych w Polsce

Bezprawne używanie znaku towarowego w obrocie gospodarczym polega na używaniu:

1. Znaku identycznego do zarejestrowanego przy identycznych towarach;

2. Znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku przy towarach identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd;

3. Znaku identycznego lub podobnego do renomowanego znaku zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli może to przynieść używającemu m.in. nienależną korzyść.

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

OPINIA

EWA KUROWSKA-TOBER

szef departamentu prawa Telekomunikacyjnego, Mediów, Nowych Technologii i Własności Intelektualnej w kancelarii Linklaters

Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości przyjdzie się znów zmierzyć z problemem dotyczącym prawa internetowego i granic odpowiedzialności w sieci. Przedmiotowa sprawa jest kolejną odsłoną wojny właścicieli znanych marek z handlem podróbkami. Jednak tym razem oczekiwane rozstrzygniecie dotyczyć będzie dużo głębszego zagadnienia. Sąd bowiem będzie musiał zmierzyć się z problemem granic podstawowych wolności w Internecie. Dyskutowana głośno opinia Rzecznika Generalnego ETS nie rozstrzyga jeszcze zaistniałego sporu. To Sąd ostatecznie zdecyduje czy wolność wypowiedzi w Internecie przeważy nad wolnością handlu, jak uznał Rzecznik Generalny, i czy Google odpowie jedynie za przyczynianie się do naruszenia znaków przez osobę trzecią.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda 3000 reklam miesięcznie w Internecie – jak reklamodawcy przyciągają uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

REKLAMA

Stacje kontroli pojazdów znowu w tarapatach - podwyżki cen przeglądów nie pomogły zadłużeniu

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała uratować stacje kontroli pojazdów – ale wystarczyło kilka miesięcy, by długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku zaległe zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem 341 stacji w całym kraju. Co ten kryzys oznacza dla naszych portfeli?

Najpierw wartości, potem wyniki

Rozmowa z Ewą Góralską, dyrektorką zarządzającą MullenLowe Media, o przywództwie opartym na zaufaniu, budowaniu odporności organizacji i tworzeniu miejsca pracy, w którym ludzie nie tracą energii ani kreatywności

Umowy z twórcami internetowymi i agencjami marketingowymi — ryzyka po stronie marki, wykonawcy i pośrednika

Współpraca z twórcą albo agencją marketingową rzadko polega dziś wyłącznie na zamówieniu jednego posta, rolki czy pakietu grafik. W praktyce ktoś tworzy koncepcję, ktoś odpowiada za publikację, ktoś akceptuje treść, ktoś rozlicza budżet, a ktoś chce później korzystać z materiałów w reklamach, na stronie albo w konkursach branżowych. Jeżeli umowa nie porządkuje tych ról, ryzyko nie znika, tylko przesuwa się między marką, wykonawcą i pośrednikiem, zwykle wtedy, gdy kampania jest już opłacona, opublikowana albo sporna.

Polacy pokochali zakupy online. Polska w czołówce wzrostu e-zakupów w Europie

Polski rynek e-commerce ma należeć do najszybciej rozwijających się w Europie. W latach 2025–2029 sprzedaż internetowa w Polsce ma rosnąć średnio o 9 proc. rocznie, co daje naszemu krajowi ósme miejsce na kontynencie pod względem dynamiki wzrostu – informuje "Rz".

REKLAMA

To już dzieje się w polskich firmach. AI przyspiesza pracę tysięcy osób

Z automatyzacji i sztucznej inteligencji korzysta już 42,2 proc. firm – wynika z raportu „Barometr rynku pracy 2026”. Największą popularność rozwiązania te zdobyły w sektorze handlu i usług. Ponad połowa pracowników wykorzystujących AI uważa, że narzędzia te pozwalają im szybciej wykonywać codzienne obowiązki.

Jak przetwarza się odpady pochodzenia zwierzęcego? Przepisy i praktyka a bezpieczeństwo sanitarne. Branża pod szczególnym nadzorem

Każdego roku w Unii Europejskiej powstaje ponad dwadzieścia milionów ton ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli PUPZ. To między innymi pozostałości z rzeźni i zakładów przetwórczych, padłe zwierzęta, obornik czy niektóre produkty spożywcze wycofane z obrotu. Takie materiały mogą zawierać bakterie, wirusy i inne czynniki chorobotwórcze. Pozostawione bez nadzoru mogą również zanieczyszczać glebę i wodę. Nie można więc traktować ich tak samo jak zwykłych odpadów. Każdy etap postępowania z nimi - od odbioru, przez transport, aż po przetworzenie, wykorzystanie lub unieszkodliwienie - podlega ścisłym zasadom.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA