REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Firmy zapłacą 20 tys. zł kary za palących pracowników

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Łukasz Guza
Łukasz Guza

REKLAMA

Posłowie sejmowej Komisji Zdrowia chcą, żeby w żadnym zakładzie pracy nie wolno było palić papierosów. Niektóre palarnie będą zlikwidowane w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowelizacji ustawy.


ZMIANA PRAWA


W pomieszczeniach zakładów pracy, a także w obrębie 10 m od siedziby firmy, nie będzie można palić wyrobów tytoniowych. Pracodawcy, którzy nie dopilnują przestrzegania nowych przepisów, zapłacą kary do wysokości 20 tys. zł, a łamiący zakaz pracownicy - grzywnę w wysokości 100 zł. Wynika to z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych przygotowanego przez sejmową Komisję Zdrowia. W najbliższym czasie trafi on pod obrady Sejmu.


- Wprowadzenie całkowitego zakazu palenia w miejscu pracy jest przedwczesne i zbyt radykalne - uważa Roman Giedrojć, zastępca głównego inspektora pracy.


Jego zdaniem objęcie zakazem palenia tytoniu wszystkich zakładów pracy może być trudne do wyegzekwowania, a w niektórych firmach, pomimo zakazu, palenie w przypadkowym miejscu mogłoby stanowić poważne zagrożenie pożarem lub wybuchem. Nowe przepisy krytykuje także rzecznik praw obywatelskich, który zwraca uwagę na fakt, że mogą one dyskryminować palących.


Nie będzie palarni


Jeśli nowelizacja ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu (Dz.U. z 1996 r. nr 10, poz. 55 z późn. zm.) wejdzie w życie, zniesiony zostanie obowiązek tworzenia palarni w zakładach pracy przewidziany w odrębnych przepisach. Palarnie już istniejące, utworzone na podstawie tych przepisów, a niespełniające nowych wymogów, będą likwidowane w ciągu miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy. Oznacza to, że pracodawcy, którzy zatrudniają minimum 20 osób, nie będą już musieli wydzielić im palarni, i to bez względu na to, czy którykolwiek z pracowników pali papierosy.


- Obecnie każdy pracujący w zakładzie zatrudniającym ponad 20 osób może zgłosić się do PIP ze skargą na pracodawcę, który nie wydzieli im palarni - tłumaczy Danuta Samitowska, rzecznik prasowy PIP.


Według niej inspektorzy pracy sprawdzają najczęściej, czy w firmie jest palarnia podczas innych kontroli, zwłaszcza jeśli zwrócą na to uwagę sami pracownicy. Jeżeli w zakładzie pracy nie ma wydzielonego miejsca dla palących, inspekcja pracy może zobowiązać pracodawcę do utworzenia palarni.


Liczba skarg pracowników zgłaszanych do PIP jest tak znikoma, że nie prowadzi się ich odrębnej ewidencji.


Dobra wola pracodawcy


Zgodnie z nowymi przepisami pracodawca będzie mógł, ale nie będzie musiał, wyłączyć spod zakazu palenia wyodrębnione i odpowiednio przystosowane pomieszczenia w zakładach pracy (muszą być one wyposażone m.in. w wentylację nawiewno-wywiewną oraz urządzenia filtrujące i oczyszczające powietrze).


- Nie będę wydzielał takich miejsc, ponieważ muszą one spełniać szczegółowe i kosztowne wymogi techniczne. Zorganizowanie palarni może także zmniejszyć wydajność pracowników, bo w pewnym sensie jest to znak, że pracodawca nie widzi nic złego w tym, że jego podwładni palą w czasie pracy - mówi Grzegorz Bugała z firmy Press-Max.


Pracodawcom przybędzie jednak inny obowiązek. Siedzibę firmy oraz obszar 10 m wokół niej będą musieli oznaczyć w sposób widoczny międzynarodowym znakiem zakazującym palenia (przekreślony palący się papieros). Pracodawca będzie musiał także wskazać miejsce i sposób zgłaszania ewentualnych naruszeń tego zakazu. Nowelizacja nie wskazuje sposobu, w jaki pracodawcy muszą realizować ten obowiązek.


- Firmy będą musiały także ponosić koszty zmian przewidzianych w ustawie, np. związanych z likwidacją dotychczasowych palarni - komentuje Mateusz Zakolski z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.


RPO krytykuje


Rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski, uważa, że m.in. wprowadzenie zakazu palenia w odległości mniejszej niż 10 m od siedziby zakładu pracy to wkraczanie państwa w sferę, która nie powinna być regulowana przepisami.


- Ustawodawca powinien mieć na względzie konstytucyjne prawa i wolności człowieka, tak by decyzje podejmowane w imię słusznej idei nie nosiły znamion dyskryminacji czy prześladowania osób prowadzących inny tryb życia - uważa Janusz Kochanowski.


Jego zdaniem kary grzywny do 20 tys. zł dla osób, które wbrew zakazom dopuszczą na podległym im terenie do palenia wyrobów tytoniowych, są nieproporcjonalnie wysokie. Wiele wskazuje na to, że nawet jeśli nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych wejdzie w życie, to trafi ona do Trybunału Konstytucyjnego.


Płacą za niepalenie


Od kilku lat pracodawcy sami starają sie walczyć z paleniem w zakładach pracy. Białostocka firma Promotech płaci swoim pracownikom za niepalenie. Osoby w ogóle niepalące dostają rocznie dodatkowo około tysiąca złotych. Ci, którzy powstrzymują się od palenia na terenie zakładu - 240 zł. Obecnie 153 osoby zatrudnione w zakładzie (73 proc. załogi) nie palą ani w pracy, ani poza nią. Pozostałe 27 proc. sięga po papierosa jedynie poza firmą.


Każdy nowy pracownik, jeśli nie pali, musi podpisać oświadczenie, by otrzymać wspomniany dodatek. Niepalący przyłapany z papierosem poza lub na terenie zakładu pracy musi zwrócić wszystkie dodatki, które dotychczas wziął. Grozi mu również wyrzucenie z pracy z powodu naruszenia obowiązków pracowniczych.


Z kolei około pięciuset pracowników Zakładów Mięsnych Skiba w Chojnicach (woj. pomorskie) dostaje do pensji po 50 zł dodatku dla niepalących. Zasada ta dotyczy nie tylko osób pracujących przy produkcji, ale także sprzedawców w sklepach firmowych.


- Te 50 zł nie będzie miało żadnego znaczenia, może jedynie dla kogoś, kto nie pali nałogowo. Natomiast nałogowi palacze ze względu na 50 zł nie przestaną palić - skomentował Zbigniew Religa, minister zdrowia, który przyznaje, że pali od kilkudziesięciu lat. Ustawa wejdzie w życie trzy miesiące po ogłoszeniu. Wszystko wskazuje więc, że nowe przepisy zaczną obowiązywać za około pół roku.


Palenie w pracy
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

SZERSZA PERSPEKTYWA - UE

Pierwszym krajem Unii Europejskiej, który wprowadził (w marcu 2004 r.) całkowity zakaz palenia w pubach, barach i restauracjach, była Irlandia. W jej ślady poszły w kwietniu 2004 r. Malta, która rozszerzyła zakaz na wszystkie miejsca publiczne, oraz w styczniu 2005 r. Włochy, gdzie zabroniono palenia w zamkniętych pomieszczeniach publicznych. Od kwietnia 2007 r. całkowity zakaz palenia tytoniu w miejscu pracy oraz w zamkniętych przestrzeniach publicznych zaczął obowiązywać w Irlandii Północnej. Obecnie zakaz palenia w miejscach publicznych obowiązuje także w Portugalii, Szwecji, Norwegii, Islandii, Finlandii i Estonii.


ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Zasiłek chorobowy 2025 – jakie zmiany planuje rząd

To może być prawdziwa rewolucja w systemie świadczeń chorobowych. Rząd chce, by już od 2026 roku pracodawcy nie musieli płacić za pierwsze dni choroby pracowników. Zasiłek od początku zwolnienia lekarskiego ma przejąć ZUS. Zmiana oznacza ulgę dla firm, ale jednocześnie zwiększy wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pracownicy zyskają, a system wytrzyma dodatkowe obciążenia?

Obowiązkowy KSeF wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur [KOMENTARZ]

Obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-faktur (KSeF) obejmie wszystkich podatników (czynnych i zwolnionych z VAT), nawet najmniejsze firmy i wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur - podkreśla Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.pl i fillup.pl.

Boom na wynajem aut i rosnące zobowiązania firm

Wakacje pełne przygód? Kamper. Krótka wycieczka? Auto na godziny. Dojazd z dworca? Samochód na minuty. Wynajem pojazdów w Polsce rośnie, także w firmach. Jednak branża ma problemy – długi firm wynajmujących sięgają 251 mln zł i nadal rosną.

System kaucyjny od 1 października wchodzi w życie, co dla firm oznacza prawdziwą zmianę paradygmatu w obsłudze klientów

Większość Polaków uważa, że system kaucyjny to najlepszy sposób na odzyskiwanie opakowań po napojach – społeczna akceptacja jest ogromna, a oczekiwania klientów rosną. Dla sklepów i producentów to nie tylko obowiązek prawny, ale także nowe wyzwania logistyczne, technologiczne i edukacyjne. Firmy będą musiały nauczyć klientów prostych, ale ważnych zasad – jak prawidłowo zwracać butelki i puszki, by otrzymać kaucję, jak zorganizować punkt zwrotów i jak zintegrować systemy sprzedaży, aby proces był szybki i intuicyjny. To moment, w którym codzienne zakupy przestają być tylko rutyną – stają się gestem odpowiedzialności, a dla firm szansą na budowanie wizerunku nowoczesnego, ekologicznego biznesu, który rozumie potrzeby klientów i dba o środowisko.

REKLAMA

Fundacja rodzinna bez napięć - co powinien zawierać dobry statut?

Pomimo że fundacja rodzinna jest w polskim prawie stosunkowo nowym rozwiązaniem, to zdążyła już wzbudzić zainteresowanie przedsiębiorców. Nic dziwnego – pozwala bowiem uporządkować proces sukcesji, ochronić majątek przed rozdrobnieniem i stworzyć ramy współpracy między pokoleniami, przekazując jednocześnie wartości i wizję fundatora jego sukcesorom.

Co trzecia polska firma MŚP boi się upadłości. Winne zatory płatnicze

Choć inflacja wyhamowała, a gospodarka wysyła sygnały poprawy, małe i średnie firmy wciąż zmagają się z poważnymi problemami. Z najnowszego raportu wynika, że niemal 30% z nich obawia się, iż w ciągu dwóch lat może zniknąć z rynku – głównie przez opóźnione płatności od kontrahentów.

System kaucyjny od 1 października zagrożeniem dla MŚP? Rzecznik apeluje do rządu o zmiany

Od 1 października w Polsce ma ruszyć system kaucyjny, jednak przedsiębiorcy alarmują o poważnych problemach organizacyjnych i finansowych. Rzecznik MŚP apeluje do rządu o zmiany, ostrzegając przed chaosem i nierównymi warunkami dla małych sklepów.

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być 33-40% kobiet [Dyrektywa Women on Board]

W 2026 r. w radach nadzorczych i zarządach musi być odpowiednia reprezentacja płci. W związku z tym, że przeważają mężczyźni, nowe przepisy wprowadzają de facto obowiązek zapewnienia 33-40% kobiet ogólnej liczby osób zasiadających w radach nadzorczych i zarządach przedsiębiorstw. Czy Polskie firmy są na to gotowe? Jak wdrożyć dyrektywę Women on Boards?

REKLAMA

Czy finansiści, księgowi i inni profesjonaliści powinni bać się wieku średniego?

Wiek średni nie musi oznaczać zawodowego spowolnienia. Czy finansiści, księgowi i inni profesjonaliści powinni bać się wieku średniego? Raport ACCA 2025 pokazuje, że doświadczenie, rozwinięta inteligencja emocjonalna i neuroplastyczność mózgu pozwalają po 40. wzmocnić swoją pozycję na rynku pracy.

Zmiany w amortyzacji aut od 2026 r. – jak nie stracić 20 tys. zł na samochodzie firmowym?

Od 1 stycznia 2026 r. nadchodzi rewolucja dla przedsiębiorców. Zmiany w przepisach sprawią, że auta spalinowe staną się znacznie droższe w rozliczeniu podatkowym. Nowe, niższe limity amortyzacji i leasingu mogą uszczuplić kieszeń firmy o nawet 20 tys. zł w ciągu kilku lat. Co zrobić jeszcze w 2025 r., żeby uniknąć dodatkowych kosztów i utrzymać maksymalne odliczenia? Poniżej znajdziesz praktyczny poradnik.

REKLAMA