REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Płacić musi przedsiębiorca, który zanieczyszcza środowisko naturalne

Łukasz Kuligowski
Łukasz Kuligowski

REKLAMA

Za szkody wyrządzone w środowisku odpowiedzialność ponosi rzeczywisty ich sprawca, a nie właściciel nieruchomości, na której jest źródło zanieczyszczenia.


NOWE PRAWO

REKLAMA

REKLAMA


Przedsiębiorcy odpowiadać będą nie tylko za katastrofy ekologiczne, ale także, gdy w wyniku ich działalności zmniejszy się populacja, np. ptaków na danym terenie, znikną określone gatunki roślin.


Od 30 kwietnia obowiązują przepisy ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, które wprowadzają rygorystyczne zasady odpowiedzialności sprawców szkód ekologicznych.


- Ustawa dyscyplinuje i wprowadza jasne regulacje w przypadku zanieczyszczenia środowiska - zaznacza Olga Łukasiewicz z Departamentu Inspekcji i Orzecznictwa w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska.

REKLAMA


Firmy, które korzystają ze środowiska, będą musiały naprawiać szkody, jeżeli zanieczyszczą wodę, glebę lub powietrze. Chodzi tu o takie zdarzenia jak wyciek niebezpiecznych substancji lub emisja szkodliwych gazów. Ponadto przedsiębiorcy będą podejmować działania zapobiegawcze, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia zagrożenia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo


Filtry ochronne i monitoring


Firmy, które korzystają ze środowiska lub muszą posiadać pozwolenie zintegrowane (emitują hałas, pole elektromagnetyczne), np. energetyczne, hutnicze, chemiczne, mają obowiązek przeciwdziałania szkodom. Jeżeli dojdzie do bezpośredniego zagrożenia w środowisku, to wówczas przedsiębiorca musi natychmiast podjąć działania zapobiegawcze, które wyeliminują zagrożenie. Mogą one polegać na ograniczeniu emisji szkodliwych gazów do atmosfery poprzez zainstalowanie specjalnych filtrów, przeniesienie produkcji w inne miejsce.


- Każdy podmiot sam powinien dokonać oceny, czy w wyniku jego działalności istnieje zagrożenie dla środowiska. W razie wątpliwości warto zwrócić się do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska albo do wydziału ochrony środowiska w urzędzie wojewódzkim - mówi mec. Jerzy Krotoski z kancelarii Krotoski - Adwokaci.


- Jest to ważne, gdyż istnieje ryzyko, że przedsiębiorca może błędnie ocenić stan zagrożenia - dodaje.

Zgłaszanie szkód


Ustawa przewiduje, że każda osoba, która zauważy, że w wyniku działalności firmy istnieje realne zagrożenie, np. wyciek szkodliwej substancji, to wówczas może poinformować o tym wojewodę. Ten z kolei zwraca się do firmy o podjęcie działań zapobiegawczych.


- Tryb zgłaszania szkód jest ryzykowny. Każdy może się zwrócić do wojewody i zgłosić potencjalne zagrożenie. Dlatego osoby przebywające w sąsiedztwie niektórych zakładów mogą bezustannie dokonywać takich zgłoszeń i organy administracji muszą wówczas wszczynać postępowanie sprawdzające stan faktyczny - mówi mec. Jerzy Krotoski.


Podkreśla, że w konsekwencji może to wiązać się z większą liczbą kontroli w przedsiębiorstwach.


Jeżeli w wyniku działalności firmy dochodzi do skażenia, to musi ona niezwłocznie podjąć działania naprawcze. Oznacza to oczyszczenie gleby, wody czy przywrócenie równowagi przyrodniczej i walorów krajobrazowych w rejonie skażonym. Może być nawet tak, że firma zostanie zobowiązana do przywrócenia pierwotnego kształtu terenu i zalesienia go.


Wszelkie koszty związane z naprawianiem szkody spoczywają na przedsiębiorcach. Mogą one wzrosnąć, gdy firma będzie unikać odpowiedzialności lub nie przyzna się do wyrządzenia szkód.


- Jeżeli dojdzie do zanieczyszczenia, do którego nikt się nie przyzna, to wojewoda podejmie działania naprawcze, korzystając z dostępnych służb - np. straży pożarnej. Po ustaleniu sprawcy nałoży na niego karę - mówi Olga Łukasiewicz z GIOŚ.


Kto ponosi odpowiedzialność


Do tej pory zdarzało się tak, że odpowiedzialność ponosił nie rzeczywisty sprawca szkody, ale ten, kto był właścicielem nieruchomości (ze zbyciem nieruchomości na nabywcę przenoszona była odpowiedzialność za szkody i konieczność przeprowadzenia rekultywacji gruntów). Od 30 kwietnia każdy, kto przyczyni się do skażenia środowiska, poniesie za to odpowiedzialność.


Generalnie nowe przepisy dotyczą tylko szkód powstałych po 30 kwietnia. Wszystkie te, które powstały wcześniej, będą naprawiane na dotychczasowych zasadach. Ponieważ egzekucja naprawy szkód i pokrycia ich kosztów była nieskuteczna, to większość z nich będzie musiała zostać sfinansowana z budżetu państwa.


Takiego zdania jest też Krzysztof Kawczyński z Polskiego Systemu Recyklingu - Organizacja Odzysku, który zaznacza, że stare szkody staną się problemem.


- Usunięcie starych wysypisk śmieci, które nie spełniają norm, czy pozostałych po upadłych firmach pozostanie w gestii państwa - zaznacza Krzysztof Kawczyński.


Nadzór wojewody


Nad przestrzeganiem przepisów ustawy ma czuwać wojewoda. Gdy dojdzie do skażenia w środowisku, to on będzie kontrolował proces naprawy szkód. Ma też pilnować, aby firmy zapobiegały ich powstawaniu.


W praktyce może się okazać, że na terenie jednego województwa dojdzie do skażenia spowodowanego przez kilka firm. Wówczas ich odpowiedzialność będzie solidarna. Oznacza to, że wojewoda zdecyduje o tym, kto podejmie działania naprawcze, natomiast firmy rozliczą się z kosztów między sobą.


Jeżeli dojdzie do kilku szkód naraz, to wojewoda określi kolejność ich usuwania. Szkody najmniej groźne dla zdrowia i życia ludzi powinny zostać usunięte w ostatniej kolejności.

 



Podstawa prawna

l Ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz.U. nr 75, poz. 4577).


Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów

Będzie więcej kobiet w organach spółek publicznych - minimum 33%. To wynik opóźnionej implementacji przez Polskę unijnej dyrektywy Women on Boards. Nawet 500 tys. zł kary za nierespektowanie nowych przepisów. Na jakim etapie są prace legislacyjne?

UE wprowadza standardy równości płac. Pracodawców czekają zmiany

Po wejściu w życie przepisów unijnej dyrektywy pracodawcy będą musieli przyjrzeć się wzorom umów i zrezygnować z rozwiązań, które zabraniają pracownikom mówić o swoim wynagrodzeniu - powiedziała w środę ekspertka prawa pracy dr Monika Wieczorek.

Polskie firmy chcą inwestować w AI. Problemem są rosnące koszty oprogramowania

Firmy chcą przeznaczać środki na sztuczną inteligencję, ale znaczną część budżetów pochłania utrzymanie istniejących systemów. Rosnące koszty subskrypcji oprogramowania niepokoją już ponad połowę przedsiębiorstw, podczas gdy 52% planuje inwestycje w AI i rozwój własnych aplikacji.

33 procent kobiet w zarządach spółek – nowy obowiązek. Których firm dotyczy? Kary do pół mln zł

Rada Ministrów przyjęła 09.06.2026 r. projekt ustawy, który wprowadza obowiązek zapewnienia minimum 33% udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych. Nowe przepisy wdrażają unijną dyrektywę i oznaczają konkretne obowiązki dla firm: politykę równowagi płci, raporty oraz przejrzyste kryteria wyboru kandydatów. Za brak dostosowania grozi kara do 500 000 zł.

REKLAMA

Sprzedawcy elektroniki i AGD tylko do 31 lipca 2026 mają czas na wdrożenie systemu napraw - nowe obowiązki

Do końca lipca 2026 roku firmy z branży elektroniki i AGD muszą wdrożyć dyrektywę Right to Repair. Nowe przepisy oznaczają obowiązek naprawy sprzętu nawet po gwarancji, dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej. Brak dostosowania to ryzyko sporów z klientami i sankcji prawnych. Sprawdź szczegóły, obowiązki sprzedawców i uprawnienia kupujących.

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad Women on Boards

Brak kobiet na najwyższych stanowiskach to nie naturalny efekt procesów rynkowych, a konsekwencja barier. Rada Ministrów pracuje nad rozwiązaniami z dyrektywy Women on Boards. Parytety - czy płeć zacznie liczyć się bardziej niż kompetencje? To błędne założenie, że dziś o awansach i nominacjach decydują wyłącznie kwalifikacje. Gdyby tak było, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego kobiety – stanowiące połowę społeczeństwa, coraz częściej lepiej wykształcone od mężczyzn i osiągają porównywalne wyniki biznesowe – pozostają tak słabo reprezentowane na najwyższych szczeblach zarządzania.

Inteligencja emocjonalna, pomnażanie majątku, kobiety liderki i AI w firmach rodzinnych - III edycja Family Business Future Summit tym inspirowała liderów firm rodzinnych

Ponad 160 uczestników, reprezentujących firmy rodzinne, spotkało się podczas III edycji Family Business Future Summit 2026, aby rozmawiać o sukcesji, odpowiedzialności, relacjach międzypokoleniowych i przyszłości polskiego biznesu rodzinnego. Tegoroczna edycja wydarzenia pokazała, że firmy rodzinne potrzebują dziś nie tylko eksperckiej wiedzy, ale także przestrzeni do szczerej rozmowy o wartościach, zmianie i ciągłości.

Ułatwień nie będzie. Rząd wstrzymuje prace nad wykazem zawodów deficytowych

Pracodawcy liczyli na ułatwienia przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rząd wstrzymał jednak prace nad wykazem zawodów deficytowych; powodem jest wzrost bezrobocia - napisał poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna” w materiale „Szybkiej ścieżki nie będzie”.

REKLAMA

Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA