REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ulga dla pracownika, ale nie dla pracodawcy

REKLAMA

Ministerstwo Finansów proponuje, aby od początku 2007 roku składka na ubezpieczenie rentowe, wynosząca obecnie 13 proc. tzw. podstawy wymiaru (dla pracownika jest to jego pensja brutto), zmalała o 4 pkt proc. - do 9 proc.

– To krok w kierunku istotnego obniżenia kosztów pracy – uważa Zyta Gilowska, minister finansów.

Podkreśla, że trzeba to zrobić, aby zmniejszać ogromne bezrobocie. Druga propozycja ministerstwa dotycząca kosztów pracy to obniżenie składki na ubezpieczenie chorobowe. Ma zmaleć z 2,45 proc. podstawy wymiaru do 1,8 proc. Będzie ją jednak finansował nie tak jak obecnie pracownik, ale pracodawca.

REKLAMA

REKLAMA

Ile wynosi klin

To właśnie wysokie koszty pracy utrudniają obniżenie bezrobocia. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne, fundusze i podatki pochłaniają 41,9 proc. wynagrodzenia. Klin podatkowy (uwzględnia też podatki pośrednie, np. VAT) wynosi od 49 proc. do 55 proc. pensji. Połowę zarobionych pieniędzy Polacy oddają państwu. Według szacunków OECD łączne obciążenie pracy w Polsce sytuuje ją – pod względem fiskalizmu – na 11 miejscu wśród 30 krajów tej organizacji.

Wysokie koszty pracy uderzają przede wszystkim w osoby młode i słabiej wykwalifikowane. Nie mogą one znaleźć pracy, bo są dla firm za drogie. To właśnie wśród nich bezrobocie jest najwyższe. W Polsce bez pracy jest prawie 4 na 10 osób w wieku do 25 lat.

Zyska pracownik

Gdyby zmiany proponowane przez MF weszły w życie, oznaczałoby to, że istotnie wzrośnie pensja netto zatrudnionych (porównaj infografika). Osoba zarabiająca tzw. średnią krajową (ponad 2380 zł) otrzymywałaby do ręki miesięcznie ponad 105 zł więcej.

REKLAMA

Zmiana ta byłaby jednak neutralna dla pracodawców. Ponoszony przez nich koszt zatrudnienia pracownika pozostałby na niemal niezmienionym poziomie. Na przykład zatrudnienie osoby zarabiającej 1000 zł brutto kosztuje obecnie firmę prawie 1207,5 zł. Po zmianach kwota ta zmalałaby zaledwie o 2 zł. Obniżenie składki rentowej (dla pracodawcy finansującego jej połowę o 2 pkt proc.) byłoby bowiem rekompensowane przeniesieniem na firmę obowiązku opłacania, obniżonej o 0,2 pkt proc., składki chorobowej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Rozwiązanie proponowane przez MF ma więc na celu przede wszystkim zmniejszenie klina podatkowego, czyli różnicy między całkowitym kosztem zatrudnienia pracownika a jego pensją netto. Takie zmiany mają na celu legalizację zatrudnienia osób, które nie chcą oficjalnie podejmować pracy, bo ich pensja netto jest zbyt niska. MF liczy więc na to, że zwiększy się legalne zatrudnienie.

Nie jest to jednak krok w kierunku obniżenia kosztów pracy, rozumianych jako wydatek z tytułu zatrudnienia pracownika, jaki ponosi pracodawca. Firmy nie odczują żadnej ulgi.

Komu i jak obniżać

Rafał Antczak z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych uważa, że propozycja Ministerstwa Finasów jest zła.

– To kosztowne rozwiązanie, ale bez znaczenia dla pracodawców – podkreśla.
Nie maleją ich koszty z tytułu zatrudnienia pracowników. Rafał Antczak zauważa, że wzrost pensji netto pracowników po zmianach nie będzie wystarczającą zachętą, aby osoby zatrudnione nielegalnie wychodziły z szarej strefy i podejmowały legalną pracę.

– Uważam, że lepiej byłoby takie rozwiązania adresować do wybranych grup – na przykład najbardziej narażonych na bezrobocie ludzi młodych – podkreśla.
Jego zdaniem takie zmiany powinny być radykalne i polegać na likwidacji na przykład dla tych osób składki rentowej. To zagwarantowałoby firmie, że koszt zatrudnienia tego pracownika byłby zdecydowanie, o prawie 30 proc., niższy.

– Pomysł MF może zwiększyć konsumpcję indywidualną, ale nie poprawi istotnie sytuacji na rynku pracy – podsumowuje.

Innego zdania jest Adam Ambrozik, dyrektor Departamentu Ekspertyz Ekonomiczno-Społecznych w Konfederacji Pracodawców Polskich. Uważa, że koszty pracy to jedna z głównych przyczyn ograniczających tworzenie nowych miejsc pracy i dlatego pozytywnie ocenia propozycję MF. Zauważa, że chociaż zmiany te nie będą miały istotnego znaczenie dla firm, to zmniejszenie klina podatkowego ocenia pozytywnie.

– Wzrośnie wynagrodzenie pracownika bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez pracodawcę, co od dawna postulujemy – podkreśla.

Z kolei Henryk Michałowicz z KPP zauważa, że pole manewru do obniżania składek na ubezpieczenia społeczne jest niewielkie. Jego zdaniem duże znaczenie dla rynku pracy mają zmiany w wysokości i dostępności do świadczeń socjalnych oraz umiejętne stosowanie przepisów o elastycznych formach zatrudnienia lub elastycznego organizowania czasu pracy.

W poszukiwaniu oszczędności

Wysokie obciążenia pracy wynikają z konieczności finansowania wypłacanych świadczeń. – Emerytur nie wypłaca bezosobowe państwo, tylko osoby pracujące – podkreśla prof. Marek Góra. Jednak mimo wysokich kosztów ponoszonych przez pracowników zarówno ZUS, jak i KRUS (dwa największe systemy emerytalno-rentowe) są dotowane z budżetu państwa. W tym roku dotacje te wyniosą odpowiednio 23,33 mld zł i 15 mld zł. Łączna ich kwota (38,3 mld zł) to prawie 20 proc. dochodów budżetu. Ich niewydolność wynika głównie z prowadzonej w latach 90. polityki mającej łagodzić skutki restrukturyzacji polskiej gospodarki przez przyznawanie na liberalnych zasadach różnych świadczeń (renty, świadczenia przedemerytalne).

– Polityka wspierania przez państwo procesów dezaktywizacji zawodowej jest szkodliwa dla rynku pracy. Trzeba od niej odejść – podkreśla Henryk Michałowicz.
Jej prowadzenie pozwala jednak politykom na zachowanie społecznego poparcia. Dlatego tak niewiele mówi się o konieczności poszukiwania oszczędności.

Dlaczego składka rentowa

Składka rentowa jest obecnie o zaledwie o 6,52 pkt proc. niższa niż emerytalna (19,52 proc.), choć prawdopodobieństwo dożycia emerytury jest nieporównywalnie większe niż korzystanie z renty. Jej wysokość to konsekwencja ogromnej liczby rencistów, jaką zanotowano po 1989 roku. W 2002 roku stanowili oni na przykład ponad 13 proc. Polaków w wieku od 20 do 64 lat. Maciej Kossowski, z firmy Expander zauważa, że wysokość składki rentowej jest nieadekwatna do świadczenia, które za nią kupujemy.

– W praktyce opłacane składki to podatki, którymi państwo mniej lub bardziej efektywnie finansuje bieżące potrzeby – zauważa.

Jego zdaniem składka rentowa powinna być powiązana np. z wiekiem ubezpieczonego.

– Nie ma powodu, aby młoda osoba, której i tak trudno znaleźć pierwszą pracę, miała płacić pełną składkę. Ryzyko, że skorzysta ze świadczenia, jest niewielkie – podkreśla.

Ponadto z najnowszych danych ZUS wynika, że w ostatnich 5 latach ubyło prawie 1,2 mln rencistów. Jeszcze w 1999 roku było ich 2,704 mln, a w styczniu tego roku 1,58 mln.

Maleją też nakłady na renty. W 2001 roku wydatki funduszu rentowego (wchodzi w skład Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ZUS) sięgały 37,1 mld zł, tj. 5,1 proc. PKB. W tym roku wyniosą 36,7 mld zł – około 3,5 proc. PKB.

To właśnie malejąca liczba rencistów, coraz niższe wydatki na renty i wyśrubowana wysokość składki rentowej pozwalają na jej obniżenie.


Bartosz Marczuk
Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku

Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku. Co oznaczają dla przedsiębiorców? Do 3 października należy złożyć wniosek o wpis do KSC, a od 28 października 2026 r. zaczną obowiązywać rozdziały polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji.

Ochrona majątku w Szwajcarii: legalne planowanie zamiast ucieczki przed podatkami

Szwajcaria wciąż kojarzy się przedsiębiorcom z dyskrecją i „bezpiecznym sejfem" poza zasięgiem urzędów. To obraz sprzed kilkunastu lat. Dziś ulokowanie części majątku w Szwajcarii bywa sensownym elementem dywersyfikacji, ale jest w pełni widoczne dla polskiej administracji skarbowej - i tylko w takim, jawnym wariancie ma to ekonomiczny sens.

Zwolnienie z opłaty SUP dla opakowań wielorazowych - co naprawdę sprawdza kontroler po wejściu rozporządzenia PPWR?

Do 11 sierpnia 2026 r. kwalifikację opakowania jako wielorazowego (a tym samym zwolnienie z opłaty SUP) często w praktyce przesądzała etykieta „wielorazowe" na fakturze zakupowej, niezależnie od tego, czy za tym określeniem stała jakakolwiek dokumentacja. Od 12 sierpnia sytuacja wygląda inaczej: rozporządzenie PPWR (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z 19 grudnia 2024 r.) po raz pierwszy określa na poziomie unijnym, jakie warunki musi spełniać opakowanie, żeby zwolnienie z opłaty SUP w ogóle mogło zostać zastosowane. To zmiana, która dotyczy każdego podmiotu wydającego jedzenie lub napoje na wynos - restauracji, cateringów dietetycznych, sieci handlowych, producentów dań gotowych i firm dystrybuujących opakowania.

Wykorzystanie wizerunku w działalności komercyjnej - zgody, licencje, zakres eksploatacji i odpowiedzialność za naruszenia

Wizerunek jest jednym z najczęściej wykorzystywanych zasobów w komunikacji komercyjnej, ale jednocześnie jednym z tych elementów, które w praktyce bywają regulowane zbyt ogólnie lub zbyt późno. Reklama, kampania, sesja zdjęciowa, nagranie wideo, strona internetowa, portfolio, case study, event, webinar czy materiał employer brandingowy mogą wymagać nie tylko zgody na rozpowszechnianie wizerunku, lecz także jasnego określenia celu, czasu, terytorium, kanałów eksploatacji, możliwości edycji, odpłatności, zasad wycofania zgody oraz odpowiedzialności za wykorzystanie materiału poza ustalonym zakresem.

REKLAMA

Klienci gotowi na lojalność, ale firmy tylko deklarują, że im zależy na utrzymaniu relacji. Koncentrują się jednak na szukaniu nowych

Firmy oczekują lojalności od klientów, a ci są na to gotowi, ale stawiają swoje warunki. Skoro swoimi decyzjami zakupowymi okazują przywiązanie do marki, to chcą też być traktowani na specjalnych warunkach. Paradoksalnie takowe firmy częściej szykują, by pozyskać klientów nowych niż utrzymać lojalnych. Czy to ma sens i dlaczego tak się dzieje.

Kiedy spółka i konto bankowe w Belize mogą mieć sens?

Jeszcze kilka lat temu dyskusja o przenoszeniu części biznesu za granicę była w Polsce często sprowadzana do wysokości podatków. Dziś przedsiębiorcy patrzą na ten temat znacznie szerzej. Liczy się przewidywalność prawa, liczba obowiązków raportowych, sposób działania administracji, koszty księgowe i czas, jaki właściciel firmy musi poświęcać na obsługę procedur zamiast na rozwój sprzedaży. W tym kontekście coraz większe zainteresowanie budzą jurysdykcje, które chcą przyciągać międzynarodowy kapitał prostszymi zasadami prowadzenia działalności.

Firma rośnie czy tylko puchnie? Skalowalność biznesu krok po kroku

Wzrost przychodów może świadczyć o rozwoju przedsiębiorstwa, ale i być źródłem nowych ograniczeń operacyjnych i kapitałowych. O potencjale skalowania nie decyduje bowiem sam wzrost sprzedaży, lecz to, jak wraz z nim zmieniają się koszty, zasoby i zdolność operacyjna firmy. Jeżeli pozyskanie kolejnego klienta wymaga porównywalnego zwiększenia pracy, infrastruktury lub kapitału, przedsiębiorstwo rośnie, ale jego model pozostaje w znacznym stopniu liniowy. Skalowanie zaczyna się tam, gdzie wzrost sprzedaży nie wymaga proporcjonalnego wzrostu zaangażowanych zasobów.

Zarządy spółek giełdowych: ile zarabiają w Polsce, a ile w Europie?

W 2025 r. członkowie zarządów spółek giełdowych zarabiali średnio ok. 1,36 mln zł - to spadek o 2,11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, ale wciąż dwa razy więcej niż w 2008 r. Takie dane wynikają z analizy przeprowadzonej przez firmę Sedlak & Sedlak.

REKLAMA

Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie?

Firmy na całym świecie wydały na generatywną sztuczną inteligencję od 30 do 40 miliardów dolarów, a mimo to aż 95 procent wdrożeń nie przyniosło mierzalnego zwrotu - wynika z raportu MIT „The GenAI Divide”. Jednocześnie na rynku dokonuje się cicha rewolucja: nowa generacja modeli potrafi być nawet dwudziestokrotnie tańsza w przeliczeniu na koszt obliczeń, a przedsiębiorstwa masowo przechodzą z logiki „im więcej, tym lepiej” na twarde pytanie o opłacalność. Jeszcze rok temu w percepcji wielu ludzi biznesu liczyła się skala i to kto zużyje więcej tokenów. Dziś liczy się rachunek. Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie? O tym mówi dr Dominik Skowroński z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Czynności sprawdzające przed zwrotem podatku z ulgi B+R. Na co zwraca uwagę urząd skarbowy i jak się przygotować do kontroli?

Ulga badawczo-rozwojowa pozwala przedsiębiorcom odliczyć od podstawy opodatkowania koszty poniesione na działalność B+R. Może być rozliczana na bieżąco, ale podatnik może również – w granicach okresu przedawnienia – skorygować wcześniejsze zeznania i wystąpić o zwrot nadpłaty.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA