REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kredyt konsumencki. Udzielaj pełnej informacji

REKLAMA

Sprzedawca, który w umowie kredytu konsumenckiego nie poinformował klienta o prawie odstąpienia od umowy, musi liczyć się z tym, że termin na odstąpienie może wydłużyć się z 10 dni nawet do 3 miesięcy.
Czytelnik "Gazety Prawnej" kupił pralkę na raty – miał zapłacić 10 rat miesięcznych po 150 zł. Po dwóch tygodniach od momentu zakupu chciał odstąpić od umowy, gdyż z powodu utraty pracy obawiał się, że nie będzie mógł spłacać rat. Sklep nie zgodził się jednak na rozwiązanie umowy, argumentując, że klient miał na to 10 dni. W umowie konsumenta nie ma ani słowa o prawie do odstąpienia od umowy. Czy w takiej sytuacji sprzedawca ma rację?
Nie. W omawianej sprawie mamy do czynienia z umową kredytu konsumenckiego. Sprzedawca nie musiałby przyjmować po dwóch tygodniach odstąpienia od umowy, gdyby klient został prawidłowo poinformowany o prawie do odstąpienia. Jeśli tego nie zrobił, czas, w jakim można odstąpić od umowy, może znacznie wydłużyć się na korzyść klienta.
Przypomnijmy, że ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. nr 100, poz. 1081 z późn. zm.) ma zastosowanie do umów o kredyt w wysokości od 500 zł do 80 000 zł lub równowartości tych kwot w innej walucie. Termin spłaty takiego kredytu powinien być dłuższy niż 3 miesiące. Ustawy nie stosuje się do niektórych rodzajów kredytów – m.in. do kredytów mieszkaniowych, przeznaczonych zarówno na nabycie nieruchomości, jak i rozbudowę, przebudowę czy remont lokalu.
Zgodnie z ustawą, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy. Nie musi podawać przyczyny swojej decyzji. Taki termin obowiązuje w sytuacji, gdy informacja o prawie do odstąpienia zawarta jest w umowie. Jeśli sprzedawca nie zawarł w umowie informacji o prawie odstąpienia od umowy, tak jak w przypadku naszego czytelnika – termin ten ulegnie wydłużeniu. Konsument może wówczas odstąpić od umowy również w terminie 10 dni, ale liczonych od dnia otrzymania informacji o prawie odstąpienia od umowy. Nie może się to jednak odbyć później niż w ciągu 3 miesięcy od dnia zawarcia umowy.
Uważa się, że termin na odstąpienie został zachowany, jeśli przed jego upływem klient złoży oświadczenie o odstąpieniu pod wskazany adres. Wzór takiego oświadczenia kredytodawca ma obowiązek wręczyć klientowi, przy zawarciu umowy. Powinno ono zawierać imię i nazwisko lub nazwę przedsiębiorcy oraz jego adres zamieszkania lub siedziby.

Ewa Usowicz


Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

REKLAMA

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

REKLAMA

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA