REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Spółka komandytowa z udziałem osoby prawnej

Małgorzata Rymarz
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

W ostatnim czasie można zaobserwować wzmożone zainteresowanie zakładaniem spółek komandytowych przez udziałowców spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, którzy czynią komplementariuszami właśnie owe spółki z o.o. Na powodzenie tego typu konstrukcji organizacyjno-prawnej w dużym stopniu wpływają korzyści podatkowe, jakich osiągnięcia spodziewają się udziałowcy.

Do powstania spółki komandytowej potrzeba co najmniej dwóch wspólników, z których jeden występuje jako komplementariusz, tzn. odpowiada wobec wierzycieli za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem, a drugi jest komandytariuszem, ponoszącym odpowiedzialność jedynie do wysokości sumy komandytowej.

REKLAMA

REKLAMA

Dopuszczalne jest także utworzenie spółki komandytowej przez wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. z tą spółką w roli drugiego wspólnika - odpowiednio komandytariusza albo komplementariusza. Oznaczona w umowie spółki suma komandytowa nie jest tożsama z wartością wkładu, w szczególności wkład może być niższy od tej kwoty.

Spółka komandytowa, jak każda osobowa spółka handlowa, może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Ma zatem zdolność do czynności prawnych, ale nie posiada osobowości prawnej (określana jest niekiedy jako „ułomna osoba prawna”).

Jeżeli w roli komplementariusza „obsadzona” zostanie spółka z o.o., a komandytariuszami zostaną udziałowcy tejże spółki, to ci ostatni oczywiście nie ponoszą osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki z o.o., a za zobowiązania spółki komandytowej odpowiadają tylko do wysokości sumy komandytowej, która może być przecież ustalona na niskim poziomie. Z kolei spółka z o.o., jako komplementariusz, odpowiada za zobowiązania spółki komandytowej całym swoim majątkiem, który należy utożsamić z kapitałem zakładowym.

REKLAMA

Zasady podatkowego rozliczenia

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Analizując podatkowe aspekty przedstawionej powyżej konstrukcji, w pierwszej kolejności trzeba podkreślić, że udział spółki z o.o. w roli komplementariusza nie czyni ze spółki komandytowej podatnika podatku dochodowego od osób prawnych. Utworzona spółka nie będzie oczywiście również podmiotem opodatkowania na gruncie u.p.d.o.f. Podatnikami odpowiedniego podatku dochodowego pozostają nadal wspólnicy.

Prawidłowy sposób rozliczania się z fiskusem wspólników spółki komandytowej przedstawił Urząd Skarbowy Kraków-Stare Miasto, w postanowieniu z 8 lutego 2007 r. (nr: PDP/423-16/07/BA/17187): „komplementariusz, będący osobą prawną, przy wpłacaniu na rachunek urzędu skarbowego zaliczki miesięcznej, o której mowa w art. 25 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, oraz w składanym zeznaniu rocznym CIT-8 na podstawie art. 27 ust. 1 ww. ustawy jest zobowiązany uwzględnić przychody i koszty wygenerowane przez spółkę komandytową proporcjonalnie do udziału posiadanego przez komplementariusza w tej spółce wraz z pozostałymi przychodami i kosztami komplementariusza, uzyskanymi z innej działalności. Podmiotem zobowiązanym do zapłaty podatku dochodowego w części dotyczącej dochodów z tytułu udziału w spółce osobowej jest bowiem jej wspólnik”.

Obowiązek ustalania przychodu z udziału w spółce komandytowej oraz kosztów uzyskania tego przychodu, na podstawie danych liczbowych, wynikających z ksiąg rachunkowych prowadzonych przez spółkę komandytową, dotyczy w równym stopniu zarówno komplementariuszy, jak i komandytariuszy.

Rzeczywiste korzyści podatkowe

Korzyści związane z utworzeniem spółki komandytowej z udziałem spółki z o.o. jako komplementariusza rozciągają się także na sferę obowiązków prawnopodatkowych.

W zwykłych okolicznościach udziałowcy spółki z o.o. otrzymują wypracowany przez spółkę zysk w postaci dywidendy. Zysk ten podlega niejako podwójnemu opodatkowaniu: raz na poziomie spółki z o.o. - podatkiem dochodowym od osób prawnych, a następnie, po rozdysponowaniu między wspólników - podatkiem dochodowym od osób fizycznych, jako ich dochód z udziału w zyskach osób prawnych (art. 17 ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.f.).

To obciążenie fiskalne można znacząco zmniejszyć, przenosząc jakiś dochodowy fragment działalności gospodarczej, realizowanej dotąd w ramach spółki z o.o., do spółki komandytowej i jednocześnie ustalając minimalny udział spółki z o.o. w zysku osiągniętym przez spółkę komandytową.

Jeżeli dodatkowo komandytariusze (osoby fizyczne) wybiorą opodatkowanie według stawki liniowej, to planowane przedsięwzięcie może stać się skutecznym instrumentem optymalizacji podatkowej.

Decydując się na zawiązanie spółki komandytowej, należy pamiętać, że określonym normatywnie celem jej powstania jest prowadzenie przedsiębiorstwa. Nie jest zatem możliwe zastosowanie omawianej formuły do realizacji jednorazowej transakcji.

Korzyści rzekome

Zasady podziału zysków i strat powinny być szczegółowo określone w umowie spółki komandytowej. Przepisy k.s.h. pozostawiają wspólnikom w tym względzie dużą swobodę, mogą oni zatem postanowić, że udział komplementariusza (spółki z o.o.) w zyskach jest symboliczny (np. 1-procentowy), a udział w stratach znaczny (np. 99-proc.). Dopuszczalne jest także całkowite wyłączenie komandytariuszy od udziału w stratach.

Z wariantu tego korzystają często udziałowcy spółki z o.o., błędnie mniemając, że będzie on podwójnie opłacalny podatkowo: z jednej strony pozwoli rozliczyć lwią część wypracowanego zysku wyłącznie na poziomie wspólników, a z drugiej umożliwi obciążenie kosztów podatkowych spółki z o.o. ewentualnymi stratami spółki komandytowej. Wspólnicy ulegają też często pokusie wprowadzenia do umowy spółki zapisów o obowiązku ponoszenia kosztów działalności gospodarczej (a w domyśle również ich podatkowego rozliczania) w innej proporcji, niż ta wynikająca z posiadanego udziału w zysku.

Niestety, to, co jest dopuszczalne na gruncie prawa handlowego, nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w normach podatkowych.

Przy ocenie sytuacji podatkowej wspólników spółki komandytowej miarodajne będą regulacje zawarte w art. 8 u.p.d.o.f oraz art. 5 u.p.d.o.p. Zgodnie z powołanymi przepisami przychody z udziału w spółce niebędącej osobą prawną łączy się z przychodami każdego ze wspólników proporcjonalnie do posiadanego przez niego prawa w udziale w zysku. Podobnie postępuje się rozliczając koszty uzyskania przychodów, wydatki niestanowiące kosztów, zwolnienia oraz ulgi podatkowe. W razie braku przeciwnego dowodu przyjmuje się, że udziały wspólników są równe.

Przykład

W umowie spółki komandytowej zapisano, że wspólnicy uczestniczą w zyskach w następujących proporcjach:

- komplementariusz (spółka z o.o. ALFA) - 10 proc.,

- dwaj komandytariusze (osoby fizyczne, udziałowcy spółki z o.o. ALFA) - po 45 proc. każdy.

Jednocześnie ustalono, że komplementariusz partycypuje w stratach spółki w wysokości 90 proc. Za pozostałą część strat odpowiadają komandytariusze (po 5 proc. każdy).

Postanowienie to jest ważne w relacjach między stronami umowy spółki komandytowej, jednak spółka z o.o. nie może zaliczyć do własnych kosztów podatkowych pokrytej straty, rozumianej jako nadwyżka kosztów nad przychodami.

O przyczynach braku kwalifikacji kosztowej owego wydatku informuje Izba Skarbowa w Opolu, analizująca podobny stan faktyczny: „Nie ma zatem znaczenia dla podatku dochodowego od osób prawnych, który ze wspólników zobowiązany jest zgodnie z umową spółki komandytowej do pokrywania jej strat i czy faktycznie poniósł z tego tytułu wydatki. Mimo więc tego, iż spółka z o.o. zobowiązana jest zgodnie z umową do pokrycia straty spółki komandytowej, to - zgodnie z ww. przepisem ustawy (...) - do swoich kosztów uzyskania przychodów jednostka ta będzie mogła zaliczyć, zgodnie z cyt. art. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, jedynie 6 proc. wydatków spółki komandytowej zakwalifikowanych jako koszt podatkowy wg tejże ustawy. Środki przekazane na pokrycie straty bilansowej spółki komandytowej nie są zatem kosztem uzyskania przychodów spółki z o.o. ani w części, ani w całości, chociaż istotnie przynajmniej część z nich stanowi kasowy odpowiednik kosztów zaliczonych przez tę spółkę do kosztów uzyskania przychodów wg współczynnika 6 proc.” (decyzja z 14 czerwca 2007 r., nr: PDI/4270-0010/07/KMA).

Ze względu na dyspozycje art. 8 u.p.d.o.f. i art. 5 u.p.d.o.p. nie można też skutecznie postanowić o niejednolitym podziale przychodów i kosztów między wspólników.

Przykład

Spółka komandytowa składa się z trzech osób: dwóch fizycznych i jednej prawnej (spółki z o.o., występującej jako komplementariusz). Wspólnicy ustalili, że przychód uzyskany z działalności gospodarczej w ramach tej spółki dzielony będzie na trzy równe części, natomiast koszty uzyskania przychodów przypisywane będą tylko komandytariuszom. Przedstawiona klauzula umowna nie może mieć wpływu na zasady rozliczania z fiskusem, dla celów podatkowych koszty przyporządkowywuje się bowiem wspólnikom według proporcji przyjętych dla podziału zysków. W opisanej sytuacji zarówno przychody, jak i koszty podatkowe każdego ze wspólników wynoszą 1/3 całości uzyskanych przychodów i poniesionych kosztów.

Tego zdania jest też Ministerstwo Finansów, które na łamach Biuletynu Skarbowego nr 3/2007 stwierdziło: „zasady wykładni systemowej nakazują więc przyjąć, że podział przychodów i kosztów między wspólnikami spółki komandytowej (zarówno będącymi osobami prawnymi, jak i osobami fizycznymi) powinien być dokonany jednolicie, w takiej proporcji, w jakiej poszczególni wspólnicy partycypują w zyskach tej spółki. A zatem proporcję, o której mowa w art. 5 u.p.d.o.p., ustala się w stosunku do przysługującego wspólnikowi udziału w przychodach i kosztach spółki komandytowej, stosownie do postanowień zawartych w umowie spółki, przy czym pod pojęciem udziału należy rozumieć udział w zyskach tej spółki”.

Niedopuszczalne, i to zarówno w świetle przepisów podatkowych, jak i prawa handlowego, będą też takie klauzule umowne, które gwarantują niektórym wspólnikom udział w zysku nie niższy od określonej kwoty.

Wkład to nie przychód

Z punktu widzenia opłacalności tworzenia spółki komandytowej przez spółkę z o.o. i jej udziałowców niezwykle istotna jest odpowiedź na pytanie o podatkowe skutki wniesienia wkładów. Kwestia jest ważna, albowiem przedmiotem aportu spółki z o.o. bywają często nieruchomości albo przedsiębiorstwo.

Na stronie internetowej MF podatnicy mogą odnaleźć niepokojące opinie, mówiące o konieczności zaliczenia wartości wkładu niepieniężnego do przychodów wspólnika, który aport wnosi. Przykładem takiej interpretacji jest postanowienie Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów z 23 października 2006 r. (nr: 1433/NG/423/502/06/IW). Stwierdzono w nim, że skoro spółka z o.o. przeniosła, poprzez aport, prawo własności nieruchomości na spółkę komandytową, to tym samym po jej stronie powstał przychód podatkowy, zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 3 u.p.d.o.p. W ocenie urzędu, owo zdarzenie gospodarcze uprawnia spółkę z o.o. do uznania za koszty uzyskania przychodów wydatków poniesionych na nabycie nieruchomości, pomniejszonych o sumę odpisów amortyzacyjnych. Ponadto organ podatkowy doszedł do wniosku, że spółka z o.o. uzyskała również przysporzenie majątkowe (w postaci finansowych aktywów trwałych), poprzez objęcie w zamian za nieruchomość udziałów w spółce komandytowej.

Powyższe postanowienie zostało jednak, z powodu rażącego naruszenia prawa, zmienione decyzją Izby Skarbowej w Warszawie (nr 1401/BP-I/006-1136/06/KS z 19 czerwca 2007 r.). Izba stanowczo stwierdziła, że wniesienie wkładu niepieniężnego do spółki komandytowej jest czynnością neutralną podatkowo, także jeśli aportującym jest spółka kapitałowa.

Przychód może wystąpić tylko w wyniku ewentualnej sprzedaży przez spółkę komandytową nieruchomości będącej przedmiotem wkładu. Kosztem uzyskania przychodów będzie wówczas wartość początkowa nieruchomości pomniejszona o odpisy amortyzacyjne, z zachowaniem zasad wyrażonych w art. 5 u.p.d.o.p.

Należy zatem uspokoić podatników: wniesienie do spółki komandytowej wkładu w postaci pieniężnej lub niepieniężnej nie skutkuje powstaniem przychodu ani po stronie wnoszącego, ani po stronie pozostałych wspólników, niezależnie od tego, czy są osobami fizycznymi czy też prawnymi.

Jak ustalić wartość początkową przedmiotu aportu

Z kwestią wnoszenia wkładów niepieniężnych przez spółkę z o.o. ściśle wiąże się inny problem, będący często tematem pytań kierowanych pod adresem fiskusa: według jakich zasad amortyzować środki trwałe, stanowiące przedmiot aportu do spółki komandytowej?

Organy skarbowe zgodnie stwierdzają, że istotnie brak jest unormowań dotyczących sposobu określenia wartości początkowej składników majątkowych wnoszonych przez osoby prawne do spółek osobowych. Urzędy zalecają podatnikom kierowanie się treścią art. 16g ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.p. Zgodnie z powołanym przepisem za wartość początkową środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych uważa się - w razie nabycia w postaci wkładu niepieniężnego (aportu) wniesionego do spółki kapitałowej, a także udziału w spółdzielni - ustaloną przez podatnika na dzień wniesienia wkładu lub udziału - wartość poszczególnych środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, nie wyższą jednak od ich wartości rynkowej. Jak zauważa Drugi Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie (postanowienie z 23 stycznia 2007 r., nr: 1472/ROP1/423-380/06/AJ): „przepis ten odnosi się do ustalenia wartości środka trwałego nabytego przez podatnika będącego spółką kapitałową w postaci aportu wniesionego do tej spółki. Z analogiczną sytuacją - wniesieniem środka trwałego w postaci wkładu niepieniężnego do spółki - mamy do czynienia w omawianym stanie faktycznym, z tą jednak różnicą, że spółka, do której jest wnoszony aport, nie jest spółką kapitałową, lecz spółką osobową. Ponieważ sposób ustalenia wartości początkowej środka trwałego wniesionego w postaci wkładu niepieniężnego do spółki osobowej nie został bezpośrednio określony, należy odpowiednio zastosować art. 16g ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.p. Potwierdza to uregulowanie zawarte w art. 22g ust. 1 pkt 4 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych”.

Cytowana opinia, pod względem praktycznym, jest bardzo cenna, wskazuje bowiem najbardziej oczywiste rozwiązanie. Równocześnie jednak posiada ogromny mankament: bazuje na analogii, która w wykładni przepisów podatkowych jest niedopuszczalna. Normy z tej gałęzi prawa powinny być zawsze stosowane literalnie.

Wydaje się więc, że ustawodawca podatkowy nie nadąża za rozwojem stosunków gospodarczych, skoro nie przewidział możliwości wnoszenia przez spółki kapitałowe wkładów do spółek osobowych.

Wzbogacenie art. 16g ust. 1 u.p.d.o.p. o regulację odnoszącą się do takiej właśnie sytuacji stanowi zatem postulat de lege ferenda.

Małgorzata Rymarz

Podstawa prawna:

• ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (j.t. Dz.U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 z późn.zm.),

• ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (j.t. Dz.U. z 2000 r. Nr 54, poz. 654 z późn.zm.).

Źródło: Prawo Przedsiębiorcy

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

REKLAMA

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

REKLAMA

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA