REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Spółka komandytowa z udziałem osoby prawnej

Małgorzata Rymarz
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

W ostatnim czasie można zaobserwować wzmożone zainteresowanie zakładaniem spółek komandytowych przez udziałowców spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, którzy czynią komplementariuszami właśnie owe spółki z o.o. Na powodzenie tego typu konstrukcji organizacyjno-prawnej w dużym stopniu wpływają korzyści podatkowe, jakich osiągnięcia spodziewają się udziałowcy.

Do powstania spółki komandytowej potrzeba co najmniej dwóch wspólników, z których jeden występuje jako komplementariusz, tzn. odpowiada wobec wierzycieli za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem, a drugi jest komandytariuszem, ponoszącym odpowiedzialność jedynie do wysokości sumy komandytowej.

REKLAMA

REKLAMA

Dopuszczalne jest także utworzenie spółki komandytowej przez wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. z tą spółką w roli drugiego wspólnika - odpowiednio komandytariusza albo komplementariusza. Oznaczona w umowie spółki suma komandytowa nie jest tożsama z wartością wkładu, w szczególności wkład może być niższy od tej kwoty.

Spółka komandytowa, jak każda osobowa spółka handlowa, może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Ma zatem zdolność do czynności prawnych, ale nie posiada osobowości prawnej (określana jest niekiedy jako „ułomna osoba prawna”).

Jeżeli w roli komplementariusza „obsadzona” zostanie spółka z o.o., a komandytariuszami zostaną udziałowcy tejże spółki, to ci ostatni oczywiście nie ponoszą osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki z o.o., a za zobowiązania spółki komandytowej odpowiadają tylko do wysokości sumy komandytowej, która może być przecież ustalona na niskim poziomie. Z kolei spółka z o.o., jako komplementariusz, odpowiada za zobowiązania spółki komandytowej całym swoim majątkiem, który należy utożsamić z kapitałem zakładowym.

REKLAMA

Zasady podatkowego rozliczenia

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Analizując podatkowe aspekty przedstawionej powyżej konstrukcji, w pierwszej kolejności trzeba podkreślić, że udział spółki z o.o. w roli komplementariusza nie czyni ze spółki komandytowej podatnika podatku dochodowego od osób prawnych. Utworzona spółka nie będzie oczywiście również podmiotem opodatkowania na gruncie u.p.d.o.f. Podatnikami odpowiedniego podatku dochodowego pozostają nadal wspólnicy.

Prawidłowy sposób rozliczania się z fiskusem wspólników spółki komandytowej przedstawił Urząd Skarbowy Kraków-Stare Miasto, w postanowieniu z 8 lutego 2007 r. (nr: PDP/423-16/07/BA/17187): „komplementariusz, będący osobą prawną, przy wpłacaniu na rachunek urzędu skarbowego zaliczki miesięcznej, o której mowa w art. 25 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, oraz w składanym zeznaniu rocznym CIT-8 na podstawie art. 27 ust. 1 ww. ustawy jest zobowiązany uwzględnić przychody i koszty wygenerowane przez spółkę komandytową proporcjonalnie do udziału posiadanego przez komplementariusza w tej spółce wraz z pozostałymi przychodami i kosztami komplementariusza, uzyskanymi z innej działalności. Podmiotem zobowiązanym do zapłaty podatku dochodowego w części dotyczącej dochodów z tytułu udziału w spółce osobowej jest bowiem jej wspólnik”.

Obowiązek ustalania przychodu z udziału w spółce komandytowej oraz kosztów uzyskania tego przychodu, na podstawie danych liczbowych, wynikających z ksiąg rachunkowych prowadzonych przez spółkę komandytową, dotyczy w równym stopniu zarówno komplementariuszy, jak i komandytariuszy.

Rzeczywiste korzyści podatkowe

Korzyści związane z utworzeniem spółki komandytowej z udziałem spółki z o.o. jako komplementariusza rozciągają się także na sferę obowiązków prawnopodatkowych.

W zwykłych okolicznościach udziałowcy spółki z o.o. otrzymują wypracowany przez spółkę zysk w postaci dywidendy. Zysk ten podlega niejako podwójnemu opodatkowaniu: raz na poziomie spółki z o.o. - podatkiem dochodowym od osób prawnych, a następnie, po rozdysponowaniu między wspólników - podatkiem dochodowym od osób fizycznych, jako ich dochód z udziału w zyskach osób prawnych (art. 17 ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.f.).

To obciążenie fiskalne można znacząco zmniejszyć, przenosząc jakiś dochodowy fragment działalności gospodarczej, realizowanej dotąd w ramach spółki z o.o., do spółki komandytowej i jednocześnie ustalając minimalny udział spółki z o.o. w zysku osiągniętym przez spółkę komandytową.

Jeżeli dodatkowo komandytariusze (osoby fizyczne) wybiorą opodatkowanie według stawki liniowej, to planowane przedsięwzięcie może stać się skutecznym instrumentem optymalizacji podatkowej.

Decydując się na zawiązanie spółki komandytowej, należy pamiętać, że określonym normatywnie celem jej powstania jest prowadzenie przedsiębiorstwa. Nie jest zatem możliwe zastosowanie omawianej formuły do realizacji jednorazowej transakcji.

Korzyści rzekome

Zasady podziału zysków i strat powinny być szczegółowo określone w umowie spółki komandytowej. Przepisy k.s.h. pozostawiają wspólnikom w tym względzie dużą swobodę, mogą oni zatem postanowić, że udział komplementariusza (spółki z o.o.) w zyskach jest symboliczny (np. 1-procentowy), a udział w stratach znaczny (np. 99-proc.). Dopuszczalne jest także całkowite wyłączenie komandytariuszy od udziału w stratach.

Z wariantu tego korzystają często udziałowcy spółki z o.o., błędnie mniemając, że będzie on podwójnie opłacalny podatkowo: z jednej strony pozwoli rozliczyć lwią część wypracowanego zysku wyłącznie na poziomie wspólników, a z drugiej umożliwi obciążenie kosztów podatkowych spółki z o.o. ewentualnymi stratami spółki komandytowej. Wspólnicy ulegają też często pokusie wprowadzenia do umowy spółki zapisów o obowiązku ponoszenia kosztów działalności gospodarczej (a w domyśle również ich podatkowego rozliczania) w innej proporcji, niż ta wynikająca z posiadanego udziału w zysku.

Niestety, to, co jest dopuszczalne na gruncie prawa handlowego, nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w normach podatkowych.

Przy ocenie sytuacji podatkowej wspólników spółki komandytowej miarodajne będą regulacje zawarte w art. 8 u.p.d.o.f oraz art. 5 u.p.d.o.p. Zgodnie z powołanymi przepisami przychody z udziału w spółce niebędącej osobą prawną łączy się z przychodami każdego ze wspólników proporcjonalnie do posiadanego przez niego prawa w udziale w zysku. Podobnie postępuje się rozliczając koszty uzyskania przychodów, wydatki niestanowiące kosztów, zwolnienia oraz ulgi podatkowe. W razie braku przeciwnego dowodu przyjmuje się, że udziały wspólników są równe.

Przykład

W umowie spółki komandytowej zapisano, że wspólnicy uczestniczą w zyskach w następujących proporcjach:

- komplementariusz (spółka z o.o. ALFA) - 10 proc.,

- dwaj komandytariusze (osoby fizyczne, udziałowcy spółki z o.o. ALFA) - po 45 proc. każdy.

Jednocześnie ustalono, że komplementariusz partycypuje w stratach spółki w wysokości 90 proc. Za pozostałą część strat odpowiadają komandytariusze (po 5 proc. każdy).

Postanowienie to jest ważne w relacjach między stronami umowy spółki komandytowej, jednak spółka z o.o. nie może zaliczyć do własnych kosztów podatkowych pokrytej straty, rozumianej jako nadwyżka kosztów nad przychodami.

O przyczynach braku kwalifikacji kosztowej owego wydatku informuje Izba Skarbowa w Opolu, analizująca podobny stan faktyczny: „Nie ma zatem znaczenia dla podatku dochodowego od osób prawnych, który ze wspólników zobowiązany jest zgodnie z umową spółki komandytowej do pokrywania jej strat i czy faktycznie poniósł z tego tytułu wydatki. Mimo więc tego, iż spółka z o.o. zobowiązana jest zgodnie z umową do pokrycia straty spółki komandytowej, to - zgodnie z ww. przepisem ustawy (...) - do swoich kosztów uzyskania przychodów jednostka ta będzie mogła zaliczyć, zgodnie z cyt. art. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, jedynie 6 proc. wydatków spółki komandytowej zakwalifikowanych jako koszt podatkowy wg tejże ustawy. Środki przekazane na pokrycie straty bilansowej spółki komandytowej nie są zatem kosztem uzyskania przychodów spółki z o.o. ani w części, ani w całości, chociaż istotnie przynajmniej część z nich stanowi kasowy odpowiednik kosztów zaliczonych przez tę spółkę do kosztów uzyskania przychodów wg współczynnika 6 proc.” (decyzja z 14 czerwca 2007 r., nr: PDI/4270-0010/07/KMA).

Ze względu na dyspozycje art. 8 u.p.d.o.f. i art. 5 u.p.d.o.p. nie można też skutecznie postanowić o niejednolitym podziale przychodów i kosztów między wspólników.

Przykład

Spółka komandytowa składa się z trzech osób: dwóch fizycznych i jednej prawnej (spółki z o.o., występującej jako komplementariusz). Wspólnicy ustalili, że przychód uzyskany z działalności gospodarczej w ramach tej spółki dzielony będzie na trzy równe części, natomiast koszty uzyskania przychodów przypisywane będą tylko komandytariuszom. Przedstawiona klauzula umowna nie może mieć wpływu na zasady rozliczania z fiskusem, dla celów podatkowych koszty przyporządkowywuje się bowiem wspólnikom według proporcji przyjętych dla podziału zysków. W opisanej sytuacji zarówno przychody, jak i koszty podatkowe każdego ze wspólników wynoszą 1/3 całości uzyskanych przychodów i poniesionych kosztów.

Tego zdania jest też Ministerstwo Finansów, które na łamach Biuletynu Skarbowego nr 3/2007 stwierdziło: „zasady wykładni systemowej nakazują więc przyjąć, że podział przychodów i kosztów między wspólnikami spółki komandytowej (zarówno będącymi osobami prawnymi, jak i osobami fizycznymi) powinien być dokonany jednolicie, w takiej proporcji, w jakiej poszczególni wspólnicy partycypują w zyskach tej spółki. A zatem proporcję, o której mowa w art. 5 u.p.d.o.p., ustala się w stosunku do przysługującego wspólnikowi udziału w przychodach i kosztach spółki komandytowej, stosownie do postanowień zawartych w umowie spółki, przy czym pod pojęciem udziału należy rozumieć udział w zyskach tej spółki”.

Niedopuszczalne, i to zarówno w świetle przepisów podatkowych, jak i prawa handlowego, będą też takie klauzule umowne, które gwarantują niektórym wspólnikom udział w zysku nie niższy od określonej kwoty.

Wkład to nie przychód

Z punktu widzenia opłacalności tworzenia spółki komandytowej przez spółkę z o.o. i jej udziałowców niezwykle istotna jest odpowiedź na pytanie o podatkowe skutki wniesienia wkładów. Kwestia jest ważna, albowiem przedmiotem aportu spółki z o.o. bywają często nieruchomości albo przedsiębiorstwo.

Na stronie internetowej MF podatnicy mogą odnaleźć niepokojące opinie, mówiące o konieczności zaliczenia wartości wkładu niepieniężnego do przychodów wspólnika, który aport wnosi. Przykładem takiej interpretacji jest postanowienie Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów z 23 października 2006 r. (nr: 1433/NG/423/502/06/IW). Stwierdzono w nim, że skoro spółka z o.o. przeniosła, poprzez aport, prawo własności nieruchomości na spółkę komandytową, to tym samym po jej stronie powstał przychód podatkowy, zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 3 u.p.d.o.p. W ocenie urzędu, owo zdarzenie gospodarcze uprawnia spółkę z o.o. do uznania za koszty uzyskania przychodów wydatków poniesionych na nabycie nieruchomości, pomniejszonych o sumę odpisów amortyzacyjnych. Ponadto organ podatkowy doszedł do wniosku, że spółka z o.o. uzyskała również przysporzenie majątkowe (w postaci finansowych aktywów trwałych), poprzez objęcie w zamian za nieruchomość udziałów w spółce komandytowej.

Powyższe postanowienie zostało jednak, z powodu rażącego naruszenia prawa, zmienione decyzją Izby Skarbowej w Warszawie (nr 1401/BP-I/006-1136/06/KS z 19 czerwca 2007 r.). Izba stanowczo stwierdziła, że wniesienie wkładu niepieniężnego do spółki komandytowej jest czynnością neutralną podatkowo, także jeśli aportującym jest spółka kapitałowa.

Przychód może wystąpić tylko w wyniku ewentualnej sprzedaży przez spółkę komandytową nieruchomości będącej przedmiotem wkładu. Kosztem uzyskania przychodów będzie wówczas wartość początkowa nieruchomości pomniejszona o odpisy amortyzacyjne, z zachowaniem zasad wyrażonych w art. 5 u.p.d.o.p.

Należy zatem uspokoić podatników: wniesienie do spółki komandytowej wkładu w postaci pieniężnej lub niepieniężnej nie skutkuje powstaniem przychodu ani po stronie wnoszącego, ani po stronie pozostałych wspólników, niezależnie od tego, czy są osobami fizycznymi czy też prawnymi.

Jak ustalić wartość początkową przedmiotu aportu

Z kwestią wnoszenia wkładów niepieniężnych przez spółkę z o.o. ściśle wiąże się inny problem, będący często tematem pytań kierowanych pod adresem fiskusa: według jakich zasad amortyzować środki trwałe, stanowiące przedmiot aportu do spółki komandytowej?

Organy skarbowe zgodnie stwierdzają, że istotnie brak jest unormowań dotyczących sposobu określenia wartości początkowej składników majątkowych wnoszonych przez osoby prawne do spółek osobowych. Urzędy zalecają podatnikom kierowanie się treścią art. 16g ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.p. Zgodnie z powołanym przepisem za wartość początkową środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych uważa się - w razie nabycia w postaci wkładu niepieniężnego (aportu) wniesionego do spółki kapitałowej, a także udziału w spółdzielni - ustaloną przez podatnika na dzień wniesienia wkładu lub udziału - wartość poszczególnych środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, nie wyższą jednak od ich wartości rynkowej. Jak zauważa Drugi Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie (postanowienie z 23 stycznia 2007 r., nr: 1472/ROP1/423-380/06/AJ): „przepis ten odnosi się do ustalenia wartości środka trwałego nabytego przez podatnika będącego spółką kapitałową w postaci aportu wniesionego do tej spółki. Z analogiczną sytuacją - wniesieniem środka trwałego w postaci wkładu niepieniężnego do spółki - mamy do czynienia w omawianym stanie faktycznym, z tą jednak różnicą, że spółka, do której jest wnoszony aport, nie jest spółką kapitałową, lecz spółką osobową. Ponieważ sposób ustalenia wartości początkowej środka trwałego wniesionego w postaci wkładu niepieniężnego do spółki osobowej nie został bezpośrednio określony, należy odpowiednio zastosować art. 16g ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.p. Potwierdza to uregulowanie zawarte w art. 22g ust. 1 pkt 4 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych”.

Cytowana opinia, pod względem praktycznym, jest bardzo cenna, wskazuje bowiem najbardziej oczywiste rozwiązanie. Równocześnie jednak posiada ogromny mankament: bazuje na analogii, która w wykładni przepisów podatkowych jest niedopuszczalna. Normy z tej gałęzi prawa powinny być zawsze stosowane literalnie.

Wydaje się więc, że ustawodawca podatkowy nie nadąża za rozwojem stosunków gospodarczych, skoro nie przewidział możliwości wnoszenia przez spółki kapitałowe wkładów do spółek osobowych.

Wzbogacenie art. 16g ust. 1 u.p.d.o.p. o regulację odnoszącą się do takiej właśnie sytuacji stanowi zatem postulat de lege ferenda.

Małgorzata Rymarz

Podstawa prawna:

• ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (j.t. Dz.U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 z późn.zm.),

• ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (j.t. Dz.U. z 2000 r. Nr 54, poz. 654 z późn.zm.).

Źródło: Prawo Przedsiębiorcy

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Należyta staranność w łańcuchu dostaw w relacji z niemieckimi kontrahentami

Firmy niemieckie wywierają wpływ nie tylko na swoje spółki-córki, ale również na swoich zagranicznych dostawców, wymagając od nich określonych działań. Jakich? Co to oznacza w praktyce dla polskich kontrahentów?

Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

REKLAMA

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

REKLAMA

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA