| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > Mała firma > ABC małej firmy > Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML) rok później

Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML) rok później

Po roku obowiązywania ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (tzw. AML) niewielu przedsiębiorców z branż innych niż finansowa wie, że w ogóle ich ona dotyczy, a jej przepisy mogą być dla przedsiębiorców bardzo ryzykowne. Co więcej, coraz częściej pojawiają się kary – zauważają prawnicy kancelarii Legal Geek.

– Wejście w życie nowej ustawy AML zbiegło się z szałem RODO, tym samym zostało niemal niezauważone przez podmioty z sektorów pozafinansowych, a ich również dotyczy ustawa. W efekcie nawet podmioty, które już wcześniej musiały posiadać odpowiednie procedury i mechanizmy zbagatelizowały zmiany w prawie, skupiając się na RODO. A to może być kosztowny błąd. Do tej pory Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF), organ zajmujący się zwalczaniem zjawiska prania pieniędzy, regularnie i sprawnie nakładał kary na instytucje zobowiązane do stosowania przepisów AML – mówi Tomasz Klecor, partner w kancelarii Legal Geek.

Banki mogą zamykać firmowe konta, a firmy wypowiadać umowy

Procedury przeciwdziałania praniu pieniędzy od wielu lat są powszechnie stosowane na rynku usług finansowych. Ostatnio było głośno o przypadkach zamykania rachunków bankowych przez banki, którym nie udało się ustalić beneficjentów rzeczywistych swoich klientów. Jeśli klient banku spóźnił się ze złożeniem stosownego oświadczenia – bank wypowiadał mu umowę, najczęściej ze skutkiem natychmiastowym.

To nie jest nadgorliwość banku, tylko realizowanie obowiązków ustawowych. Każdy przedsiębiorca, który musi stosować przepisy AML, musi również regularnie i cyklicznie weryfikować czy posiada aktualne informacje o swoim kliencie. Jeśli nie jest w stanie stwierdzić, że informacje są prawidłowe, bo np. klient nie odpowiada na wiadomości do niego kierowane, to zgodnie z przepisami musi wypowiedzieć umowę. – Ustawa jest tutaj bardzo precyzyjna, brak możliwości zastosowania któregokolwiek z tzw. środków bezpieczeństwa finansowego oznacza brak możliwości zawarcia umowy lub konieczność jej rozwiązania – wyjaśnia Tomasz Klecor, który na co dzień odpowiada za obsługę sektora finansowego.

Sektor nieruchomości pod szczególną obserwacją

Co bardzo istotne – w lipcu tego roku GIIF opublikował tzw. krajową ocenę ryzyka, stanowi ona wskazówki dla przedsiębiorców dotyczące ustalenia, jakie może być ryzyko prania pieniędzy dla określonych kategorii transakcji. Ocena zawiera m.in. możliwe scenariusze prania pieniędzy, które zostały zidentyfikowane przez GIIF. W przypadku sektora finansowego Komisja Nadzoru Finansowego wydała komunikat, w którym zapowiada, że instytucje finansowe powinny przeprowadzić ponowną analizę własnych ocen ryzyka, a te oceny będą przedmiotem badania przez KNF. Co prawda KNF nie nadzoruje przedsiębiorców branż pozafinansowych – nie mniej taki komunikat wskazuje, że organy odpowiedzialne za przeciwdziałanie praniu pieniędzy widzą konieczność uwzględnienia krajowej oceny ryzyka.

– Warto zauważyć, że rynek nieruchomości w ocenie sporządzonej przez GIIF generuje taki sam poziom ryzyka prania pieniędzy jak np. sektor kryptowalut. Oznacza to, że pośrednik nieruchomości w zasadzie powinien tak samo bacznie identyfikować i weryfikować swoich klientów, a następnie analizować transakcje jak robią to giełdy kryptowalut czy banki – komentują prawnicy z Legal Geek.

Autor: Legal Geek

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Monika Chylińska

Architekt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »