REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Drób wreszcie bez antybiotyków? Co na to hodowcy?

Katarzyna Redmerska
Katarzyna Redmerska
Dziennikarka medyczno-prawna
kury
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Bakteriofagi w produkcji rolnej – czy ograniczenie stosowania antybiotyków stanie się faktem? Konsument chce kupować sprawdzony i jakościowy produkt. Tymczasem przed producentami stają wymagania systemów jakości. Czy bakteriofagi pomogą rozwiązać problem? Jak to wygląda w praktyce? 

Antybiotyki w produkcji rolnej – wymuszone zmiany 

W Polsce, ale i także Europie, zmiany wymagań i restrykcji, jakie stawiają systemy jakości – zachodzą w wyniku zmian regulacji prawnych. Coraz częściej włącza się i nauka, mając wpływ na to, w jaki sposób odbywa się proces produkcji żywności. W opinii ekspertów, nowe rozwiązania technologiczne, które są wprowadzane – wymuszą zmiany w wytycznych systemów jakości żywności, którym będą musieli podporządkować się producenci. Tak dzieje się już w przypadku wykorzystania antybiotyków w produkcji rolnej. 

REKLAMA

REKLAMA

Polscy hodowcy stoją przed ważnym wyzwaniem, jakim jest ograniczenie stosowania antybiotyków w produkcji drobiu. Od dawna stosowanie antybiotyków w branży drobiarskiej wzbudza skrajne emocje – jakość i bezpieczeństwo oferowanych produktów, często poddawana jest w wątpliwość. Problem jest jednak złożony. Należy pamiętać, że producenci muszą mierzyć się z coraz większą liczbą przypadków tzw. antybiotykooporności. Stosowane do tej pory antybiotyki zwalczające infekcje i choroby – stają się coraz mniej skuteczne, przestają działać.

Jak informuje Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI, hodowcy są w trudnej sytuacji z ekonomicznego i wizerunkowego punktu widzenia. Wydają środki na coraz mniej skuteczne metody leczenia i ochrony stad, i równocześnie są za to piętnowani.

Tylko naturalne metody walki z bakteriami i chorobami

Naukowcy z Katedry Biotechnologii i Mikrobiologii Żywności Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu (UPWr) wyszli naprzeciw problemowi antybiotykoterapii w produkcji rolnej, postanawiając znaleźć rozwiązanie – w tym celu wykorzystali potencjał drzemiący w bakteriofagach, czyli wirusach zwalczających bakterie.

REKLAMA

Bakteriofagi poddawano badaniom i wykorzystywano do zwalczania chorób infekcyjnych już w latach 20 i 30 XX wieku. Niestety odkrycie i wykorzystanie antybiotyków zahamowało rozwój badań bakteriofagów. Obecnie, zmuszeni okolicznościami – powracamy do przerwanych badań i naturalnych metod walki z bakteriami i chorobami, które wywołują. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak mówi dr inż. Marta Kuźmińska-Bajor, prowadząca badania w Katedrze Biotechnologii i Nauk o Żywności UPWr, zakończony projekt badawczy potwierdził, że bakteriofagi są skuteczną metodą zapobiegania i ochrony stada przed infekcjami i chorobami, która nie wywołuje lekooporności bakterii. – „Choć produkt przeznaczony dla producentów jest już gotowy, jego stosowanie uzależnione jest od dopuszczenia go do obrotu w produkcji zwierzęcej na terenie UE. Mam nadzieję, że nastąpi to już niedługo, ponieważ wyniki i efekty naszej pracy są bardzo powiązane z wprowadzaną właśnie strategią Zielonego Ładu” – wskazuje dr Kuźmińska-Bajor. 

Nauka ma zatem gotowe rozwiązanie, które czeka już tylko na prawną możliwość zastosowania komercyjnego. Bakteriofagi stosuje się już w Azji. W USA są wykorzystywane do dezynfekcji przed ubojem oraz przed pakowaniem mięsa. 

Współpraca nauki i biznesu 

W opinii ekspertów, przyspieszenie wykorzystania biotechnologii w rolnictwie będzie zależne od uwarunkowań prawnych, jak i od zakresu i stopnia współpracy pomiędzy nauką i biznesem. – „Nauka i biznes, choć mogą mieć wspólne cele, nadal pozostają dyscyplinami dwóch prędkości” – zaznacza Kuźminska-Bajor, dodając, że zwykle nauka jest bardziej precyzyjna, zaś biznes chce reagować natychmiast i oczekuje szybkich efektów. – „Musimy się cały czas siebie uczyć. Niewątpliwie jednak polskie firmy zwracają na nas coraz większą uwagę, a to bardzo pozytywny sygnał” – podsumowuje ekspertka.  

Nadzieja w biotechnologii. Strategia „Zielony Ład” 

Przyszłość produkcji rolnej będzie należała do rozwiązań opartych na biotechnologii, w tym bakteriofagach. Wymusza to brak efektywności i uodpornienie się bakterii na antybiotyki. Ponadto jest to odpowiedź na wymagania konsumentów oraz środowiska, co w efekcie przełoży się na poprawę wizerunku branży. 

Eksperci nie mają wątpliwości, że rozwiązania, bazujące na biotechnologii, będą decydować o rozwoju branży mięsnej. Jolanta Ciechomska ekspert w ramach projektu „Wyzwanie QAFP” finansowanego ze środków Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego i Wieprzowego, zauważa, że system QAFP i jego zalecenia dla producentów i hodowców zmieniają się w czasie. Zmiany te siłą rzeczy dotyczą również kwestii antybiotyków.

Jednym z celów strategii „Zielony Ład”, jest ograniczenie o 50 proc. wykorzystania antybiotyków w produkcji zwierzęcej do 2030 roku. Bez wątpienia bakteriofagi są idealnym rozwiązaniem, które producenci powinni brać pod uwagę w momencie dopuszczenia ich do obrotu rynkowego. To możliwość lepszego dopasowania się do potrzeb i wymogów konsumentów. 

Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Infor.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Fatalne dane z CEIDG: może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie

Fatalne dane z CEIDG: w 2026 roku może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie. Ile JDG zostało zawieszonych w pierwszej połowie roku? Jakie są przyczyny rosnącej liczby wniosków o zamknięcie działalności?

Umowa o sprzedaż płodów rolnych. Co rolnik wiedzieć powinien

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".

Optymalizacja podatkowa a DAC8 - kryptowaluty za granicą przestają być niewidoczne. I co dalej?

Przechowywanie kryptowalut na zagranicznej giełdzie nie oznacza już, że informacje o transakcjach pozostaną poza zasięgiem polskiego fiskusa. Nowe regulacje DAC8 rozszerzają automatyczną wymianę informacji podatkowych na rynek kryptoaktywów. Dane gromadzone przez giełdy i innych pośredników mają trafiać do administracji państwa, w którym użytkownik jest rezydentem podatkowym.

Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie

W prawie, podatkach, księgowości, doradztwie, finansach czy obszarach zgodności regulacyjnej posługiwanie się sztuczną inteligencją jest szczególnie ryzykowne. Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - takie sytuacje pokazują, że sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie.

REKLAMA

Firmy wydają tysiące na szkolenia. Dlaczego efekty często znikają po kilku tygodniach?

Firmy inwestują w szkolenia menedżerskie i programy rozwojowe dla kadry zarządzającej. Uczestnicy wysoko oceniają zajęcia, zdobywają wiedzę i opuszczają salę z konkretnymi postanowieniami. Po kilku tygodniach okazuje się jednak, że nadal unikają trudnych rozmów, zbyt mało delegują albo wracają do dawnych sposobów zarządzania. Jak zaplanować rozwój kompetencji menedżerskich, aby przyniósł trwałe rezultaty?

Odpowiedzialność influencerów za rekomendacje produktów

W dobie świetnie funkcjonujących i w dalszym ciągu rozwijających się mediów społecznościowych, coraz więcej firm decyduje się właśnie tą drogą reklamować swoje produkty. Wiąże się to jednak z pewnymi ograniczeniami, zwłaszcza gdy reklama opiera się na współpracy ze znanymi osobami.

Powództwo o rozwiązanie spółki z o.o. – gdy dalsze istnienie spółki nie ma sensu, ale nie wszyscy wspólnicy są tego zdania

Konflikt między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może doprowadzić do całkowitego paraliżu jej działalności. Nie można powołać zarządu, podjąć kluczowych uchwał, zatwierdzić sprawozdania finansowego ani zdecydować o dalszym kierunku rozwoju firmy. Jeden ze wspólników chce zakończyć działalność, natomiast drugi konsekwentnie blokuje rozwiązanie spółki. Brak jednomyślności nie zawsze oznacza jednak, że wspólnicy muszą bezterminowo pozostawać w niedziałającej spółce. W szczególnych sytuacjach możliwe jest wystąpienie do sądu z powództwem o jej rozwiązanie.

Bezpieczny zapas czy finansowa pułapka? Firmy coraz dłużej czekają na gotówkę

Firmy na całym świecie coraz wolniej odzyskują pieniądze zainwestowane w materiały, produkcję i towary. Jak wynika z analizy Allianz Trade, przyczyną jest m.in. gromadzenie większych zapasów jako zabezpieczenie przed zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Taka strategia może jednak zwiększać presję na dostawców.

REKLAMA

Ekspert: unijne przepisy nakładają na polskich przedsiębiorców nowe obowiązki w zakresie opakowań

Od 12 sierpnia 2026 r. zacznie być stosowane unijne rozporządzenie PPWR, które gruntownie zmienia zasady projektowania, oznakowania i wprowadzania do obrotu opakowań. Obejmie wszystkich przedsiębiorców wprowadzających opakowania lub produkty w opakowaniach na rynek UEj, od dużych producentów żywności po najmniejsze firmy. Dla wielu z nich oznacza to konieczność przebudowy opakowań i łańcucha dostaw. Dobra wiadomość jest taka, że część potrzebnych rozwiązań technologicznych jest już dostępna, a firmy mają jeszcze czas na przygotowania.

Sieci handlowe ruszają za Polakami na wakacje. Nie chodzi tylko o kurorty – ta walka o portfele klientów dzieje się także tam, gdzie wielu spędzi urlop po cichu

Morze, góry, Mazury, ale także własny ogród i mieszkanie – dla sieci handlowych każdy wakacyjny scenariusz Polaków oznacza nową okazję do sprzedaży. Detaliści otwierają sezonowe punkty w najpopularniejszych kurortach, inwestują w dodatkowe miejsca sprzedaży i szukają sposobów, by dotrzeć do klientów, którzy zamiast wyjazdu wybiorą urlop w domu. Skala tej rywalizacji jest większa, niż mogłoby się wydawać: światowy rynek sezonowych sklepów jest wart już niemal 15 mld dolarów, a kluczowe pytanie brzmi: jak sieci radzą sobie z nagłym wzrostem sprzedaży, brakami pracowników i oczekiwaniami klientów, którzy nawet na wakacjach nie rezygnują z wygody?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA