| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Rynek kredytów > Czy minister gospodarki Waldemar Pawlak słusznie wypowiedział wojnę spreadom?

Czy minister gospodarki Waldemar Pawlak słusznie wypowiedział wojnę spreadom?

Frank idzie w górę, a spready, czyli różnica pomiędzy kursem zakupu i sprzedaży waluty w danym banku, powiększają się. Kredytobiorcy z niepokojem śledzą ceny walut. Ich sytuacja jest różna w zależności od banku, ale miesięcznie mogą stracić nawet 30 zł za każde, pożyczone 100 tys. zł.

Według informacji, podanych przez MG, rocznie banki zarabiają na spreadach 1-1,5 mld zł, jednak gdyby zabrano im ten zysk, bez wątpienia poszukają go gdzie indziej – w kieszeniach klientów. Prawdopodobnie doprowadziłoby to do podwyżki cen kredytów lub wprowadzenia nowych, obowiązkowych ubezpieczeń i prowizji. Póki co MG ma dwa pomysły na ulżenie kredytobiorcom. Znamy tylko ich założenia, ale od razu widać, że zarzuty o budowanie kapitału politycznego przed wyborami nie są niedorzeczne.

Pierwsza propozycja ministra Pawlaka to umożliwienie kredytobiorcom spłaty hipoteki bezpośrednio w walucie rozliczania kredytu. Takie rozwiązanie już funkcjonuje na rynku od połowy 2009 roku, a to dzięki rekomendacji S II, na mocy której klienci mają prawo do zmiany waluty, w której spłacają kredyt. Rozwiązanie ma jednak kilka wad. Przede wszystkim operacja zmiany waluty oznacza obecnie obowiązek podpisania aneksu do umowy kredytowej, a to koszt rzędu kilkuset złotych. Cała operacja może zacząć przynosić zyski dopiero po roku albo jeszcze później, bo oszczędność na racie wynosi kilkadziesiąt złotych miesięcznie. MG chce zlikwidować tę barierę i dać możliwość dowolnego wyboru waluty spłaty kredytu, bez obowiązku aneksowania umowy.

Dowiedz się także: Jaki jest odsetek złych kredytów?

Ministerstwo nie ma jednak pomysłu na drugą przeszkodę, która nie pozwoliła rekomendacji S II osiągnąć sukcesu – operacyjną. Aktualnie spłata kredytu walutowego odbywa się bez wychodzenia z domu, a zapłata w walucie wymaga wizyt w kilku miejscach. Najpierw trzeba wypłacić pieniądze z banku, potem pojechać z nimi do kantoru, a w końcu z powrotem zawieźć je do banku. W ekstremalnym przypadku spłata raty kredytowej zajmie kilka godzin. Pamiętajmy też, że kantory też stosują spready i nie w każdym z nich kurs waluty jest atrakcyjny. Na dodatek narażamy się na niebezpieczeństwo rabunku gotówki. Wówczas zamiast kilkudziesięcio złotowego zysku zanotujemy kilkutysięczną stratę.

Z dobrodziejstwa rekomendacji S II korzysta niewielki odsetek klientów. W niektórych instytucjach stanowi on dużo mniej niż 0,5 proc. osób, posiadających kredyt walutowy. Podobny pomysł nie znalazłby uznania u wielu kredytobiorców. Zwyciężyłyby przeszkody operacyjne. I choć pozwalają je ominąć internetowe serwisy do wymiany walut, to na razie ich popularność nie jest duża.

Pomysł MG ma jeszcze jeden słaby punkt: formalny. Takie rozwiązanie godzi bowiem w swobodę zawierania umów pomiędzy bankami a klientami. Wszak podpisując umowę, klient godzi się na jej pewne zasady, a jeśli chce je zmienić, powinien podpisać aneks. Żadne prawo nie zabrania pobierania opłat za aneksy.

Polecamy serwis: Lokaty

reklama

Polecamy artykuły

Autor:

Open Finance

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Ministerstwo Gospodarki postanowiło ukrócić bankową samowolę w określaniu wartości spreadów.
Ministerstwo Gospodarki postanowiło ukrócić bankową samowolę w określaniu wartości spreadów.

CIT 2018. Komentarz299.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

WebHat

WebHat to prężnie rozwijająca się firma tworząca interaktywny video e-learning.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od mojafirma.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK