| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty gotówkowe i konsumpcyjne > Kto nie powinien brać kredytu konsumpcyjnego?

Kto nie powinien brać kredytu konsumpcyjnego?

Im bliżej Bożego Narodzenia, tym więcej osób skłonnych jest zaciągnąć kredyt konsumpcyjny. Czy jednak każdy może pozwolić sobie na dodatkowe obciążenie domowego budżetu kredytem konsumpcyjnym? W jakich sytuacjach trzeba powiedzieć kredytom konsumpcyjnym „nie”?

Trudności z panowaniem nad emocjami podczas zakupów dobitnie potwierdzają zlecone przez KRUK badania niezależnej agencji badawczej GfK Polonia. Wynika z nich, że zdecydowana większość ankietowanych – aż 86 proc. deklaruje planowanie dochodów i wydatków, ale  zaledwie 6 proc. osób nigdy nie zdarza się robić większych nieplanowanych zakupów, takich jak sprzęt AGD/RTV, wyjazd na wakacje czy nawet samochód. A dobre chęci w zakresie planowania domowego budżetu w okresie przedświątecznym poddane są szczególnej próbie.

„Emocjonalna otoczka” świąt Bożego Narodzenia jest niepowtarzalna i często bierze górę nad rozsądkiem oraz chłodną kalkulacją. Warto jednak przynajmniej przez chwilę pokalkulować i przełożyć zakup telewizora czy telefonu na nowy rok, gdy promocje są zwykle jeszcze większe, a styczniowe wynagrodzenie pozwoli zasypać lukę, jaka powstała w budżecie po organizacji świąt.

Co zrobić, gdy już zdarzy się szalony, nieplanowany zakup? Trzeba spróbować oddać towar. Wiele sklepów dopuszcza taką możliwość. Klient ma również prawo w ciągu 10 dni od podpisania umowy kredytowej zrezygnować z pożyczki. Dla umów podpisywanych od 18 grudnia, będzie miał na to nawet 14 dni kalendarzowych.

Polecamy serwis: Inwestycje

Choć udział złych kredytów w puli kredytów konsumpcyjnych od dłuższego czasu utrzymuje się na zbliżonym poziomie ok. 1819 proc., to widać, że Polacy uczą się na błędach. Z roku na rok podchodzą do pożyczania pieniędzy z większą ostrożnością. Jak wynika z badań Millward Brown SMG/KRC, przeprowadzonych na zlecenie, PwC rodacy coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego, że kredyt to propozycja dla osób z „wyższymi dochodami”.

Gdy przed rokiem jako główny powód zaciągnięcia kredytu konsumpcyjnego ankietowani podawali nową potrzebę (66 proc. wskazań), a wyższe dochody znajdowały się na drugim miejscu i miały 52 proc. wskazań, to już w tym roku oba te elementy podawane są niemal na równi – nowa potrzeba ma 61 proc., a wyższe dochody – 60 proc. Wzrosło też znaczenie stałej pracy z 41 proc. w zeszłym roku do 49 proc. obecnie, a także spłata poprzednich zobowiązań z 29 do 38 proc.

O rosnącej rozwadze i ostrożności klientów świadczy także fakt, że pytani o cele, na jakie chcieliby zaciągnąć kredyt, zaczęli ograniczać się do jednego, podczas gdy w zeszłym roku była ich cała lista.

Na czele nadal jednak pozostają bieżące wydatki 29 proc., w których mieszczą się właśnie gwiazdkowe prezenty czy organizacja kolacji wigilijnej. Na drugiej pozycji niezmiennie znajduje się zakup sprzętu RTV/AGD (22 proc.), a na trzeciej – remont mieszkania (17 proc.). Na kredycie konsumpcyjnym nie powinni opierać swoich wydatków najubożsi.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Horyzonty®-Szkolenia dla Biznesu

Szkolenia dla Biznesu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »