| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Dlaczego polski rynek reaguje na wiadomości z Egiptu?

Dlaczego polski rynek reaguje na wiadomości z Egiptu?

Mimo niskiego, łącznego PKB, które w 2009 r. opiewało na kwotę 58 141,5 mld dolarów i stanowiło zaledwie 0,32% PKB na świecie, Egiptowi udało się wpłynąć na światowe rynki. Wydawałoby się, że demonstracje w tym kraju stanowią problem lokalny, a ponad 100 zabitych osób i kolejne 2000 rannych nie są w stanie sprawić, że spadnie wartość indeksów giełdowych na świecie. Stało się jednak inaczej.

W piątek wieczorem, 28 stycznia, amerykański indeks S&P 500 osiągnął najwyższy poziom w obecnej hossie – 1 302,67 pkt. – aby następnie stracić ponad 2%, zaś kurs zamknięcia wyniósł 1276,34 pkt. W poniedziałek, około godziny 18.00, zyskiwał on 0,46%. Podobnie zachowywały się inne indeksy na całym świecie; w USA najbardziej spadł NASDAQ, który obsunął się o 2,5%. 31 stycznia o godz. 18.00 rósł on o 0,18%.

Niewiele lepiej szło rynkom w Azji. Japoński indeks NIKKEI 225 spadł w piątek o 1,13%, zaś poniedziałkowa sesja zakończyła się stratą o 1,18%. Na warszawskim parkiecie w ciągu piątkowej i poniedziałkowej sesji także dominował kolor czerwony. W piątek spadki WIG20 sięgnęły 0,7%, a w pierwszym dniu tygodnia tracił on ponad 1%, aby zamknąć się neutralnie pod wpływem lepszych danych z USA. Bilans dwóch ostatnich dni dla WIGu, indeksu całego rynku, wyniósł -0,7% oraz -0,45%. Czy spadki światowych indeksów mogły wynikać z wewnętrznych napięć gospodarki, która pod względem wielkości PKB zajmuje 44 miejsce na świecie?

Egipt nie wyróżnia się niczym szczególnym. In plus można mu zapisać rozwinięty sektor turystyki i… pierwsze miejsce na świecie w eksporcie daktyli. O wiele ważniejsze jest jego położenie geopolityczne.

Kraj ten graniczy od wschodu z Izraelem oraz Strefą Gazy, a od Jordanii i Arabii Saudyjskiej oddziela go wąski pas Morza Czerwonego. Po zachodniej stronie sąsiaduje z Libią i Algierią. Eskalacja konfliktu w Egipcie, a dodatkowo niepokoje w Tunezji, mogłyby zatem zaognić sytuację na całym Bliskim Wschodzie. Obecne protesty społeczne przeciwko 30-letnim rządom prezydenta Mubaraka są tłumione przy użyciu wojska, a w kraju wprowadzona została godzina policyjna. Najgorszy scenariusz zakłada wybuch wojny domowej. Gdyby dodatkowo w konflikt włączyły się kraje Bliskiego Wschodu, mogłoby to przyciągnąć uwagę światowych mocarstw. Poprzez dalszą destabilizację miałyby one prostszą drogę do poszerzenia swoich wpływów w tym obszarze.

Dowiedz się także: Na których rynkach finansowych nastąpi najbardziej dynamiczny rozwój w roku 2011?

Warto zapytać, dlaczego ten region jest ważny? Otóż wszystkie wymienione kraje łączy jedno – duża część ich dochodów pochodzi z wydobycia i sprzedaży za granicę ropy naftowej. Wszystkie są członkami OPEC.

Organizacja krajów eksportujących ropę naftową (Organization of the Petroleum Exporting Countries) zrzesza wszystkich, liczących się na rynku eksporterów tego surowca. Powstała w roku 1960, zaś obecnie, poprzez decyzje o wielkości wydobycia ma duży wpływ na cenę. Ceny ropy jako surowca energetycznego determinują koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. W skrajnym przypadku mogą zaszkodzić całej gospodarce, wywołując stagflację – wysoką inflację i zerowy wzrost gospodarczy. Z pewnością nie służyłoby to naszym portfelom. Dlaczego tak się dzieje?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Andrzej Wal

http://www.w-a-l.pl/

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »