| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Spadki w Szanghaju wystraszyły inwestorów

Spadki w Szanghaju wystraszyły inwestorów

Giełdy nie były dziś w najlepszych nastrojach. Trudno się dziwić. Nie widać żadnych pozytywnych impulsów, które mogłyby pobudzić rynki do zwyżek, a chiński parkiet raz po raz straszy coraz większymi spadkami notowań. Nawet Wall Street zdaje się być zaniepokojona.

Również na głównych giełdach europejskich dzień zaczął się od spadków. We Frankfurcie i Londynie indeksy traciły po około 1 proc., a w Paryżu zniżka sięgała 0,8 proc. To efekt sytuacji w Azji i zniżkujących kontraktów na amerykańskie indeksy. Znów wraca strach przed pogłębieniem korekty. Wczesnym przedpołudniem trudno było w Europie znaleźć indeks, który znajdowałby się na plusie. Jednym z wyjątków był Istambuł, ale i tam wzrost sięgał zaledwie 0,3 - 0,4 proc. Spośród giełd naszego regionu liderem spadków był Bukareszt, gdzie indeks zniżkował o prawie 2 proc. Pozostałe rynki nie odbiegały od „średniej”, czyli spadały po około 1 proc. W trakcie sesji sytuacja niewiele się zmieniała. Do Bukaresztu dołączyła Praga, za to turecka giełda demonstrowała siłę, powiększając zwyżkę do ponad 3 proc. Końcówka dnia przyniosła jednak dość powszechny powiew optymizmu, choć na poszczególnych parkietach przejawiał się on z różnym natężeniem.

Wraz z poprawą sytuacji na giełdach, dolar tracił na sile zgodnie z dobrze znanym już schematem. Wczorajszy wieczór zakończył na poziomie 1,41 dolara za euro. Dziś rano przez chwilę nie mógł się zdecydować, w którą stronę podążyć. Gdy okazało się, że na rynkach akcji nastroje wciąż nie są najlepsze, amerykańska waluta zaczęła ponownie zyskiwać wobec euro.

Z wieczornego osłabienia korzystał złoty, który od dwóch dni odrabia spore straty z końca ubiegłego tygodnia i połowy minionego poniedziałku. Ciekawe jest to, że odrabianie strat następuje w drugiej połowie dnia. Rano nasza waluta słabnie, po południu się umacnia i taki scenariusz przerabiamy już drugi dzień z rzędu. W każdym razie wtorek zakończył się na poziomie prawie 2,94 zł za dolara, 4,15 zł za euro i 2,73 za franka. Wobec wszystkich tych trzech walut złoty zyskał wczoraj po 2 grosze. Jednak dziś dość szybko doszło do zmiany tej tendencji i wczorajsze zyski odeszły w niepamięć. Do końca dnia zmiany nie były zbyt dynamiczne.

Wczoraj nasz rynek czekał na rozstrzygnięcie, niemal cały czas utrzymując się na plusie. Dziś oczekiwaliśmy w gorszych nastrojach, podobnie jak niemal wszystkie parkiety w Europie, ale koniec dnia wcale nie sprzyjał niedźwiedziom. Ta siła warszawskiego parkietu wydawała się niemal podejrzana, ale w końcu nie ma co narzekać i dyskutować z faktami. Jedynie mizerne obroty podważają wiarygodność tego, co obserwujemy.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Narkiewicz-Tarłowska

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »