| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Warszawska giełda liderem wzrostów

Warszawska giełda liderem wzrostów

Nie licząc mocno kapryśnego moskiewskiego indeksu RTS i indyjskiego BSE30, warszawska giełda była przez większą część dnia liderem wzrostów na skalę nie tylko europejską, ale i globalną. Końcówka sesji klarowność tego obrazu zakłóciła tylko w niewielkim stopniu.

Początek dnia na warszawskiej giełdzie był dość spokojny. Zaczęło się od niewielkiego wzrostu indeksów. Z takim scenariuszem mamy do czynienia już od kilku dni. Po części to efekt niezdecydowania inwestorów, po części braku jednoznacznych wskazówek ze strony przewodnika stada, czyli giełdy przy Wall Street. Tam sytuacja jest bardzo niestabilna z powodu trwającego sezonu publikacji wyników finansowych firm. Jedna negatywna lub pozytywna niespodzianka może popchnąć rynki na całym świecie w dowolnym kierunku. Lepiej się więc zbyt mocno nie angażować. Małe wahania i niewielkie obroty świadczą o całkiem racjonalnych reakcjach inwestorów. Tym bardziej, że niebawem będziemy mieć okazję egzaltować się efektami działalności naszych firm. Spółki determinujące kierunek ruchu naszych indeksów zmieniają się z dnia na dzień. Dziś rolę motorów zwyżki przejęła Telekomunikacja Polska, której papiery przez kilka poprzednich sesji ciągnęły w dół. Pekao wymieniło się rolami z PKO. KGHM tańczy to po jednej, to po drugiej stronie barykady. Największy kapitał wciąż gra papierami największych banków i najbardziej płynnymi walorami kilku dużych firm. Sytuacja typowa dla niepewnych czasów. Czwartkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksu największych firm o nieco ponad 1 proc., WIG zwyżkował niemal w takiej samej skali. Obroty nie przekroczyły 1,2 mld. zł i nie zachwyciły swą wielkością. To pewnie cena niepewności.

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych daleka jest od wyjaśnienia. Wczoraj indeksy straciły po około 1 proc., nadal trwa więc niepewność co do tego, w jakim kierunku podążą. Zakres konsolidacji trwającej od kwietnia nieco się zawęził. Tymi spadkami i niepewnością niezbyt przejęli się inwestorzy w Azji. Tamtejsze indeksy w większość przypadków całkiem sporo zwyżkowały. Hang Seng zyskał 2,3 proc., Nikkei 1,4 proc., Shanghai B-Share prawie 1 proc.

Europa trochę się chyba przestraszyła spadków za oceanem, bo indeksy głównych giełd zaczęły dzień od zniżek. Francuski CAC40 tracił ponad 1 proc., DAX o 0,6 proc., a FTSE o 0,4 proc. W trakcie sesji sytuacja nieco się poprawiła, wskaźniki w Paryżu i Londynie wyszły na plus, jedynie Frankfurt pozostawał w tyle. Na parkietach naszego regionu panował optymizm. Węgierski BUX zyskiwał ponad 1 proc., w Moskwie wzrost o 2,6 proc., jedynie bułgarski Sofix tracił ponad 2 proc., ale po wczorajszej zwyżce o 6 proc. to nic dziwnego. Na obniżenie przez agencję Moody’s ratingu dla Łotwy i Litwy, indeksy w Rydze i Tallinie zareagowały spadkami. Na dane makroekonomiczne główne europejskie indeksy reagowały raczej niemrawo. Poza utrzymującym się na 1 proc. wzroście FTSE, krążyły wokół zera niczym ćma wokół świecy. A ponieważ w Stanach początek sesji też nie zwiastował radykalnych zmian, do końca dnia dotrwaliśmy w stanie letargu.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Anna Gluźniewicz

Ekspert Equity Investments S.A. w dziedzinie księgowości spółek

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »