| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Warszawska giełda poszła swoją drogą

Warszawska giełda poszła swoją drogą

Nasze indeksy jako jedyne świeciły na czerwono w zestawieniu europejskich giełd. Widocznie przed zdecydowanym atakiem na szczyt z 6 stycznia inwestorzy potrzebują nabrać większego rozpędu i trochę się cofnęli. Niektórzy realizują pokaźne zyski, inni być może czekają na okazję, by wejść do gry, gdy ceny nieco spadną.

Na naszym parkiecie tylko początek sesji był na plusach. Od rozpoczęcia regularnego handlu zagościły spadki. Po pół godzinie indeks największych firm tracił 1,8 proc., WIG prawie 1 proc. Trochę dłużej wytrzymały wskaźniki małych i średnich firm. Zniżka szybko przybierała na sile i apogeum osiągnęła jeszcze przed godz. 10.00. Wówczas WIG20 tracił 2,5 proc., WIG 2 proc., a pozostałe dwa wskaźniki po 1 proc. Najwięcej traciły papiery dużych spółek: banków, KGHM, Telekomunikacji Polskiej. Na nich też koncentrowały się obroty. Pod koniec dnia spadki przybrały na sile, indeks największych firm zniżkowało o ponad 3 proc. Akcje Pekao traciły 8 proc., PKO BP 7%, TP SA ponad 5%. Ostatecznie WIG20 spadł o 3,7 proc., WIG o 2,65 proc., mWIG40 stracił 0,6 proc., a sWIG80 zniżkował o 0,7 proc. Obroty wyniosły 1,58 mld zł i były nieco niższe niż w czwartek.

W czwartek indeksy nowojorskiej giełdy próbowały wyrwać się w górę z trwającej od początku kwietnia konsolidacji. Zwyżka była przyzwoita, ale 1,5 proc. nikogo na kolana nie powala. Tylko część parkietów azjatyckich podzieliło amerykański optymizm. Należały do nich Japonia, Nowa Zelandia i Filipiny. Nikkei, wykazujący ostatnio spore niezdecydowanie, zwyżkował o ponad 1,7 proc., starając się zakończyć kilkudniową korektę wzrostów. W Szanghaju korekta trwa w najlepsze, ale nie wyrządza indeksowi żadnych szkód. Spadek indeksu o ponad 2 proc. nie zrobił wrażenia. Małe tsunami nawiedziło za to giełdę w Tajwanie, gdzie tamtejszy indeks stracił 4 proc.

Główne europejskie indeksy po niemrawym otwarciu zaczęły piąć się w górę. Około południa zyskiwały już po 1-1,5 proc. Zwyżka nieco przyspieszyła po ogłoszeniu wyników przez Citigroup i General Electric, które okazały się nieco lepsze od oczekiwań. Gdy radość amerykańskich inwestorów okazała się mocno umiarkowana, i w Europie nastroje „siadły”.

Dolar atakował europejską walutę już od wtorku i w piątek przypieczętował swoją przewagę. Wczesnym popołudniem euro kosztowało już tylko 1,3 dolara, najmniej od prawie miesiąca. Czy to poważniejszy sygnał bardziej trwałej tendencji? Stawiałbym na obronę pozycji rzez euro w najbliższych dniach. Potem wszystko będzie zależeć od majowych decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Wszystko wskazuje na to, że 7 maja wystrzeli swój ostatni pocisk, obniżając stopy do 1 proc., a później weźmie się (podobnie jak Fed) do skupowania papierów dłużnych.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

HRM partners

ekspert z zakresu HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »