| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > WIG20 na minusie

WIG20 na minusie

Początek wtorku na parkiecie nie wskazywał zdecydowanie na to, w którą stronę pójdzie rynek, ale już wkrótce WIG20 ujawnił swoją słabość i zniżkował o 0,5 proc. Nie najlepsze dane makroekonomiczne ze Starego Kontynentu spowodowały pogłębienie przeceny. Podaż wyhamowała dopiero po zderzeniu z poziomem 2700 pkt.

Od dwóch dni skutecznie prowokował on do działania popyt i tym razem także spełnił swoje zadanie, chociaż w końcówce byki straciły ten argument, bo indeks zakończył dzień poniżej tej bariery. Dzień był bogaty w dane makro, ale komunikaty były na przemian dobre i złe. Zaczynając od porannego odczytu inflacji w Australii, rynki dostały pretekst do wzrostów. Ceny w tym kraju poszły w górę zgodnie z oczekiwaniami, zwiększając się o 2,7 proc., a ponieważ tamtejszy bank centralny zaczął podnosić stopy procentowe wcześniej niż inni, Australia nie powinna mieć inflacyjnych problemów, przynajmniej w najbliższej przyszłości. Innymi słowy istnieje nadzieja na bezbolesne wyjście z QE. W dalszej części dnia nastąpiło największe, negatywne wydarzenie – rynki zaskoczył odczyt PKB z Wielkiej Brytanii za ostatni kwartał 2010 roku. Zamiast wzrosnąć o prognozowane 0,5 proc., gospodarka skurczyła się o 0,5 proc. Reakcja rynków była nieproporcjonalnie mała wobec rangi takiego odczytu i nie utrzymała się dłużej niż kilka minut. Ciekawe, jak w takiej sytuacji zachowa się Bank Anglii, który ma przed sobą niezły dylemat. Z jednej strony wyraźnie rośnie inflacja, a z drugiej strony następuje spadek wzrostu gospodarczego. Obniżki stóp nie mają już sensu, a kolejne pakiety stymulacyjne będą dolewaniem oliwy do ognia.

Dowiedz się także: Czy nastąpił koniec kryzysu w strefie euro?

Dane ze Stanów okazały się równie niejednoznaczne. Amerykańska spółka 3M poinformowała, że w ostatnim kwartale 2010 zarobiła 1,28 dolara na akcji i był to zysk, którego spodziewał się rynek. To o tyle dobra informacja, że 3M jest swoistą gospodarką USA w skali mikro. Jeżeli ona radzi sobie dobrze, to całe Stany Zjednoczone powinny doświadczać ożywienia. Zgodnie z prawem serii, następne dane z amerykańskiego rynku nieruchomości były już nieciekawe. Indeks Case-Shiller, opisujący ceny domów w USA, ujawnił ich roczny spadek o 1,6 proc., czyli najwięcej od grudnia 2009. W związku z tym sektor nieruchomości nie wykazuje najmniejszych oznak poprawy, co powinno prowokować do przeceny, ale już indeks zaufania konsumentów Conference Board wzrósł zdecydowanie silniej niż prognozowano. Podniósł się do 60 pkt. i jzajął najwyższy poziom od 8 miesięcy. W tym wskaźniku szczególnie optymistyczne są informacje o znacznej poprawie postrzegania rynku pracy. Jednak myślenie „im więcej pracy tym więcej wydatków i produkcji” nie znalazło odzwierciedlenia na rynku.

Polecamy serwis: Kredyty

Poziom 2700 pkt. bronił się do fiksingu, ale ostatecznie WIG20 zakończył na najniższym poziomie od 11 stycznia. Największy wkład w ten spadek ma KGHM, który był najsilniej tracącym walorem spośród największych. Nastąpiła prosta reakcja na spadek cen miedzi, a spółce nie pomógł nawet wydany komunikat, że w 2011 roku jej zysk może sięgnąć astronomicznych 8 mld złotych. W miarę upływu czasu informacja ta coraz bardziej służyła podaży, która zyskała idealny pretekst do realizacji zysków i obniżyła notowania miedziowego konglomeratu o 3,75 proc. Jutro powinniśmy zacząć z niższego pułapu, co przełoży się na ciekawszy handel i większą aktywność graczy. Niewykluczone, że 2700 pkt. jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Wojciech Krawczyk

Instruktor American Heart Association (pierwsza pomoc).

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »