| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Emocje nie są dobrym doradcą

Emocje nie są dobrym doradcą

Tak radykalna zmiana nastrojów na amerykańskim rynku akcji, jaką mogliśmy dziś obserwować i to z dość błahego powodu, nie może nastrajać zbyt optymistycznie.

Ponad czteroprocentowa zwyżka indeksów cieszy, ale nie zmienia zasadniczo obrazu rynku w dłuższym horyzoncie. Zyski Citigroup, bo to one były przyczyną silnego wzrostu indeksów, na dłuższą metę nie są w stanie zrównoważyć złych informacji płynących z globalnej gospodarki.

Początek dzisiejszych notowań był niemal identyczny, jak w poniedziałek. Indeksy zaczęły na zero. W ciągu dnia sytuacja szybko zaczęła się poprawiać. Zmiany nie były zbyt dynamiczne, ale nie o wielką dynamikę przecież chodzi. Ważna jest konsekwencja, a tej nie brakowało. Liderem wzrostów były akcje KGHM, które zyskiwały w ciągu dnia nawet 7 proc. Euforii nie spowodował wyskok amerykańskich indeksów na początku sesji za oceanem. Nasze wskaźniki powiększyły wzrost do 2-2,5 proc., ale zachowywały się o wiele bardziej wstrzemięźliwie, niż parkiety w Europie. Wciąż niezbyt wysokie były obroty, choć wzrosły w porównaniu z poniedziałkowymi, przekraczając nieznacznie miliard złotych.

Pokonanie przez WIG20 poziomu 1500 punktów dziś się nie udało, ale skuteczny atak w najbliższych dniach jest możliwy, a wówczas, jak to się mówi w komentarzowym żargonie, droga do dalszych zwyżek zostałaby otwarta. Końcówka sesji przyniosła dość nieoczekiwaną redukcję wcześniejszych wzrostów i ostatecznie WIG20 zyskał niespełna 1,8 proc., a WIG 1,4 proc.

Poniedziałkowa sesja w Stanach Zjednoczonych znów nie była natchnieniem dla optymistów. Spadki nie były już tak dramatyczne, jak jeszcze kilka dni temu. Nastroje za oceanem nieco się uspokoiły. Ale powodów do zadowolenia wciąż nie ma, jeśli spadki indeksów o 1 proc. uznaje się za sukces.

Na giełdach azjatyckich sytuacja była dość zróżnicowana. Indeksy w Hong Kongu i Szanghaju trzeci dzień z rzędu dźwigały się po ciężkich stratach, ale Nikkei nadal pogłębiał spadek, choć już nie tak dynamicznie. Europejskie parkiety zaczęły na niewielkich plusach, sięgających ułamków procent. W ciągu dnia znacznie się poprawiły, ale zwyżki nie przekraczały 2 proc. Wyjątkiem był rosyjski RTS, który wystrzelił o 10 proc. w górę. Poważniejszych wniosków z tego ruchu nie ma co wyciągać, tamtejszy rynek czasem przypomina ruletkę. Słabo radził sobie węgierski BUX, cały dzień pozostając pod kreską, tracąc ułamki procenta.

Wieści ze Stanów Zjednoczonych poderwały inwestorów w Europie do zdecydowanych zakupów akcji i podniosły indeksy o ponad 4 proc.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Beata Mosór

Zastępca Dyrektora ds. Marketingu i PR w NetArt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »