| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > e-Firma > Samouczek > Cyberzłodzieje budzą coraz większy strach

Cyberzłodzieje budzą coraz większy strach

Według badań Instytutu Ponemon, przeprowadzonych wśród specjalistów branży IT, cyberprszestępczość stanowi obecnie największe zagrożenie dla miłośników Internetu. O zagrożeniach, na jakie narażeni są Internauci w związku z przejęciem danych osobowych, rozmawiamy z Anną Zbroją z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Tomaszem Zamarlik z G Data Software.

Tomasz Zamarlik z G Data Software: Przetwarzanie danych osobowych obejmuje nie tylko zbieranie czy rozpowszechnianie informacji personalnych o danej osobie, ale także ich utrwalanie, przechowywanie oraz usuwanie. Regulacje te mają szczególne zastosowanie w przypadku systemów informatycznych, nakładając w art. 34 na administratorów baz danych obowiązek ochrony takich informacji. W związku z tym, za kradzież danych pochodzących z rejestrów online odpowiada nie tylko cyberprzestępca, ale także administrator serwisu, z którego takie dane wyciekły. Szczegółowe postanowienia w tej sprawie zawiera art. 52 Ustawy o ochronie danych osobowych. Przetwarzanie danych osobowych bez wyrażania na to zgody przez ich właściciela jest zagrożone karą maksymalnie do 2 lat pozbawienia wolności. Nieco wyższy pułap zastosowano w przypadku wspomnianych już wcześniej danych wrażliwych. Tu jednak przepisy wspominają tylko o możliwości ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Tomasz Zamarlik z G Data Software: Z punktu widzenia Internautów bulwersujące są przepisy karne, regulujące kwestie związane z kradzieżą danych. W ustawie nadal brak rozporządzeń związanych między innymi ze stosowaniem e-podpisu. Wątek ten aktywnie śledzę na forach internetowych, gdzie prowadzonych jest wiele dyskusji właśnie na ten temat. Łatwo więc dość do wniosku, że taka kara jest śmiesznie niska w porównaniu z konsekwencjami, jakie taka kradzież może pociągnąć dla poszkodowanego.

Tomasz Zamarlik z G Data Software: Nie większe sankcje niż w poprzednim przypadku, nałożono na hakerów, którzy obecnie wyspecjalizowali się o obsłudze programów typu spyware czy pobieraniu plików z dysków w komputerze ofiary. Takie działania podlegają regulacji ustawy o prawach autorskich. W świetle jej przepisów, kradzież autorskich plików (prezentacji, prac naukowych itd.) podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. Myślę, że warto również dodać, że tak naprawdę działania większości użytkowników potwierdza przysłowie „Mądry Polak po szkodzie”. Dopiero, kiedy komputer przestanie działać stabilnie, kursor bez naszej ingerencji sam będzie poruszał się po pulpicie lub zorientujemy się, że z konta zniknęły pieniążki, a nasze fotografie ujrzały światło dzienne podejmujemy decyzję o zainstalowaniu skutecznego programu antywirusowego. Myśl wielu użytkowników „Jestem ekspertem” lub „Mnie na pewno nie zaatakują” jest błędna. Wirusy po zadomowieniu się na komputerze bez naszej wiedzy automatycznie komunikują się z hackerem. Jedynie program antywirusowy może rozpoznać działanie szkodliwych programów grasujących w naszym systemie.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Rafał Kornat

Adwokat kościelny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »