REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Miód podrożeje, bo prawo wymaga zmiany etykiet na słoikach a to kosztuje

Prawo wymusza zmianę etykiet na słoikach z miodem - będzie drożej?
Prawo wymusza zmianę etykiet na słoikach z miodem - będzie drożej?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Równo za rok na sklepowych półkach pojawią się nowe etykiety miodu, wynikające z przyjętej unijnej dyrektywy. Wprowadzają one niepozorną, ale mogącą narobić sporo zamieszania zmianę. Jednocześnie nielegalny handel miodem rozwija się niemal bez nadzoru.

Każdy słoik miodu będzie musiał zawierać wykaz krajów pochodzenia - w kolejności malejącej, wg. udziału wagowego oraz procentowy udział każdego z nich. Polska Izba Miodu zwraca uwagę na zamieszanie, jakie to nowe oznakowanie miodu może wprowadzić w handlu detalicznym.

REKLAMA

REKLAMA

Nowe etykiety na słoikach z miodem mają lepiej chronić przed oszustwami

Celem regulacji jest zwiększenie transparentności rynku i ochrona konsumentów przed wprowadzającymi w błąd ogólnikami. Ale czy na pewno uda się ten cel osiągnąć?
– Zmiany idą w dobrym kierunku, bo każdy konsument ma prawo wiedzieć, co dokładnie znajduje się w słoiku – mówi Przemysław Rujna, sekretarz generalny Polskiej Izby Miodu (PIM). – Niemniej trzeba uczciwie powiedzieć: z perspektywy organizacyjnej i komunikacyjnej to kolejna, może niezbyt udana regulacja unijna, której wdrożenie będzie kosztowne i niekoniecznie przyniesie zamierzony skutek. – dodaje Rujna.

Już dziś w sklepach można natknąć się na miód oznaczony na co najmniej trzy sposoby:

  • Miody z importu (np. z Niemiec czy Hiszpanii) wciąż mogą być oznaczane ogólnie jako „mieszanka miodów z UE i spoza UE”.
  • Polscy producenci od 18 kwietnia 2024 r. muszą podawać dokładne kraje pochodzenia, np.: „miód z Polski”, „mieszanka miodów z Polski i Węgier”.
  • Miody wprowadzone do sprzedaży przed 18 kwietnia 2024 r. (np. ze starą etykietą „mieszanka miodów z UE i spoza UE”) mogą być sprzedawane do 18 kwietnia 2026 r.

Na sklepowych półkach przez długi czas będą funkcjonować równolegle trzy różne systemy etykietowania miodów, a w czerwcu 2026 r. pojawi się kolejny - pokazujący procentowy udział danego miodu. Trudno nie docenić wysiłków na rzecz uporządkowania oznaczeń, jednak pozostaje pytanie, czy przeciętny klient poradzi sobie z ich interpretacją.

REKLAMA

Nowe etykiety na słoikach z miodem: długa lista procentów

Nowe prawo przewiduje, że na etykiecie miodu powinny się znaleźć informacje o dokładnym udziale miodów z różnych krajów. Tylko jak sprawdzić, czy te deklaracje są zgodne z rzeczywistością? Jak inspektor miałby zweryfikować, że w danym słoiku naprawdę jest np. 42% miodu z Ukrainy, 36% z Węgier i 22% z Polski?
Wprowadzana dyrektywa unijna zakłada możliwość rozwoju nowoczesnych metod wykrywania fałszerstw, m.in. spektroskopii, izotopowej analizy stabilnych pierwiastków, analizy pyłkowej i chemometrycznej.
W debacie publicznej często przywoływana jest z kolei analiza DNA. Jednak w przypadku miodu, zarówno obecnie, jak i w przewidywalnej przyszłości, metoda DNA nie znajduje możliwości zastosowania jako oficjalna, uznana metoda badawcza.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

– DNA może być przydatne w wykrywaniu zafałszowań niektórych produktów żywnościowych, ale na tym etapie na pewno nie w miodzie – wyjaśnia dr hab. inż. Joanna Katarzyna Banach, prof. UWM w Olsztynie, ekspertka ds. jakości i autentyczności żywności. – Miód to złożona mieszanina, a metody molekularne są bardzo wrażliwe na obecność pyłku, sposób przetwarzania, wybór techniki ekstrakcji DNA czy jakość baz danych. Dziś nie są one ani powtarzalne, ani wystandaryzowane na poziomie wymaganym do urzędowej kontroli. – dodaje ekspertka.

Nowe etykiety na słoikach z miodem - nowy koszt dla sprzedawców

Obowiązek podawania udziałów procentowych krajów pochodzenia będzie wymagał od producentów zakupu nowych drukarek, modernizacji linii konfekcjonujących, zmiany projektów etykiet oraz aktualizacji systemów informatycznych. Dla wielu firm to wydatek rzędu dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.

– Oczywiście, będziemy się stosować do przepisów – zapewnia Przemysław Rujna. – Ale oczekujemy, że projekt krajowej ustawy implementującej dyrektywę będzie rozsądny i realistyczny. Czekamy na jego publikację, bo czas ucieka. – podsumowuje Sekretarz PIM.
Tymczasem, jak podkreśla Polska Izba Miodu, na bazarach, przydrożnych straganach czy w Internecie wciąż można kupić miód sprzedawany bez jakichkolwiek etykiet, dat przydatności czy informacji o pochodzeniu — mimo że obowiązujące przepisy wymagają podstawowego oznakowania produktu.
– Podczas gdy legalni producenci działają pod stałą kontrolą i inwestują coraz więcej w zapewnienie zgodności z wymogami prawa, nielegalny handel rozwija się niemal bez nadzoru. To nie tylko przykład nieuczciwej konkurencji, lecz także realne zagrożenie dla bezpieczeństwa konsumentów przestrzega Przemysław Rujna.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

REKLAMA

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA