REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
– To nie jest historia o nas – mówią przedstawiciele Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa, komentując rozszerzający się w Polsce trend wprowadzania nocnej prohibicji. Zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godzinach nocnych obowiązuje już w ponad 200 gminach, a najnowsze dane z Warszawy wskazują, że może skutecznie ograniczać liczbę interwencji służb porządkowych. Branża winiarska wyjaśnia jednak, że regulacje te nie uderzają w segment wina.
Ponad 100 mld zł mogą sięgnąć w 2026 r. koszty wynikające z nadmiernego spożycia alkoholu. W dziesięciu największych miastach łącznie działa ponad 11 tys. sklepów sprzedających alkohol - czytamy w „Rz”.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA