Kategorie

Frank szwajcarski

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Możliwość przeniesienia przez kredytobiorcę nieruchomości obciążonej hipoteką na bank i zwolnienie się w ten sposób z długu kredytowego, to rozwiązanie słuszne - mówi o prezydenckim projekcie dot. pomocy dla "frankowiczów" mec. Daniel Bieszczad.
Kancelaria Prezydenta przygotowała projekt ustawy dotyczący zasad przewalutowania kredytów we frankach. Propozycja zakłada możliwość przeliczania rat kredytu na złote po preferencyjnym kursie, nazwanym przez Kancelarię Prezydenta „kursem sprawiedliwym”.
Kredyt hipoteczny to zdecydowanie jeden z najlepszych sposobów na sfinansowanie zakupu mieszkania lub domu. Co zatem przyniesie nam nowy 2016 rok w kredytach hipotecznych? Czy będziemy obserwować kontynuację rozpoczętych trendów czy też czekają na nas wielkie zmiany?
Narodowy Bank Polski obliczył potencjalne straty banków, które w związku z ustawą o frankowiczach straciłyby około 21 mld zł, czyli około 20 proc. więcej, niż zysk brutto.
Komisja Nadzoru Finansowego wyceniła, że banki mogą stracić na ustawie o frankowiczach 22 mld zł. Kryteria ustawy spełnia około 33 proc. kredytów we frankach i euro. Ustawa przewiduje, że kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli m.in. w szwajcarskim franku.
Prognozy dla osób zadłużonych we frankach, nigdy nie były tak niepomyślne jak obecnie i to prawie na wszystkich płaszczyznach. Wprowadzanie kolejnych sankcji przez rządy krajów Unii Europejskiej i USA coraz bardziej jest odczuwalne w Rosji. Nie można się więc dziwić, że kapitał rosyjski uciekł z tego kraju w skutek załamania się kursu Rubla.
Warszawski sąd okręgowy oddalił pozew zbiorowy, który został złożony przeciwko Getin Noble Bank przez jego klientów. Pozew złożyło kilkadziesiąt osób, które posiadają kredyt we frankach szwajcarskich. Pełnomocnicy klientów banku zapowiadają apelację do sądu wyższej instancji.
Decyzją Banku Centralnego Szwajcarski dziś kurs franka szwajcarskiego skoczył z 3,5 zł do ponad 4 zł. Decyzja banku jest dla wszystkich dużym zaskoczeniem. Bank natomiast ogłosił, że rezygnuje z osłabiania franka względem euro ponieważ nie jest to tak potrzebne jak w 2011 roku.
Od 22 stycznia 2015 ro Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) zamiast wypłacać odsetki, będzie pobierał opłaty od depozytów. Co to oznacza? Dzięki takim działaniom Bank Centralny chce zatrzymać aprecjację franka i utrzymać kurs wymiany na poziomie 1,2 za euro.
Zadłużeni w obcej walucie zaczynają powoli odczuwać skutki osłabienia złotego. Frank szwajcarski przekroczył poziom 3,50 zł, w perspektywie może zbliżyć się do 4 zł. Dla wielu osób oznacza to, że wartość nieruchomości jest niższa niż zaciągnięty kredyt, a to wiąże się z dopłacaniem bankowi w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.
Sprzedaż mieszkania obciążonego kredytem we frankach jest jak najbardziej możliwa, jednak mogą pojawić się pewne problemy. Sprzedaż mieszkania obciążonego kredytem we frankach może się nie opłacać, kwota wypłacona w złotówka może nie wystarczyć na spłatę całego zadłużenia. Co można w takiej sytuacji zrobić? Zobacz poradnik.
Kredyt we franku znowu może zacząć spędzać sen z powiek osobom zadłużonym w tej walucie. Nie bez wpływu na kredyty we frankach pozostała trudna sytuacja finansowa Cypru. Niestety wszelkie podwyżki kursu waluty nie są wykluczone. Jaki wpływ na kredyty we franku mają problemy w eurostrefie?
Tendencja wzrostowa franka została przełamana, osoby spłacające kredyt w tej walucie mogą mieć nadzieję na niższe raty. Perspektywa jest dobra, jednak nie gwarantuje ona poprawy sytuacji zadłużonych we franku, wszystko zależy od tego czy nasza rodzima waluta zdoła się umocnić wobec niego.
Według oczekiwań Banku Narodowego w Szwajcarii przez kolejne trzy lata LIBOR CHF utrzyma się na poziomie zbliżonym do zera. Dla kredytobiorców zadłużonych we franku oznacza to oprocentowanie na stały poziomie i uzależnienie wysokości raty od kursu waluty CHF/PLN.
Spłacający kredyt we frankach mogą odetchnąć z ulgą – rata kredytu hipotecznego w szwajcarskiego walucie jest obecnie najniższa od czerwca 2011 roku.
Banki udzieliły o 30% mniej kredytów hipotecznych w obcej walucie. Mniejsza liczba nowo udzielonych kredytów to m.in. wynik niekorzystnej sytuacji na rynkach.
Popularność struktur walutowych nie maleje mimo trudnej sytuacji gospodarczej. Banki nadal przygotowują produkty strukturyzowane, a klienci chętnie zarabiają na walutach.
Sytuacja na rynku kredytów hipotecznych w październiku była stabilna mimo wzrostu marż kredytowych i niewielkiego spadku zdolności kredytowej.
Deutsche Bank PBC nie udzieli już kredytu we franku. Do tej pory aby uzyskać w tym banku kredyt w szwajcarskiej walucie, klient musiał posiadać przychód w wysokości 50 tys. zł.
Zmiany na rynku kredytów hipotecznych to przede wszystkim spadająca zdolność kredytowa Polaków, nowe zasady „Rodziny na Swoim” i nieosiągalny kredyt we franku. Jak wyglądała sytuacja na rynku kredytów hipotecznych we wrześniu?
Zmiany na rynku kredytów hipotecznych to przede wszystkim utrudniony dostęp do kredytów we franku. W obecnej sytuacji banki stawiają na kredyty w złotówkach.
Kredyt w złotówce to obecnie najczęściej zaciągany hipoteczny kredyt walutowy. Kredytobiorca, który decyduje się na kredyt w złotówce, musi liczyć się z mniejszą kwotą możliwą do pożyczenia. Jednocześnie odda do banku więcej, niż pożyczył. Z czego wynika popularność kredytu złotówkowego?
Decyzja SNB jest korzystna dla polskich kredytobiorców. Na wrześniowym posiedzeniu Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował, że nie zmieni swojej polityki monetarnej. Taka decyzja Banku to dobra informacja dla Polaków zadłużonych w szwajcarskiej walucie.
Kredyt we franku szwajcarskim jest prawie nieosiągalny. Tylko trzy banki mają w go w swojej ofercie. Aby uzyskać kredyt we franku, trzeba spełnić warunki nieosiągalne dla przeciętnego kredytobiorcy.
Szwajcarski Bank Narodowy broni kursu franka na poziomie 0,83 euro. To dobra wiadomość dla klientów, którzy postawili na inwestycje w produkty ustrukturyzowane związane z kursem szwajcarskiej waluty.
Co dalej kredytami we franku? Po ostatniej decyzji banku Nordea, który podwyższył do 15 tys. zł wymagania dochodowe potrzebne do zaciągnięcia kredytu w szwajcarskiej walucie, dostępność do kredytów we franku szwajcarskim zdecydowanie się zmniejszyła.
Bank BPH zrezygnował z udzielania kredytów we franku. Kredytobiorca otrzyma kredyt w szwajcarskiej walucie już tylko w Nordei. Przyczyną wycofywania się banków z kredytowania w walutach obcych są silne wahania kursów walut.
W II kwartale 2011 r. zainteresowanie kredytem we franku szwajcarskim pobiło rekord sprzed dwóch lat. Wzrost kursu franka skusił kredytobiorców do zaciągnięcia kredytu w tej walucie.
Zmiany na rynku kredytów hipotecznych zostały wywołane przez rosnące oprocentowanie kredytów i obniżki marż. Kredytobiorców czekają jeszcze nowelizacja ustawy dotyczącej „Rodziny na Swoim” i ustawa antyspreadowa.
Zmiany w programie „Rodzinie na Swoim” i ostatni wzrost kursu franka szwajcarskiego wpłynęły na sytuację na rynku kredytów hipotecznych. Przeczytaj raport przygotowany przez Open Finance i Oferty.net.
Od 26 sierpnia kredytobiorca spłacający raty kredytu we franku będzie mógł sam kupić walutę. Ustawa antyspreadowa to dla banków szansa na zdobycie nowych klientów, którzy są niezadowoleni z kursu walut w banku, w którym zaciągnęli kredyt.
Obniżka stóp procentowych nie przyniesie niższych rat kredytu we wszystkich bankach. Zmniejszenie rat kredytu we franku zależy od tego, jak często banki aktualizują oprocentowanie.
Banki rezygnują z udzielania kredytów we franku. Przyczyną jest wysoki kurs szwajcarskiej waluty. Dowiedz się, które banki nadal udzielają kredytów we franku.
Kredytobiorcy będą musieli ponieść koszty ubezpieczenia brakującego wkładu. Mimo że frank szwajcarski staniał, wartość większości kredytów zaciągniętych w latach 2006–2008 przekracza ceny nieruchomości.
Frank szwajcarski jest nadal bardzo popularny na polskim rynku. Banki opracowały pięć lokat strukturyzowanych związanych z kursem franka, które pozwalają zarobić na szwajcarskiej walucie.
Szwajcarskiemu Bankowi Narodowemu nie udało się osłabić franka szwajcarskiego, który odnotował kolejny rekord. Kredyt we franku szwajcarskim zaciągnięty trzy lata temu jest dziś zdecydowanie droższy w spłacie.
3 sierpnia 2011 r. Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) obniżył stopy procentowe. Był to zabieg, który miał na celu osłabienie silnego franka. Dzięki temu kredyty we franku szwajcarskim będą tańsze.
Silny frank to zła wiadomość zarówno dla posiadaczy kredytów w tej walucie, jak i gospodarki w Szwajcarii. Nawet osłabienie wzrostu gospodarczego nie osłabi mocnego franka szwajcarskiego.
Ponad 700 tysięcy Polaków ma kredyt walutowy we frankach. Wzrost ceny szwajcarskiej waluty martwi kredytobiorców, którzy zmuszeni są płacić coraz wyższe raty. Jak radzić sobie z rosnącymi kosztami kredytu we frankach? Czy warto przewalutować kredyt na złotówki? A może poczekać, aż rząd wprowadzi zmiany w Prawie bankowym? Czy przy obecnym, wysokim kursie franka opłaca brać się kredyt w tej walucie?
Od początku roku rata kredytu we franku szwajcarskim wzrosła o 13%. Obecnie frank to 3,50 zł. Kredytobiorcy obawiają się kolejnych wzrostów rat kredytu, ale powinni zachować spokój. Kredyty we franku szwajcarskim nadal będą nisko oprocentowane.
Od początku roku notowania franka szwajcarskiego rosną. Zdaniem doradców finansowych to dobry czas, żeby zdecydować się na kredyt w tej walucie. Jednak tylko niektóre banki udzielają kredytów we franku szwajcarskim.
Ci, którzy zadłużyli się w szczycie popularności franka (trzy lata temu) w szwajcarskiej walucie, dziś płacą wyższą o ponad 20 zł ratę niż ci, którzy pozostali wierni rodzimej złotówce. Wszystko przez rosnący kurs franka.
Im większy szum wokół franka tym więcej chętnych do zadłużania się w tej walucie. Chętnych na franka jest już niemal o dwa razy więcej niż pod koniec zeszłego roku. W kwietniu i maju frankowe kredyty na nieruchomości wnioskowane przez klientów Open Finance stanowiły już niemal 15 proc. wartości. W czerwcu może to być jeszcze więcej...
W ciągu miesiąca kurs franka wzrósł o ponad 6%. Jeśli ktoś w połowie maja zapłacił ratę w wysokości 2 tys. zł, dziś jego rata wynosi ok. 2130 zł. Wielu kredytobiorców, którzy zadłużali się, gdy frank był dużo tańszy, zastanawia się teraz, czy nie zrezygnować z kredytu walutowego i nie przejść na złotego. A może na euro? Odpowiedź jest jednoznaczna: nie. Dlaczego?
Kredyty na nieruchomości na koniec kwietnia 2011 wynosiły niemal 280 mld zł, z czego w walutach obcych było to 163,4 mld zł, a w złotych 116,6 mld zł. Co miesiąc Polacy zaciągają kredyty we frankach na ok. 250 mln zł, a euro ma 13,2% wartościowej sprzedaży hipotek. Wciąż chętniej zaciągamy kredyty we frankach niż w euro. Dlaczego?
Kredyt walutowy niesie za sobą ryzyko zmiany kursu walutowego, czyli zmiany wysokości raty i wielkości zadłużenia. Osoby, które biorą kredyt denominowany, o ryzyku kursowym mogą się przekonać już na etapie wypłat.
Kurs franka, który w grudniu dał się we znaki osobom, spłacającym kredyt mieszkaniowy w szwajcarskiej walucie, wreszcie powrócił poniżej 3 zł. Ostatnio taka cena została osiągnięta pod koniec listopada. Czy to oznacza, że raty pójdą w dół? Dowiedz się, w jaki sposób kurs CHF/PLN wpłynie na wysokość zadłużenia we frankach.
Coraz częściej zaciągamy kredyty mieszkaniowe we franku. Krok po kroku przybywa nam zobowiązań właśnie w tej walucie. Eksperci finansowi zauważyli, że pod koniec 2010 roku ilość kredytów, zaciągniętych w CHF, przewyższała o połowę tę z początku roku. W czwartym kwartale ubiegłego roku do naszych kieszeni trafiło 750 mln zł we franku. Dlaczego tak się dzieje?
Co zrobić, gdy chcemy pozbyć się mieszkania, na które zaciągnęliśmy kredyt we franku, bez ponoszenia dużych strat? Wiele zadłużonych osób traci nadzieję na sprzedaż nieruchomości. Jednak niektóre banki chętnie pomogą zamienić obciążone hipoteką mieszkanie na większe.