Kategorie

C5

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Citroen C5 Aircross plug-in hybrid: test pokazał i największe słabości, i największe zalety francuskiego SUV-a. Których jest więcej? O tym w tekście.
Być może Citroen C5 Aircross nie jest motoryzacyjnym odpowiednikiem Jamesa Deana. W oryginalnej stylizacji jest jednak pewna metoda. Metoda, która wsparta pozostałymi zaletami sprawia, że francuski SUV może naprawdę pozytywnie zaskoczyć!
W salonie za dobrze wyposażony model trzeba było zapłacić 200 tysięcy złotych. Dziś to samo auto można mieć za jedną dziesiątą tej sumy. Czy jednak ta promocja nie ma czasem jakiejś gwiazdki?
Volkswagen Passat, Ford Mondeo czy Toyota Avensis – te auta klasy średniej są najbardziej cenione przez klientów w Polsce. Przestronne wnętrze, dobre silniki, wysokie pozycje w rankingach niezawodności. Oprócz myśli technicznej Niemców, Japończyków i Amerykanów są jeszcze…auta francuskie. Jak sprawują się kilkuletnie Citroeny C5 i Peugeoty 407?
Citroen C5 został zaprezentowany w 2000 roku. Był następcą wysłużonego, produkowanego od początku lat 90-tych modelu Xantia. Mimo że auto było już reprezentantem technologii XXI wieku, nie ustrzegło się wielu problemów, jakie nękają auta francuskiego producenta. Odwdzięcza się za to komfortem, z którego słynie Citroen.
Francuskie samochody nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem na rynku wtórnym. Wszystkim szukającym niemieckich klasyków takich jak Volkswagen czy Opel pragniemy przedstawić auta, które będą nowsze i znacznie lepiej wyposażone.
Citroen C5 najnowszej generacji to jedno z najładniejszych aut w swojej klasie. Tym samym „Ce piątka” przestała być autem wzbudzającym swoim wyglądem kontrowersje (tak jak to się działo w przypadku C5 poprzedniej generacji) i stała się autem solidniej od poprzednika wykończonym. Jedno się nie zmieniło. Wciąż jest pojazdem niezwykle komfortowym.
Auta na F, a w tym pojęciu mieszczą się również „francuskie” nie mają w Polsce najlepszej opinii, szczególnie psują ją różne ludowe podania. A szkoda…
Kiedy w 1936 roku Citroen postanowił zbudować przystępny cenowo samochód dla przeciętnego Francuza, ówczesny dyrektor rzucił hasło "quatre roues sous un parapluie" - cztery koła pod parasolem. Dzisiejsze C5 to dużo więcej.