| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Jakie są czynniki inwestowania według Johna Neffa

Jakie są czynniki inwestowania według Johna Neffa

John Neff zarządzał funduszem inwestycyjnym Windsor Fund przez 31 lat, z czego przez 25 lat notował wyniki lepsze niż średnie rynkowe. Kierował się przy tym kilkoma zasadami, przestrzeganymi bez względu na okoliczności.

Fundusz Windsor Fund kupował na ogół akcje, których wskaźnik ceny do zysku byt od 40 do 60% niższy od średniej rynkowej. Jeżeli takie akcje niosą ze sobą obietnicę stabilnego wzrostu zysków, jest szansa, że aprecjacja takich walorów będzie się dokonywać z „turbodoładowaniem”: wskaźnik ceny do zysku wzrośnie po pierwsze dlatego, że rynek uzmysłowi sobie, iż ma do czynienia z dobrą firmą o solidnych zyskach; po drugie zaś, dodatkowy wzrost wartości uzasadniony będzie rosnącymi zyskami. W rezultacie akcje mogą zyskać na wartości nawet 50 do 100%.

Wyobraźmy sobie dwie firmy, A i B. W przypadku obu firm zysk w przeliczeniu na jedną akcję stanowi równowartość 1 dolara. Firma A cieszy się dobrą reputacją, a jej sytuacja jest powszechnie znana. Skutek jest taki, że wskaźnik ceny do zysku wynosi w jej przypadku 20. Firma B pozostaje poza kręgiem zainteresowania szerszego grona inwestorów, prowadzi działalność w sektorze przemysłowym, który obecnie nie cieszy się popularnością. W jej przypadku wskaźnik ceny do zysku kształtuje się na poziomie 10. Obie firmy wykazują obecnie takie same zyski. W drodze szczegółowej analizy udaje nam się ponadto ustalić, że w obu przypadkach należy spodziewać się wzrostu zysków na poziomie 8%. Rezultat jest taki, że po upływie jednego roku zyski obu firm w przeliczeniu na jedną akcję wynoszą 1,08 dolara. W wyniku wyceny rynkowej wskaźnik ceny do zysku w przypadku firmy A nadal wynosi 20, w związku z czym cena akcji kształtuje się na poziomie 21,60 dolara (mamy do czynienia z 8-procentowym wzrostem).
Na przestrzeni tego roku rynek zaczął sobie jednak stopniowo uświadamiać, że jego reakcja na trudności branży firmy B była jednak nieco zbyt gwałtowna. Doszło do weryfikacji wyceny akcji i obecnie rynek skłonny jest płacić za akcję równowartość 15-krotności zysku. Zyski na jedną akcję kształtują się na poziomie 1,08 dolara, a zatem cena akcji wzrasta do 16,2 dolara. Mamy zatem do czynienia z 62-procentowym wzrostem w ciągu jednego roku! I chociaż nie wszystkie inwestycje w akcje o niskim wskaźniku ceny do zysku zapewnią nam taki sukces jak firma B, z całą pewnością możliwe jest wyłuskanie tylu perełek, żeby osiągnąć wynik lepszy od rynku.

Przeczytaj także: Jak procent składany wpływa na nasze inwestycje?

Atrakcyjność akcji o niskim wskaźniku ceny do zysku polega nie tylko na tym, że oferują duży potencjał wzrostu. Nie bez znaczenia jest również dość wysoki poziom ochrony przed spadkami. Inwestorom walory te kojarzą się z dużą liczbą negatywnych informacji, w zasadzie nikt nie spodziewa się po nich niczego dobrego, co znajduje przełożenie na ich niską cenę. Umiarkowanie słabe wyniki finansowe nie powinny zatem spowodować wyraźnego spadku wartości, wszelkie sygnały zapowiadające poprawę sytuacji mogą natomiast na nowo rozbudzić zainteresowanie inwestorów. Jeżeli uda nam się wykorzystać ów wzrost zainteresowania i sprzedać akcje inwestorom, którzy zaczęli właśnie odkrywać ich potencjał, zyski z całej operacji powinny być naprawdę imponujące.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Mariusz Gierus

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »