| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Amerykański rynek pracy zachwiał giełdami

Amerykański rynek pracy zachwiał giełdami

Publikacja danych dotyczących liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych Amerykanów nieoczekiwanie skróciła niepewność w oczekiwaniu na piątkowe informacje o zmianie liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Pogrzebała też prawdopodobnie nadzieje byków na kontynuację trwającej prawie rok tendencji wzrostowej.

Azjatyckie parkiety w większości powróciły dziś do tendencji spadkowej. Liderem był tracący 1,84 proc. indeks w Hong Kongu. Od szczytu z 11 stycznia zmniejszył on swoją wartość o ponad 10 proc. Tylko nieznacznie ustępował mu wskaźnik w Bombaju, który zniżkował o 1,64 proc. Na pozostałych giełdach spadki przybrały dziś znacznie mniejsze rozmiary. Nikkei stracił 0,46 proc. Na chińskiej giełdzie indeksy obrały różne kierunki. Shanghai B-Share wzrósł o 0,29 proc., zaś Shanghai Composite zniżkował o 0,28 proc.

Na głównych parkietach europejskich tylko początek sesji był lekko optymistyczny. Indeksy zwyżkowały po około 0,1 proc. Optymizm szybko wyparował i w południe paryski CAC40 tracił 0,7 proc., podobnie jak DAX. W Londynie zniżka sięgała 0,8 proc. Spadkom przewodził Madryt, gdzie tamtejszy wskaźnik tracił 2,5 proc. W Atenach zniżka sięgała 1,6 proc. To efekt pojawiających się sygnałów kłopotów finansowych w Portugalii. Na parkietach naszego regionu także przeważały pokaźne spadki. Przodował w tym Bukareszt, gdzie indeks tracił 1,7 proc. W Moskwie, Budapeszcie i Sofii wskaźniki zniżkowały po około 1 proc. Końcówka sesji przyniosła zwiększenie skali zniżek do ponad 3 proc. Indeks giełdy hiszpańskiej tracił 4,8 proc. W Paryżu i Frankfurcie około 16.30 zniżki przekraczały 2 proc.

Waluty

Trwające od poniedziałku odrabianie strat przez wspólną walutę zakończyło się w środę około południa wraz z dojściem jej kursu do poziomu 1,402 dolara. „Zielony” w ciągu kilku godzin odrobił większość strat i zakończył dzień w okolicach 1,389 dolara za euro. Dziś rano nadal demonstrował siłę spychając euro do 1,381 dolara.

Rajd dolara błyskawicznie odbił się na naszej walucie kończąc spekulacje o jej autonomicznej sile, wynikającej z czynników lokalnych. Jeszcze przed południem dolara można było kupić po 2,825 zł, wieczorem było już ponad 5 groszy drożej. Dziś rano dolar przekroczył poziom 2,91 zł. Słabnące wobec dolara euro umacniało się względem złotego, co skończyło się powrotem powyżej poziomu 4 zł. Frank w środę w ciągu dnia zyskał na wartości prawie 4 grosze i wieczorem handlowano nim po 2,72 zł. Dziś wczesnym popołudniem był o 2 grosze droższy. Pod koniec dnia złoty dołożył do wcześniejszych strat jeszcze 1 grosz.

Podsumowanie

Niepewna dotąd sytuacja dość nieoczekiwanie wyjaśniła się już dziś, bez czekania na piątkowe dane, dotyczące amerykańskiego rynku pracy. Informacja o znacznie większej, niż się spodziewano, liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych odebrała bykom nadzieję. Nasz wskaźnik największych spółek skalą przeceny ustępował jedynie indeksowi w Madrycie. Przebił jednocześnie poprzedni dołek z 10 grudnia. Poniżej ważnego poziomu wsparcia spadł też indeks szerokiego rynku. Obrona trendu staje pod coraz większym znakiem zapytania.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Anna Gąsecka

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »