| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Polska gospodarka pomogła bykom, Amerykanie podstawili nogę

Polska gospodarka pomogła bykom, Amerykanie podstawili nogę

Ostatnia sesja w tym tygodniu zaczęła się bardzo dobrze, a rozwijała się znakomicie. Byki dostały potężny impuls w postaci danych o wzroście naszej gospodarki. To jednak nie wystarczyło, by utrzymać zdobycze do końca dnia.

Nastroje popsuły najpierw gorsze dane o dochodach Amerykanów. Nie wzrosły one tak, jak się tego spodziewano. Nasi inwestorzy starali się jednak nie powtórzyć czwartkowego błędu, gdy zbyt nerwowo zareagowali na kiepski początek sesji na Wall Street. Dziś więc zareagowali spadkami na dobry początek dnia za oceanem. Ta realizacja zysków pod koniec dnia pozostawia niezbyt dobre wrażenie.

Dzisiejsza sesja na warszawskim parkiecie zaczęła się mocnym akcentem. Był to głównie efekt odrabiania strat po zbyt nerwowej reakcji naszych inwestorów na kiepski początek wczorajszej sesji w Stanach Zjednoczonych. Już od rana zaczęły też krążyć pogłoski, że dane dotyczące naszej gospodarki mogą być znacznie lepsze, niż się spodziewano. To także wspierało kupujących. WIG20 na otwarciu zyskiwał 2,3 proc., a indeks szerokiego rynku rósł o 1,6 proc. Skala zwyżki szybko się powiększała. Tuż po ogłoszeniu danych o PKB wskaźniki skoczyły w górę. Indeks największych spółek zyskiwał około 3,9 proc., a WIG rósł o niemal 3 proc. W tyle zostały znacznie indeksy małych i średnich firm. Spośród największych spółek prym we wzrostach wiodły papiery KGHM, które zyskiwały ponad 4 proc., a rosnące ceny miedzi podniosły poprzeczkę do ponad 5 proc. Bardzo silnie rosły także akcje banków, wśród których liderem stał się Pekao, zyskując grubo ponad 5 proc. W gronie największych trudno było znaleźć słabeuszy. Tym razem obroty, choć nie najwyższe, rozłożone były bardziej równomiernie między większe grono spółek, niż to miało miejsce dotychczas. To może sugerować, że odważniej do zakupów przystąpiły nasze fundusze inwestycyjne i emerytalne, pokrzepione optymistycznymi danymi płynącymi z gospodarki.

W dalszej części dnia euforia jednak słabła, topniała więc również skala zwyżki. Sytuację pogorszyły też kiepskie dane dotyczące dochodów Amerykanów. Z prawie 4 proc. wzrostu indeksu największych spółek, tuż przed zamknięciem ostała się niespełna jedna trzecia. Po końcowym fixingu WIG20 ostatecznie wzrósł o 0,95 proc., a WIG zyskał 1,04 proc. Wyprzedaży nie poddały się małe i średnie spółki, których indeksy w ciągu dnia zyskiwały znacznie mniej. mWIG40 zwiększył swoją wartość o 1,28 proc., a sWIG80 o 1,04 proc. Obroty nie należały do najwyższych i wyniosły niecałe 1,4 mld zł.

Limit uwag o kapryśnych nastrojach amerykańskich inwestorów został już na ten tydzień wyczerpany z nawiązką. Co więc napisać o wczorajszej sesji na Wall Street? Coś im się na początku jakby pomyliło z tą wyprzedażą akcji po publikacji niezłych danych. Potem się połapali, że palnęli głupstwo, zaczęli nadrabiać i efekt mamy jak zawsze. Nic nie wiadomo, ledwie dostrzegalne zmiany indeksów, ruch w bok, trwający piątą sesję z rzędu. Tylko po co te nerwy w trakcie…?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Snopek

Młodszy Konsultant ds. Projektów HR w Grupie Tempo

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »