| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Indeksy nie chcą rosnąć do nieba

Indeksy nie chcą rosnąć do nieba

Do sześciu razy sztuka. Mowa oczywiście o jednej z najdłuższych i najbardziej dynamicznych serii wzrostowych sesji z rzędu w trwającej od połowy lutego tendencji wzrostowej.

Siódmego razu nie było, bo indeksy zgodnie z tytułem, do nieba nie rosną. Przynajmniej bez krótkich przerw. Czy dzisiejsza sesja będzie stanowiła początek krótszego lub dłuższego przystanku, trudno przesądzić. Na razie można powiedzieć, tyle, że spadek jest równie dynamiczny, jak poprzednie wzrosty. A Ameryka i reszta świata najwyraźniej nie zamierzają nam pomagać. Niespodziewany wzrost zamówień na dobra trwałego użytku w USA, wzrost liczby wniosków o kredyt hipoteczny, ani niezły odczyt indeksu nastrojów przedsiębiorców Ifo w Niemczech na nikim wrażenia nie zrobiły. Jest lepiej więc… spadamy. Dopiero znaczny wzrost sprzedaży nowych domów za oceanem poprawił nastroje. Ale nie u nas.

Indeks największych spółek rozpoczął dzień od spadku o ponad 1 proc. Właściwie bez specjalnego powodu. Poza tym, że wcześniej mocno rósł. Tylko nieco lepiej radził sobie indeks szerokiego rynku. Za to wskaźniki małych i średnich spółek wystartowały na niewielkim plusie. Jednak im dalej w las, tym było gorzej. Podaż nie była być może najbardziej agresywna, ale skutecznie spychała notowania w dół. Indeks WIG20 około południa tracił 2,2-2,7 proc. Prym w spadkach od początku sesji dzierżyły największe spółki, a wśród nich brylowały papiery Pekao, niemal przez całą sesję wyprzedawane po cenie o około 5 proc. niższej, niż we wtorek. Mocno drożejące ostatnio walory BRE dziś mocno taniały, nawet ponad 6 proc. Akcje KGHM w około 3-4 proc. niełasce. Zaskakująco dobrze sprawowała się Telekomunikacja Polska tracąc zaledwie 0,5-0,6 proc., a jeszcze lepiej PKN Orlen, którego walory zyskiwały przed końcem dnia około 1 proc., mimo że rano taniały o prawie 1,5 proc. Ostatecznie Indeks największych spółek stracił 2,9 proc., a WIG zniżkował o 2,47 proc. Nieco lepiej miały się indeksy małych i średnich firm, ale i one sporo straciły: mWIG40 spadł o 1,66 proc., a sWIG80 o 1,25 proc. Obroty wyniosły 1,4 mld zł.

Giełda przy Wall Street nie zachwyciła wczoraj siłą. Próby wzrostów mierzących w poziom 1040 punktów w przypadku S&P500 są skutecznie gaszone przez sprzedających już trzecią sesję z rzędu. Niedawna zwyżka znów przekształca się w ruch boczny. Wygląda jakby na razie byki nie miały zbyt wiele siły. Ale krakanie o korekcie nie bardzo się sprawdziło, więc może tak być i tym razem. Może.

W Azji inwestorzy się na razie żadnej korekty nie przestraszyli. Przeważały wzrosty, choć tym razem mniejsze na giełdach peryferyjnych, a większe na tych, o większym znaczeniu. Wyjątkiem był Tajwan, gdzie doszło do spadku indeksu o 1,3 proc. Nikkei wzrósł o prawie 1,4 proc., dzięki czemu przebił się powyżej poprzedniego szczytu sprzed kilku dni. To wyraźna demonstracja siły japońskiego parkietu. W Szanghaju, straszącym nas niedawno spadkami, wskaźnik Shanghai B-Share zwyżkował o 2,5 proc. Tam więc trwa korekta korekty. Trzeba jednak bacznie obserwować, co z tego wyniknie. Na razie odrobiona została jedynie niewielka część niedawnego mocnego spadku.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agencja Zatrudnienia KS Service

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »