| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Giełdy czekają na kolejne starcie

Giełdy czekają na kolejne starcie

W środę nic nie było w stanie wyrwać giełdowych rynków z marazmu. Zmiany cen i w Azji i w Europie i w Warszawie, były niewielkie. Ale to też dla rynków kapitałowych żaden nadzwyczajny stan. Po silnych spadkach i dynamicznych wzrostach przychodzi czas na flautę. Chwila odpoczynku i namysłu należy się i niedźwiedziom i bykom.

Walczyć na noże nie można bez przerwy. Wyniki firm są już znane, gospodarki wielu krajów pokazały swoją kondycję. Teraz trzeba poczekać na gong, który rozpocznie kolejną rundę. Niewykluczone, że przerwa nieco się przedłuży. W szatni wciąż jednak trwają przygotowania.

Rozpoczęcie przez warszawskie indeksy dzisiejszej sesji w pobliżu zera, było jak najbardziej zrozumiałe. Po wczorajszych wahaniach amerykańskich inwestorów i w oczekiwaniu na dane dotyczące produkcji przemysłowej w Polsce, nie było sensu za bardzo się wychylać. Ale zbytniego strachu i pesymizmu na rynku nie było widać. Wartość wskaźników i ceny sporej części akcji z upływem czasu spokojnie i systematycznie rosły, bez wielkich zrywów. Spokoju nie zmąciły ani publikacja nieco gorszych niż się spodziewano danych dotyczących amerykańskiego rynku kredytów hipotecznych, ani niezbyt rewelacyjnych informacji dotyczących produkcji przemysłowej w Polsce. Mimo, że te ostatnie mogły zawieść oczekiwania analityków, rozbudzone chyba nadmiernie dobrymi danymi z marca, nie spowodowały żadnej negatywnej reakcji. Inwestorzy uparcie zmagali się z poziomem 1900 punktów w przypadku WIG20, próbując go pokonać na wszystkie sposoby i bronili nie mniej zaciekle WIG-u przed spadkiem poniżej poziomu 30 tys. punktów, który tak naprawdę ani razu nie był zagrożony.

Dość dobrze zachowywały się dziś papiery banków, za wyjątkiem akcji Pekao „zmęczonych” już chyba trochę przez ostatnie wzrosty. Wciąż na fali są papiery KGHM. Do wspomagania byków wróciły też walory Lotosu i PGNiG. PKN Orlen pauzował, odczuwając wyraźnie obniżenie przez agencję Moody’s ratingu spółki. Telekomunikacja Polska znów na sporym minusie przy dużych obrotach.

Końcówka sesji przyniosła zniecierpliwienie tymi przedłużającymi się zabawami w okolicach szczytu i indeksy zaczęły wyraźnie słabnąć, mimo dobrego początku sesji w Stanach Zjednoczonych. To głównie „zasługa” coraz mocniej taniejących papierów TP SA, Pekao i podążających za nimi akcji PKO. Ostatecznie, po całkiem niezłym przebiegu sesji WIG20 stracił 0,2 proc., a WIG zniżkował o 0,02 proc. To niewielkie straty, ale pozostało nienajlepsze wrażenie, szczególnie patrząc na to, co działo się na innych parkietach. Obroty wyniosły 1,42 mld zł i były nieco wyższe niż we wtorek.

Wczorajsze wykresy amerykańskich indeksów przypominały EKG zawałowca. Notowania szły raz w górę, raz w dół, inwestorzy nie mogli się zdecydować. Próby podnoszenia wartości wskaźników kończyły się fiaskiem. Efekt tych zmagań nie był imponujący. Dow Jones kończył dzień spadkiem o 0,34 proc., a S&P500 stracił zaledwie 0,17 proc. Nic wielkiego się nie stało, ale niesmak pozostał. I tym sposobem Amerykanie zafundowali nam jeszcze jeden dzień niepewności.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Jan Furtas

konsultant podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »