Znajdujesz się: Moja firma » Działalność gospodarcza » Trzeba płacić za publiczne odtwarzanie utworów

PRAWO AUTORSKIE
Trzeba płacić za publiczne odtwarzanie utworów

Ostatnia aktualizacja: 2008-05-27
Autor: Łukasz Kuligowski
Źródło: GP

Przedsiębiorcy prowadzący hotele, puby, restauracje - jeśli odtwarzają muzykę lub inne utwory swoim gościom - muszą podpisywać umowy licencyjne z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi.


Ustawa o prawie autorskim przewiduje, że za publiczne odtwarzanie muzyki czy filmów z kaset, płyt i innych nośników należy płacić odpowiedniej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi. Tak samo jest w przypadku odtwarzania utworów za pomocą radia czy telewizora, jeżeli urządzenia te znajdują się w miejscu ogólnodostępnym. Jednak z przepisów nie wynika, że przedsiębiorca sam ma się zgłaszać do organizacji zbiorowego zarządzania. Dlatego to organizacje upominają się u przedsiębiorców o należne opłaty.

Obowiązek uiszczania opłat istnieje, gdy prowadzimy hotel i w jakikolwiek sposób odtwarzamy utwory naszym gościom. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku lokali gastronomicznych. Licencję na odtwarzanie utworów trzeba mieć także, gdy prowadzi się firmę przewozową, sklep, czy też ośrodek sportowy, w którym zajęcia odbywają się przy muzyce.

Bez licencji tylko nieliczni

Co do zasady każdy przedsiębiorca, który odtwarza muzykę w miejscu publicznym, musi uiszczać opłaty do organizacji zbiorowego zarządzania prawami pokrewnymi lub autorskimi. W związku z tym słuchanie radia w miejscu pracy, gdzie mogą przebywać inne osoby, wiąże się z opłatami. Jednak są przypadki, gdy podpisywanie umowy licencyjnej nie jest konieczne. Zgodnie z art. 24 prawa autorskiego publiczne odtwarzanie utworów jest dozwolone pod warunkiem, że nie wiąże się to bezpośrednio z czerpaniem korzyści majątkowych za korzystanie z utworów. Oznacza to, że muzyki mogą słuchać na przykład pracownicy małego sklepu czy zakładu fryzjerskiego, gdyż nie przekłada się to na zyski lub większą liczbę klientów. W takiej sytuacji nie trzeba mieć wykupionej licencji np. w ZAiKS-ie. Jednak jeżeli organizacja zbiorowego zarządzania upomni się o podpisanie umowy licencyjnej i uiszczanie opłat, to wówczas przedsiębiorca musi wykazać przed sądem, że w jego przypadku odtwarzanie utworów nie wiąże się z czerpaniem korzyści.

Kto może udzielić licencji

W Polsce jest kilka organizacji zajmujących się zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi i pokrewnymi. Najbardziej znaną jest ZAiKS, który reprezentuje twórców utworów. Jednak są też takie, które reprezentują artystów wykonawców utworów muzycznych lub twórców oraz producentów dzieł filmowych. Dlatego w przypadku odtwarzania muzyki w miejscu publicznym potrzeba podpisać umowę nie z jedną, ale niekiedy nawet z trzema organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi. Tak może być, jeżeli przedsiębiorca odtwarza nie tylko muzykę, ale i filmy. W Polsce licencji na publiczne odtwarzanie utworów udziela wspomniane już Stowarzyszenie Autorów ZAiKS oraz pozostałe organizacje, jak Związek Producentów Audio Video (ZPAV), czy też Związek Artystów Wykonawców - Stoart.



Strona 1

Najnowsze komentarze:

  • avatar

    GOSIA2012-01-04 13:28

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    powiem wam że chcą nas wykończyć nic dziwnego ze małe przedsiębiorstwa plajtują TO SKANDAL.....

  • avatar

    w102011-11-01 17:55

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    polecam www.musicdays.pl, muzyka bez zaiks, a płyty tanie, bez żadnych umów, tylko oświadczzenie

  • avatar

    sks452011-09-27 17:41

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    a ja napisałem ogłoszenie o zakazie słuchania ew. dźwięków przez klientów...

  • avatar

    kaffe & Sahne2011-04-14 00:23

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    Ja odmówiłem to przyszli z policją i miałem kłopoty. Nie polecam (lepiej podpisać). Powiedzieli, że jak muzyka mi nie przynosi dochodu to mam ją wyłączyć. Ale jak mam wyłączyć muzykę w kawiarni? Teraz w końcu korzystam z jednej z prywatnych firm (publicmusic). Muzyka gra, klienci nawet nie zauważyli zmiany a ja wypowiedziałem Zaiksowi a przedstawiciela handlowego ZPAV po prostu wyrzuciłem (z pomocą kucharza). Nie powiem... sprawiło mi to przyjemność. A muzycznie jest o.k. W (obłożeniu) nic się nie zmieniło.

  • avatar

    bodoM2010-11-16 11:51

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    Nie trzeba placic zaiksu - ja kupuje plyty na www.MUSICDAYS.pl, daja darmowa licencje, a plyty sa juz za 29 zl. Polecam!

  • avatar

    Rafał2010-08-25 14:51

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    Powinni pogonić te wszystkie hieny. Ta cała ustawa służy tylko wyłudzaniu pieniędzy a artyści mają z tego jakieś grosze.

  • avatar

    gosiaczek2010-08-24 13:16

    Zgłoś nadużycie|Skomentuj

    mam pytanie jak jest ze słuchaniem muzyki w małym sklepie spożywczym? tez trzeba mieć jaką głupią umowę przecież nikt do sklepu nie prezychodzic słuchać muzyki tylko na zakupy, a muzyka odtwarzana z odtwarzacza uprzyjemnia pracownikom czas w pracy?

zamknij oknoNastępny artykuł

Pomysł na biznes - gabinet odnowy biologicznej