REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Budżet Państwa według Prawa i Sprawiedliwości

REKLAMA

Zmian rewolucyjnych nie będzie. To ciągle jest budżet przygotowany przez ministra finansów poprzedniego rządu Mirosława Gronickiego. Zmiany, które będą, to są zmiany kosmetyczne, które niewątpliwie będą przedstawiane przez propagandę rządową jako zmiany radykalne, zmiany prospołeczne - mówi Witold Gadomski z "Gazety Wyborczej", gość "EKG", programu gospodarczego Radia TOK FM.
Anna Laszuk: Porozmawiamy o obietnicach, które już premier zdążył złożyć i także o budżecie. Zaczniemy od tych obietnic. Bo już obiecano becikowe od początku nowego roku. Brak podwyżki akcyzy, jednak. No i emerytury górnicze, to jest jeszcze obietnica dość niegroźna, bo prawdopodobnie Trybunał Konstytucyjny się tym zajmie. Skąd na to wszystko premier weźmie pieniądze?
Witold Gadomski: Na razie trzeba powiedzieć, że te obietnice są wirtualne. Co do becikowego nie wiemy w jakim kształcie wejdzie w życie, dlatego, że premier ostatnio powiedział, że to będzie tylko wypłacane dla ludzi najuboższych. Jeżeli tak to koszt tego będzie zgoła symboliczny. I można to w gruncie rzeczy pominąć. Ale dokładnie w jakim kształcie to wejdzie, nie wiemy. Jeśli idzie o emerytury górnicze koszt byłby gigantyczny, ale nie w przyszłym roku. Ten koszt zacząłby się w roku 2007 roku i lawinowo rósł w kolejnych latach. Także jeżeli ta Ustawa o emeryturach górniczych wejdzie w życie, no to rząd będzie miał kłopot, ale nie w tym roku, tylko w przyszłym. Jeśli idzie o akcyzę, no to rzeczywiście jest to ubytek około miliarda złotych z budżetu No i w dodatku premier obiecał zaoszczędzić dwa i pól miliarda( troszeczkę więcej niż dwa i pół miliarda) w stosunku do tego, co proponował rząd poprzedni.
Anna Laszuk: No właśnie, czy to się uda? Czy ta obietnica utrzymania się na poziomie 30 miliardów deficytu ma szanse realne przy tym wszystkim?
Witold Gadomski: Musimy przede wszystkim przypomnieć, czym jest budżet. Dlatego, że tutaj wiele spraw jest często przedstawianych nieprecyzyjne, W budżecie mamy z jednej strony dochody i to co jest zapisane w ustawie budżetowej - to jest prognoza dochodów. A z prognozami jak to bywa - prognozy czasami się sprawdzają, a częściej się nie sprawdzają. Te prognozy budżetowe wiele razy się nie sprawdzały w takim sensie, że rzeczywiste dochody były wyższe niż zapisano w budżecie. No, ale kilka razy były też niższe niż zapisano w budżecie. Ostatni raz taka dosyć duża wpadka zdarzyła się w roku 2001 roku, kiedy trzeba była budżet nowelizować. Bo wówczas zabrakło kilkudziesięciu miliardów złotych, a to już jest suma, z którą trudno zrobić coś innego, jak po prostu pokazać i zaciągnąć na te pieniądze nowe pożyczki. Z jednej strony są dochody, czyli prognoza dochodów. Z drugiej strony są wydatki i zapisane w ustawie budżetowej wydatki - to jest limit dopuszczalny dla poszczególnych resortów. Resorty mogą wydać mniej, ale nie mogą wydać więcej. A zgodę na to wydaje minister finansów, wydaje premier. Krótko mówiąc jeśli zabraknie im pieniędzy, to po prostu mniej wydadzą. Wówczas deficyt zostanie utrzymany
Anna Laszuk: Czyli to nie jest takie trudne jak się porównuje
Witold Gadomski: To nie jest takie trudne, jeżeli różnica pomiędzy prognozą a rzeczywistym osiągnięciem dochodów jest rzędu dwa - trzy miliardy złotych. To wówczas w jakiś sposób można to, nie tyle ukryć, co dać sobie z tym radę w ten sposób, że wstrzymuje się wypłaty z budżetu. W budżecie jest mnóstwo wypłat, które trudno wstrzymać ,na przykład, wydatki na emerytury, na renty, na płace dla pracowników. To trudno jest zatrzymać Ale są na przykład inwestycje. Wystarczy,że zdecydujemy, że budynek urzędu wojewódzkiego w mieście x nie będzie w tym roku budowany ,tylko będzie budowany w przyszłym roku. No i już mamy jakieś oszczędności i takich oszczędności szereg można podawać.
Anna Laszuk: Bez zdobywania bardziej poważnych. Bo Gazeta Wyborcza wczoraj donosiła, że rząd będzie próbował brakujący miliard złotych, na przykład, wziąć z przyspieszonego wykorzystania środków strukturalnych, z przyspieszenia budowy dróg i autostrad, większych nakładów programu budowy mieszkań. To rzeczywiście są poważne źródła?
Witold Gadomski: To są takie dywagacje nie do końca poważne. W ogóle myślenie premiera, myślenie tego rządu PiS-owskiego od dawna, jeszcze w czasie kampanii wyborczej było tego typu, że my musimy rozruszać gospodarkę, a konkretnie jakieś dziedziny gospodarki np. budownictwo mieszkaniowe, stąd będą wyższe dochody zatrudnionych ludzi, będą wyższe podatki, wyższy Vat, no i budżet na tym zyska. To jest myślenie, które nie uwzględnia czasu. My nie wiemy, w jakim czasie rzeczywiście uda się to rozkręcić. Podejrzewam, że okres roku to jet zdecydowanie zbyt mało, żeby można było zauważyć jakieś efekty. Jeżeli idzie o wydatki z tych funduszy strukturalnych poprzedni rząd dosyć słabo, właściwie nie rząd, bo to jest kwestia całej administracji, w dużej mierze administracji samorządowej, nasza administracja dosyć słabo sobie radziła z wykorzystanie tych środków. Marcinkiewicz mówi " ale my sobie poradzimy". No, zobaczymy. No bo każdy mówi, że sobie poradzi. Trudno oczekiwać, żeby premier powiedział "my sobie nie poradzimy, bo nie umiemy". Ale wiele sygnałów wskazuje, że ten rząd wielu rzeczy nie umie robić, więc ja bym aż takim optymistą nie był. Jest jeszcze jeden czynnik niewiadomy. To, o czym mówi w tej chwili premier Marcinkiewicz to są po pierwsze sygnały, dosyć sprzeczne. on raz mówi tak, raz mówi inaczej. Trochę inaczej mówi on, trochę inaczej pani minister finansów. A do tego wszystkiego jest jeszcze przecież zaplecze parlamentarne. Zarówno posłowie PiS - u jaki posłowie z partii sojuszniczych Samoobrony i LPR-u. Zobaczymy jak będzie wyglądała debata nad ustawami około budżetowymi. O ile posłowie nie mają prawa zmienić zapisanego deficytu i zapisanych tych podstawowych propozycji w budżecie (to wynika z przepisów Ustawy o finansach publicznych), to swobodnie mogą zmieniać tzw. ustawy około budżetowe, które mają być wprowadzane. Więc zobaczymy w jakim kształcie to becikowe naprawdę będzie przyjęte. Być może będzie przyjęte w takim kształcie, jaki proponował PSL czyli 2 tys.zł. dla wszystkich. Są propozycje wydłużenia urlopu macierzyńskiego. Są propozycje wprowadzenia już od przyszłego roku ulg prorodzinnych w podatkach. Sądzę, że licytacja, kto jest lepszy dla rodziny i solidarniejszy odbywa się kosztem oczywiście innych ludzi. Bo byłoby pięknie, gdyby posłowie sami się zrzucili na becikowe albo na dłuższe urlopy, a oni tego nie robią, tylko chcą być solidarni naszym kosztem. No i zobaczymy dopiero jak ostatecznie to wszystko będzie wyglądało. Na pewno w przyszłym roku, jeżeli nie dojdzie do jakiś dramatycznych wydarzeń w Sejmie, ten budżet będzie wykonalny. Co najwyżej trzeba będzie pod koniec roku ciąć niektóre wydatki.
Anna Laszuk: Ale generalnie, Pan sądzi, że po dzisiejszym posiedzeniu rządu po dzisiejszych uzgodnieniach autopoprawki do budżetu nie będzie jakichś rewolucyjnych zmian?
Witold Gadomski: Zmian rewolucyjnych nie będzie. To ciągle jest budżet przygotowany przez ministra finansów poprzedniego rządu Mirosława Gronickiego. Zmiany, które będą, to są zmiany kosmetyczne, które niewątpliwie będą przedstawiane przez propagandę rządową jako zmiany radykalne, zmiany prospołeczne. A z drugiej strony premier Marcinkiewicz chodzi na spotkania z finansistami. Dzisiaj ma miejsce spotkanie z ekonomistami związanymi z bankami. No i mówi po cichutku: "Słuchajcie, przecież nic złego ja nie robię, to są jakieś śmieszne wydatki dodatkowe o których mówię, no ale coś tej publiczności muszę dać". Jak mówił wybitny poseł PiS-u Jacek Kurski: "Ciemny lud to kupi".

Rozmawiała Anna Laszuk
Źródło: gazeta.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Jak przeprowadzić zespół przez zmianę organizacyjną? Co naprawdę decyduje o powodzeniu transformacji

Dlaczego tak wiele projektów transformacyjnych kończy się na papierze? Bo największym wyzwaniem nie jest zaplanowanie zmiany, lecz sprawienie, by stała się ona naturalnym sposobem działania całej organizacji. O sukcesie transformacji nie decyduje jakość planu, lecz to, czy pracownicy zmieniają sposób działania także wtedy, gdy nikt ich nie kontroluje.

Zabrakło ministra rolnictwa. Jak ratować sektor trzody chlewnej?

Od miesięcy ceny skupu trzody chlewnej nie pokrywają kosztów produkcji. Kiedy pojawi się realna pomoc? Odpowiedzi na to pytanie oczekują hodowcy świń i organizacje branżowe. Ich zdaniem resort rolnictwa nie zwraca należytej uwagi na dramatyczną sytuację sektora.

Blisko dwie trzecie firm w dobrej kondycji. NBP opublikował wyniki badania

Mimo napięć geopolitycznych i niepewności na światowych rynkach większość polskich przedsiębiorstw pozytywnie ocenia swoją kondycję. Z badania „Szybki Monitoring NBP” wynika, że 61 proc. firm uznało swoją sytuację w II kwartale 2026 r. za dobrą lub bardzo dobrą. Jednocześnie 17 proc. przedsiębiorstw wskazało, że odczuło negatywne skutki konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Rewolucja w przetargach. Firmy bez certyfikatów i wsparcia AI mogą stracić państwowe zlecenia

Rząd wprowadza potężne zmiany w zamówieniach publicznych. Podniesienie progu PZP do 170 tys. zł, nowy Centralny Rejestr Umów i certyfikacja wykonawców wywrócą rynek do góry nogami. Mniejsze przetargi znikną z radarów, a walka o kontrakty stanie się brutalna. Eksperci ostrzegają: firmy, które nie zautomatyzują pracy, mogą odpaść już na starcie. Co zrobić, żeby nie stracić publicznego kontraktu?

REKLAMA

Masz pomysł na biznes? Sprawdź to, zanim zrobisz pierwszy krok

Masz 22, 25, może 28 lat. Skończyłaś kurs PMU, robisz zdjęcia na Instagramie, prowadzisz zajęcia fitness albo właśnie wystawiłaś pierwszy produkt na Allegro? Biznes rusza, klienci piszą, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle trzeba coś "prawnie" ogarniać, czy można iść na żywioł. Można, ale krótko. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić na starcie, żeby entuzjazm nie zderzył się z pierwszą karą, sporem albo zaległością.

Mieszkańcy tej gminy mogą dostać 1 tysiąc złotych na zbieranie deszczówki

Jeszcze do 31 sierpnia mieszkańcy gminy Łomianki mogą składać wnioski do Gminnego Programu Gromadzenia Wody w ramach dotacji celowej na zakup i montaż przydomowego, naziemnego zbiornika na deszczówkę i wody roztopowe lub budowę przydomowego ogrodu deszczowego. Kto może się ubiegać?

Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

REKLAMA

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA