REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Polska czy Japonia – który kraj skuteczniej przygotowuje pracowników na kompetencje jutra?

Wiesław Mitura
Założyciel Mitel-Edu Szkolenia
Polska czy Japonia – który kraj skuteczniej przygotowuje pracowników na kompetencje jutra?
Polska czy Japonia – który kraj skuteczniej przygotowuje pracowników na kompetencje jutra?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Sztuczna inteligencja, automatyzacja procesów, cyberbezpieczeństwo, analiza danych i zielona transformacja przestają być specjalistycznymi zagadnieniami zarezerwowanymi dla największych przedsiębiorstw technologicznych. Coraz częściej są to obszary, które decydują o konkurencyjności również małych i średnich firm.

rozwiń >

Państwa stają więc przed pytaniem, w jaki sposób wspierać przekwalifikowanie pracowników, zanim brak odpowiednich kompetencji zacznie hamować rozwój gospodarki. Polska odpowiada na ten problem przede wszystkim za pośrednictwem Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Japonia buduje natomiast szerszy system reskillingu, łączący dotacje dla przedsiębiorstw, standardy kompetencji cyfrowych, doradztwo zawodowe, certyfikację oraz mechanizmy wspierające zmianę pracy.

REKLAMA

REKLAMA

Oba kraje dostrzegają ten sam problem, ale rozwiązują go w inny sposób. Polska koncentruje się głównie na finansowaniu konkretnych szkoleń wskazanych przez pracodawców. Japonia próbuje natomiast powiązać edukację pracowników z długoterminową polityką przemysłową i przebudową całego rynku pracy.

Polski Krajowy Fundusz Szkoleniowy – szkolenia blisko przedsiębiorcy

Krajowy Fundusz Szkoleniowy jest częścią Funduszu Pracy. Jego podstawowym zadaniem jest wspieranie kształcenia ustawicznego osób pracujących oraz zapobieganie sytuacji, w której pracownik traci zatrudnienie ze względu na niedopasowanie swoich kompetencji do zmieniających się potrzeb gospodarki.

Środki KFS mogą być przeznaczone między innymi na szkolenia, studia podyplomowe, egzaminy potwierdzające kwalifikacje, badania wymagane do rozpoczęcia kształcenia oraz ubezpieczenie uczestników szkoleń.

REKLAMA

Od 2026 roku podmioty jednoosobowe oraz zatrudniające nie więcej niż dziewięć osób mogą otrzymać do 90 proc. dofinansowania kosztów kształcenia. W przypadku większych organizacji poziom finansowania może wynosić do 70 proc. kosztów. Obowiązują również limity przypadające na jednego uczestnika oraz na jednego wnioskodawcę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Istotną zaletą KFS jest jego bezpośrednie powiązanie z potrzebami przedsiębiorstwa. To pracodawca identyfikuje lukę kompetencyjną, wybiera pracowników oraz wskazuje szkolenie, które ma odpowiadać na konkretny problem organizacji.

Dzięki temu firma może przeszkolić zespół z obsługi narzędzi sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa, zarządzania projektami, komunikacji, automatyzacji marketingu lub nowych technologii produkcyjnych. Nie musi przy tym czekać na utworzenie centralnego programu edukacyjnego dotyczącego danej branży.

System pozostaje więc stosunkowo elastyczny. Pozwala reagować na lokalne i branżowe potrzeby oraz wspiera również te przedsiębiorstwa, które bez dofinansowania nie przeznaczyłyby środków na rozwój pracowników.

Największa zaleta KFS jest jednocześnie jego ograniczeniem

Decentralizacja Krajowego Funduszu Szkoleniowego sprawia, że pieniądze trafiają stosunkowo blisko przedsiębiorców. Nabory są jednak prowadzone przez powiatowe urzędy pracy, a środki dostępne w poszczególnych powiatach są ograniczone.

W praktyce oznacza to, że dostępność dofinansowania może zależeć od miejsca prowadzenia działalności, momentu ogłoszenia naboru oraz lokalnych kryteriów oceny wniosków. Przedsiębiorca musi monitorować komunikaty właściwego urzędu i odpowiednio wcześnie przygotować dokumentację.

KFS finansuje przede wszystkim decyzje podejmowane oddolnie. Jest to korzystne, gdy przedsiębiorstwo dobrze rozumie własne potrzeby. Problem pojawia się wtedy, gdy pracodawca nie wie, jakie kompetencje będą potrzebne za dwa lub pięć lat.

Małe firmy często wybierają szkolenia rozwiązujące bieżący problem, a niekoniecznie przygotowujące organizację do przyszłych zmian. Może to prowadzić do finansowania wielu wartościowych, ale nie zawsze powiązanych ze sobą inicjatyw. Z punktu widzenia pojedynczego przedsiębiorstwa przynoszą one korzyści, jednak ich łączny wpływ na transformację całej gospodarki jest trudniejszy do określenia.

Polski system posiada priorytety wydatkowania środków, dzięki którym wsparcie może być kierowane do określonych grup, branż lub obszarów kompetencyjnych. Nadal nie tworzy jednak jednolitej mapy umiejętności przyszłości, która łączyłaby programy szkoleniowe, certyfikację, politykę przemysłową oraz planowaną transformację poszczególnych sektorów.

Japonia stawia na reskilling, a nie tylko na szkolenia

Japoński model jest bardziej rozbudowany. Nie opiera się na jednym funduszu będącym bezpośrednim odpowiednikiem polskiego KFS. Tworzy raczej zestaw wzajemnie uzupełniających się instrumentów.

Jednym z nich jest system dotacji wspierających rozwój zasobów ludzkich, skierowany do pracodawców organizujących szkolenia zawodowe. Obejmuje on między innymi rozwój podstawowych kwalifikacji, inwestowanie w pracowników oraz reskilling związany z uruchamianiem nowych obszarów działalności.

W ramach japońskiej polityki rozwijane są również programy łączące doradztwo zawodowe, szkolenia i pomoc w znalezieniu nowego zatrudnienia. Jest to istotna różnica w porównaniu z polskim systemem.

KFS skupia się przede wszystkim na rozwoju pracownika u obecnego pracodawcy. Japonia w większym stopniu traktuje zdobywanie nowych kompetencji jako element mobilności na rynku pracy. Pracownik ma nie tylko lepiej wykonywać dotychczasowe obowiązki, ale również uzyskać możliwość przejścia do bardziej produktywnej branży, nowego zawodu lub przedsiębiorstwa oferującego wyższe wynagrodzenie.

Takie podejście wynika z szerszych reform japońskiego rynku pracy. Reskilling jest łączony z upowszechnianiem wynagrodzeń opartych na rodzaju wykonywanej pracy oraz z ułatwianiem przepływu pracowników do sektorów uznawanych za perspektywiczne.

Japoński rząd zapowiedział przeznaczenie na inwestycje w kapitał ludzki i reskilling środków liczonych łącznie w setkach miliardów jenów, w ramach szerszego, pięcioletniego pakietu sięgającego biliona jenów. Pokazuje to, że rozwój kompetencji nie jest tam traktowany jako dodatkowy instrument polityki zatrudnienia, lecz jako jeden z elementów przebudowy gospodarki.

Japonia określa, czego konkretnie powinni uczyć się pracownicy

Szczególnie interesującym elementem japońskiego modelu są Digital Skill Standards, czyli standardy kompetencji cyfrowych rozwijane przez Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu oraz japońską agencję IPA.

System został podzielony na dwa główne obszary. Pierwszy wskazuje podstawowe kompetencje, wiedzę i sposób myślenia, które powinny posiadać wszystkie osoby funkcjonujące w cyfrowej gospodarce, w tym również menedżerowie. Drugi opisuje bardziej specjalistyczne role osób odpowiedzialnych za transformację cyfrową przedsiębiorstw.

W praktyce państwo nie ogranicza się zatem do komunikatu: „szkolcie pracowników z nowych technologii”. Próbuje również zdefiniować, co właściwie oznaczają kompetencje cyfrowe, jakie role są potrzebne przedsiębiorstwom oraz w jaki sposób należy aktualizować standardy wraz z rozwojem technologii.

Standardy zostały między innymi zmodyfikowane w odpowiedzi na rozwój generatywnej sztucznej inteligencji. Japoński system zakłada więc, że katalog kompetencji nie może być dokumentem przygotowanym raz na wiele lat. Musi być regularnie dostosowywany do zmian technologicznych i przemysłowych.

Japonia posiada ponadto rozwinięty system państwowych egzaminów z obszaru technologii informacyjnych. Umożliwia to bardziej obiektywne potwierdzanie określonych umiejętności. Pracownik otrzymuje kwalifikację, którą może wykorzystać nie tylko w obecnym miejscu pracy, ale także podczas dalszego rozwoju kariery.

Dwa systemy odpowiadają na różne pytania

Polski KFS odpowiada przede wszystkim na pytanie: jak pomóc przedsiębiorcy sfinansować szkolenie potrzebne jego pracownikom?

Japoński model coraz wyraźniej odpowiada natomiast na pytanie: jakie kompetencje będą potrzebne gospodarce, jak je opisać, jak nauczyć ich pracowników, jak potwierdzić ich zdobycie oraz jak pomóc ludziom przejść do sektorów, w których te umiejętności będą najlepiej wykorzystane?

Nie oznacza to, że system japoński jest pozbawiony słabości. Jego rozbudowanie może prowadzić do większej biurokracji i utrudniać przedsiębiorcom wybór właściwego instrumentu. Nie każde centralnie opisane stanowisko lub standard będzie również odpowiadać specyfice małej firmy.

Japonia musi ponadto zmierzyć się z kulturą zatrudnienia, która przez lata była oparta na długoterminowym związku pracownika z jednym przedsiębiorstwem. Zachęcanie ludzi do zmiany branży lub pracodawcy wymaga więc nie tylko pieniędzy na szkolenia, ale również głębszej zmiany społecznej.

Polski system jest pod tym względem bardziej bezpośredni. Przedsiębiorca składa wniosek dotyczący konkretnego szkolenia i konkretnych pracowników. Jeżeli otrzyma środki, może stosunkowo szybko przeprowadzić działanie edukacyjne.

Który model ma większy potencjał gospodarczy?

Jeżeli kryterium jest dostępność pojedynczego szkolenia dla małej lub średniej firmy, polski KFS może okazać się narzędziem bardziej praktycznym. Pracodawca nie musi czekać, aż państwo opisze każdy przyszły zawód. Sam może wybrać program odpowiadający aktualnym potrzebom swojej organizacji.

Jeżeli jednak pytamy o zdolność całego państwa do systemowego przygotowania gospodarki na rewolucję technologiczną, większy potencjał ma model japoński.

Jego przewaga nie wynika wyłącznie z wysokości przeznaczonych środków. Najważniejsze jest połączenie kilku elementów: diagnozy potrzeb gospodarki, standardów kompetencji, finansowania szkoleń, certyfikacji, doradztwa zawodowego, mobilności pracowników i polityki wspierającej rozwój strategicznych sektorów.

Dzięki temu szkolenie nie jest pojedynczym wydarzeniem, które kończy się wraz z rozdaniem certyfikatów. Staje się częścią procesu prowadzącego od rozpoznania luki kompetencyjnej do zastosowania nowej wiedzy w przedsiębiorstwie lub przejścia pracownika do bardziej produktywnego miejsca pracy.

Japonia próbuje więc budować system, w którym kompetencje przyszłości podążają za kierunkiem rozwoju gospodarki. Polska dysponuje wartościowym mechanizmem finansowym, ale nadal w dużej mierze pozostawia wybór kierunku poszczególnym pracodawcom i lokalnym instytucjom.

Polska nie powinna kopiować Japonii, lecz połączyć oba podejścia

Najlepszym rozwiązaniem dla Polski nie byłaby rezygnacja z KFS ani jego pełna centralizacja. Siłą funduszu pozostaje lokalność, elastyczność i bezpośredni kontakt z przedsiębiorcą. System można jednak rozbudować o elementy charakterystyczne dla Japonii.

Po pierwsze, Polska potrzebuje regularnie aktualizowanej, praktycznej mapy kompetencji przyszłości. Powinna ona wskazywać nie tylko ogólne hasła, takie jak cyfryzacja lub sztuczna inteligencja, ale również konkretne umiejętności wymagane w poszczególnych branżach i na różnych poziomach organizacji.

Po drugie, finansowane szkolenia powinny być częściej powiązane z mierzalnymi efektami. Istotna jest nie tylko liczba uczestników, ale także sprawdzenie, czy zdobyte kompetencje zostały wykorzystane, czy wpłynęły na produktywność oraz czy pozwoliły wdrożyć nowe technologie lub procesy.

Po trzecie, warto rozwijać rozpoznawalne standardy i certyfikaty. Pracownik powinien móc zabrać ze sobą potwierdzenie kompetencji do kolejnego pracodawcy, a firma powinna otrzymać wiarygodną informację o faktycznym poziomie umiejętności kandydata.

Po czwarte, szkolenia powinny być mocniej powiązane z doradztwem. Wiele przedsiębiorstw nie potrzebuje jedynie pieniędzy. Potrzebuje pomocy w odpowiedzi na pytanie, jakich kompetencji naprawdę będzie wymagać ich model biznesowy za kilka lat.

Finansowanie nie wystarczy bez strategii

Porównanie Polski i Japonii prowadzi do wniosku, że skuteczny system rozwoju kompetencji potrzebuje dwóch elementów.

Pierwszym jest łatwo dostępne finansowanie, dzięki któremu małe i średnie firmy mogą inwestować w pracowników. Ten element w Polsce zapewnia Krajowy Fundusz Szkoleniowy.

Drugim jest strategiczne określenie, jakich umiejętności potrzebuje gospodarka, jak mierzyć ich poziom oraz w jaki sposób przekładać edukację na wzrost produktywności. W tym obszarze bardziej kompleksowe rozwiązania rozwija Japonia.

KFS daje polskim przedsiębiorstwom realną możliwość sfinansowania rozwoju zespołów. Sam fundusz nie rozwiąże jednak problemu niedopasowania kompetencji, jeżeli szkolenia nie będą częścią szerszego planu transformacji firm i gospodarki.

Największe korzyści osiągną te państwa, które nie tylko wydadzą najwięcej pieniędzy na edukację, ale potrafią przewidzieć zapotrzebowanie na kompetencje, stworzyć czytelne standardy i sprawić, że nowa wiedza zostanie wykorzystana w praktyce.

W wyścigu o kompetencje jutra nie wygra bowiem kraj, który zorganizuje najwięcej szkoleń. Wygra ten, który najlepiej połączy szkolenia z realną zmianą sposobu działania przedsiębiorstw.

Umowy cywilnoprawne od 1 stycznia 2026 r.

VAT 2026. Komentarz

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

REKLAMA

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

REKLAMA

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA