| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Wzrost płacy minimalnej to błąd

Wzrost płacy minimalnej to błąd

Stopa bezrobocia w przyszłym roku będzie wyższa, niż zakłada rząd. To skutek m.in. planowanego wzrostu płacy minimalnej.


• Rząd proponuje, aby płaca minimalna wzrosła w przyszłym roku do 1317 zł. Przewiduje też, że wskaźnik bezrobocia nie wzrośnie zbyt dużo i wyniesie 13,8 proc. Czy jest to realne?

- Na pewno nie wtedy, gdy podniesiemy płacę minimalną. Wyższa płaca minimalna może tylko utrwalić skutki obecnego kryzysu. W efekcie zafundujemy sobie trwale wysokie bezrobocie. Wyższa płaca minimalna oznacza wyższe koszty pracy, a to zniechęca firmy do zatrudniania pracowników. Poziom wszystkich wynagrodzeń w gospodarce powinien odzwierciedlać wydajność pracowników, a nie być wynikiem decyzji administracyjnych. Podwyższanie płacy minimalnej nie rozwiąże żadnych problemów na rynku pracy, w szczególności nie ograniczy bezrobocia ani ubóstwa.

• Jaka będzie wobec tego stopa bezrobocia na koniec tego i przyszłego roku?

- Wpływ sytuacji gospodarczej na rynek pracy następuje zazwyczaj z pewnym opóźnieniem. W okresie ostatnich czterech kwartałów roczne tempo wzrostu gospodarczego w Polsce spadło z ponad 6 do zaledwie 0,8 proc. Tymczasem w maju tego roku stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 10,8 proc., czyli jedynie o 1 pkt proc. w skali roku. W zestawieniu ze skalą spowolnienia gospodarczego to wciąż niewielkie pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Silniejszy wzrost bezrobocia nastąpi zapewne dopiero pod koniec roku. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu liczba pracujących w tym roku spadnie o około 500 tys. osób, a bezrobocie w grudniu wyniesie ok. 13,5 proc. Niestety, spodziewana poprawa koniunktury w 2010 roku nie będzie na tyle silna, aby zahamować spadek zatrudnienia. Przyczyni się także do niego planowany wzrost płacy minimalnej. Liczba pracujących w przyszłym roku też będzie spadać, choć wolniej niż obecnie.

• Jak więc będzie wyglądać sytuacja w przyszłym roku?

- Bezrobocie w 2010 roku nie powinno przekroczyć 15 proc., ale później powinno już spadać. Jeżeli w tym czasie uelastycznimy nasz rynek pracy, to szybko osiągniemy wysokie tempo wzrostu zatrudnienia. Na przykład zamiast ograniczać stosowanie umów czasowych, powinniśmy zliberalizować standardowe umowy o pracę.

• Które branże będą zwalniały najwięcej, a w których zwolnienia będą najmniejsze?

- Spowolnienie gospodarcze w Polsce wynika głównie z wyhamowania krajowych inwestycji i spadku popytu na nasz eksport. To dlatego największe zwolnienia dotknęły branże produkujące dobra inwestycyjne i uzależnione od eksportu. Kraje Europy Zachodniej, w szczególności Niemcy, które są naszym głównym partnerem handlowym, odnotowują w tym roku naprawdę silną recesję. Dopiero gdy w Niemczech powróci koniunktura, możemy liczyć na wzrost popytu na pracę w przemyśle.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Madejski Sasiński Starowicz radcowie prawni

spółka partnerska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »