| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Rynek przejęć rósł o 60 proc., a teraz zwalnia

Rynek przejęć rósł o 60 proc., a teraz zwalnia

Wykup spółki W.Kruk może ośmielić inwestorów do agresywnych przejęć. Wartość transakcji przejęć w Polsce przekracza w skali roku 17 mld dol. Spadek światowej koniunktury odbije się także na rynku polskim.


Transakcja przejęcia jubilerskiej spółki W.Kruk przez producenta odzieży Vistula & Wólczanka może wzbudzić zainteresowanie inwestorów bardziej agresywnymi niż dotychczas przejęciami firm. Eksperci są zdania, że może powstać cały segment usług doradczych wyspecjalizowanych w obsłudze agresywnych przejęć - zarówno po stronie przejmujących, jak i firm broniących się przed przejęciem.

- Może powstać nowe biuro maklerskie lub firma inwestycyjna, które spróbują rozkręcić ten rynek w Polsce - mówi Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ.

Sposób przejęcia spółki jubilerskiej zaskoczył inwestorów.

- W Polsce do tej pory nie dochodziło do takich działań. To może być jednak przykład, który pociągnie za sobą kolejne. Teraz wszyscy uczestnicy rynku muszą przeanalizować tę transakcję i nie wykluczałbym, że w przyszłości, przy sprzyjających okolicznościach, mogą wydarzyć się podobne - dodaje Michał Nowacki z Ernst & Young.

Wrogie przejęcia to zjawisko charakterystyczne głównie dla rynku giełdowego. Dotyczy sytuacji, w których oferta zakupu akcji jest kierowana bezpośrednio do akcjonariuszy, z pominięciem zarządu. Na giełdach zachodnich, szczególnie w przypadku spółek o rozproszonym akcjonariacie, zarządy są stale zagrożone wrogim przejęciem. Na GPW większość spółek ma inwestorów strategicznych i niebezpieczeństwo wrogiego przejęcia jest zdecydowanie niższe.

- Niewykluczone jednak, że po prekursorskiej transakcji wrogie przejęcia zaczną się w ogóle pojawiać na naszym rynku, zwłaszcza w sektorze mniejszych firm. Może pojawić się ożywienie, zwłaszcza że ceny akcji spadły do poziomów, w których mogą być atrakcyjne - uważa Marcin Materna z Millennium DM.

Jak mówi Michał Nowacki z Ernst & Young, na rynku publicznym, o ile nie mamy do czynienia z uzgodnionymi przez inwestorów i akcjonariuszy transakcjami, firmę może uchronić przed przejęciem przede wszystkim koncentracja w jednym ręku głosów zapewniających kontrolę nad przedsiębiorstwem.

W.Kruk to też sygnał ostrzegawczy dla firm planujących debiut na giełdzie.

- Jest ryzyko, że utracą kontrolę nad spółką, jeżeli upublicznienie będzie faktyczne, akcjonariat będzie rozproszony, na przykład w wyniku kolejnych emisji akcji - mówi Grzegorz Zalewski.

W. Kruk, choć bez efektu, próbował wykorzystywać klasyczne techniki obrony przed przejęciem - odradzał sprzedaż akcji, wskazując na niską cenę i ryzyka dla rozwoju spółki. Na światowych giełdach zarządy wrogo przejmowanych spółek często stosowały bardziej drastyczne sposoby, np. sprzedaż ważnych aktywów czy wysokie odprawy dla zwalnianej kadry kierowniczej. Takie środki działają jednak głównie na korzyść zarządów, a nie akcjonariuszy i firmy.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Eksperci BUDTRADE.pl

Ekipa BUDTRADE.pl to fachowcy w dziedzinie materiałów budowlanych oraz ich efektywnego wykorzystania.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »