| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Polskim firmom grożą kary za delegowanych pracowników

Polskim firmom grożą kary za delegowanych pracowników

Jeśli przedsiębiorca, który w praktyce nie prowadzi w Polsce działalności, opłaca do ZUS składki za delegowanego pracownika, łamie przepisy unijne. Zagraniczny organ rentowy może wtedy pobrać od niego zaległe składki z odsetkami.

• Polskie firmy mają coraz częściej kłopoty z rozliczaniem składek za delegowanych pracowników. Już w kwietniu odbędą się pierwsze rozprawy, w których sąd ma ustalić, gdzie powinni je opłacać. Dlaczego budzi to wątpliwości?

- Rozporządzenie Rady (EWG) nr 1408/71 wskazuje, że przez 12 miesięcy pracownik delegowany podlega ubezpieczeniu w kraju siedziby pracodawcy. Polski pracodawca przez ten czas płaci składki do ZUS. Pracodawca może jednak złożyć wniosek do organu rentowego za granicą, że chce opłacać składki ubezpieczeniowe do systemu polskiego przez kolejne 12 miesięcy, ale zdecyduje o tym zagraniczny organ rentowy. Maksymalnie może opłacać składki do ZUS przez pięć lat, po uzgodnieniach z zagraniczną instytucją. Jeśli zagraniczny organ rentowy nie zgodzi się na kolejne 12 miesięcy, to od razu są stosowane przepisy ubezpieczenia zagranicznego. Firma polska, żeby ubiegać się o przynależność do polskiego systemu ubezpieczeniowego, musi prowadzić znaczącą działalność w Polsce.

• Jak należy interpretować pojęcie znacząca działalność?

- Nie ma jednoznacznej definicji tego pojęcia. Przyjmuje się, że firma prowadzi znaczącą działalność w kraju, jeśli osiąga w nim ok. 25 proc. swoich obrotów. Bierze się też pod uwagę liczbę zawartych kontraktów w Polsce i za granicą oraz zatrudnionych pracowników w kraju.

• Dlaczego polscy pracodawcy wolą płacić składki do ZUS, zamiast do zagranicznego organu rentowego?

- Pracodawcy są zainteresowani utrzymaniem pracownika w polskim ubezpieczeniu jak najdłużej, bo w Polsce płacą niższe składki niż w innych krajach UE, mimo że nasze stawki procentowe są bardzo wysokie w porównaniu z unijnymi, np. irlandzkimi. Ale polskie przepisy pozwalają na tzw. sztuczne obniżanie podstawy wymiaru składki. Od wynagrodzenia odejmuje się równowartość diety za każdy dzień pobytu za granicą. W krajach unijnych składkę płaci się od zarobku.

Na przykład od 2 tysięcy euro zarobionych w Niemczech odjąć należy równowartość 30 lub 31 diet, w zależności od tego, ile dni liczył miesiąc. Dieta do Niemiec wynosi 42 euro za jeden dzień. Zatem 2 tysiące, należy pomniejszyć o 1260 euro (42 x 30=1260). Otrzymaną kwotę 740 euro przeliczoną na złote należy porównać z przeciętnym wynagrodzeniem, bo podstawa opłacania składek za delegowanego pracownika nie może być niższa od tej kwoty. W 2008 roku wynosi ono 2843 zł. Jeżeli po przeliczeniu 740 euro na złote wyjdzie kwota niższa niż przeciętne wynagrodzenie, to firma zapłaci składkę od 2843 zł. W Niemczech byłyby liczona od 2 tys. euro.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Wojtowicz-Janicka

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »