| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Pracodawcy domagają się ruchomego czasu pracy

Pracodawcy domagają się ruchomego czasu pracy

Definicja doby pracowniczej nie pozwala na elastyczne kształtowanie zatrudnienia. Ruchomy czas pracy wiąże się z ryzykiem wypłacania dodatków za nadgodziny. Pracodawcy chcą wprowadzenia do kodeksu pracy elastycznych form organizacji czasu pracy.



- Domagamy się wprowadzenia do kodeksu pracy rozwiązań znanych w wielu państwach Europy pozwalających na stosowanie ruchomego czasu pracy czy kont czasu pracy. Te formy organizowania czasu pracy są korzystne dla pracowników i pracodawców - mówi Witold Polkowski, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.



Ruchomo w układach

- W swoich regulacjach wewnętrznych pracodawca może ustalić ruchome godziny rozpoczynania i kończenia pracy przez pracowników. Na podstawie tak określonego rozkładu czasu pracy, powinien określić harmonogramy czasu pracy - uważa Agnieszka Jesiotr, radca prawny, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy.



Podobnie uważa prof. Jerzy Wratny z Uniwersytetu Rzeszowskiego. W większości przypadków wprowadzenie ruchomego czasu pracy jest korzystne dla pracowników.



- Dlatego, mimo iż kodeks pracy nie przewiduje takiej możliwości, pracodawcy mogą stosować ruchomy czas dla części lub całości załogi - podkreśla prof. Wratny.



Zdaniem ekspertów z Głównego Inspektoratu Pracy, jeżeli układ zbiorowy pracy, regulamin pracy, obwieszczenie czy umowa o pracę wprowadza tzw. ruchomy czas pracy, czyli przewiduje, że pracownik decyduje o godzinie rozpoczęcia pracy we wskazanym przedziale czasowym, praca w godzinach nadliczbowych nie występuje.



PIP zwalnia z nadgodzin

- Z pracą w godzinach nadliczbowych będziemy mieli do czynienia jedynie w takiej sytuacji, gdy pracownik nie korzysta z dobrodziejstw ruchomego czasu pracy, a wykonywanie pracy ponad normę lub przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, zgodnie z przyjętym systemem czasu pracy, odbywa się w interesie pracodawcy, a nie pracownika - wyjaśnia Piotr Wojciechowski, zastępca dyrektora departamentu prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy.



Jednak taka wykładnia, korzystna dla części pracodawców, nie jest dla nich w pełni satysfakcjonująca. Pracodawcy chcą konkretnych przepisów, a nie interpretacji. Jest to uzasadnione tym, że wkrótce grzywna za naruszanie przepisów o czasie pracy może wynosić nawet 30 tys. zł.



- Nie ufam interpretacjom prawników z PIP, bo mogą one się zmienić. Konieczne jest jasne określenie w przepisach, że w każdym przypadku zastosowania ruchomego czasu pracy pracodawca nie będzie narażony na wypłacanie dodatków za pracę w nadgodzinach, jeżeli nałożą się na siebie dwie doby pracownicze - uważa Witold Polkowski.



Zakwestionowanie przez PIP ruchomego czasu pracy w firmie może postawić ją na granicy bankructwa.



- Pracuje u mnie kilkudziesięciu kierowców i jeżeli będę musiał im wypłacić nadgodziny za trzy lata wstecz z tytułu rozpoczynania pracy w niezakończonej dobie pracowniczej to zbierze się poważna kwota - mówi pracownik kadr zakładów komunikacyjnych.



Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Tomasz Zalewski

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Bibby Financial Services Sp. z o.o.

Ekspresowe finansowanie należności

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »