| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Spada ryzyko upadłości przedsiębiorstw

Spada ryzyko upadłości przedsiębiorstw

Szpitale z reguły nie płacą za dostarczone leki. Z kolei bez zarzutów regulują swoje zobowiązania hurtownie działające w branży farmaceutycznej - wynika z analiz wykonanych przez Euler Hermes, towarzystwa specjalizującego się w ubezpieczeniach kredytu kupieckiego.


Niechętnie swoje rachunki płacą też firmy budowlane, szczególnie odbiorcy elementów do produkcji okien czy drzwi lub konstrukcji dachów. I nie pomaga tu poprawiająca się koniunktura w tej branży i większości pozostałych.

Mniej upadłości
Z innego zestawienia, przygotowanego po I kwartale 2006 r przez innego ubezpieczyciela kredytów, firmę Coface, wynika, że wciąż poprawia się kondycja firm działających w branżach notujących najwięcej upadłości: handlu hurtowym, budownictwie, handlu detalicznym i produkcji artykułów spożywczych i napojów. Firm, które zbankrutowały, było średnio o połowę mniej niż w analogicznym okresie 2005 r. To jeszcze lepsze rezultaty od zanotowanych na koniec 2005 r., kiedy to spadek wyniósł około 25 proc. Według Coface liczba upadłości i postępowań układowych we wszystkich branżach wyniosła w ubiegłym roku 793, co oznacza powrót do sytuacji z 1997 roku, kiedy z rynku znikły 794 przedsiębiorstwa. W najgorszym 2002 roku taki los spotkał 1863 firmy.
Okazuje się jednak, że dobra koniunktura niekoniecznie przekłada się na to, że można śmiało dawać towar firmie z dowolnej branży i wyznaczać późniejszy termin płatności, czyli udzielać kredytu kupieckiego.

Budowlańcy płacą późno
Wchodząc w relacje z firmami, nie należy kierować się tylko obecną ich sytuacją, patrząc na wyniki finansowe (m.in. wzrost wartości produkcji, przychodów ze sprzedaży czy rentowności sprzedaży netto) czy wskaźnikami pokazującymi mniejszą liczbę upadłości. Istotny jest też opracowywany przez ubezpieczycieli tzw. wskaźnik moralności płatniczej. Pokazuje on, w jakich branżach przedsiębiorcy terminowo regulują należności i można im dawać towar z odroczonym terminem płatności (np. hurtownie z lekami), a z którymi należy rozliczać się raczej w gotówce (np. branża budowlana).
– Firmy budowlane tradycyjnie z opóźnieniem regulują swoje płatności, co w sporej części wynika ze specyfiki branży – komentuje Tomasz Starus, dyrektor biura oceny ryzyka w Euler Hermes.
Dodaje, że odbiorca często płaci za towar dopiero po jego wykorzystaniu. Na przykład za okna płaci się dopiero po ich zamontowaniu, jeśli są one dobrej jakości. Podobnie jest z betonem, którego jakość jest weryfikowana dopiero po jego zastygnięciu. Takie zasady rozliczeń powodują, że wiele transakcji kończy się sporem: odbiorca mówi, że towar nie spełniał jego oczekiwań, a dostawca – że został wykorzystany niezgodnie z wymogami. Ostatecznie strony dochodzą do porozumienia, ale opóźnienia w płatnościach są już solidne. Jednak jak widać z danych udostępnionych przez Euler Hermes, i w tym zakresie jest trochę lepiej. Nadal jednak ubezpieczyciel sugeruje, żeby od odbiorców materiałów na pokrycia dachowe czy okien domagać się płatności w gotówce.

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Monika Białobrzewska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »