| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach?

Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach?

Koniec z kasami fiskalnymi i podatkiem VAT dla małych firm? Ministerstwo Finansów chce radykalnie rozszerzyć uproszczone formy opodatkowania - mówi wiceminister finansów Mirosław Barszcz.



Liniowy VAT i liniowy PIT to jest kanon liberalnej wiary klasy średniej w Polsce. Pan go nie podziela?




- Słusznie pan zauważył, że w Polsce. Jakoś tak się stało, że zaczarowano rzeczywistość i powiązano poglądy liberalne z wiarą w podatki liniowe.


Zawsze się sceptycznie wypowiadałem na temat podatku liniowego, w szczególności w VAT. I zawsze podaję za przykład Wielką Brytanię, gdzie nikt nie będzie miał wątpliwości, że Margaret Thatcher była najbardziej liberalnym przywódcą w historii UE, ale nigdy nie powstał nawet pomysł podwyższenia stawek VAT na takie artykuły jak ubranka dziecięce, żywność czy książki. Decyzja o jednolitej stawce czy utrzymaniu kilku stawek zróżnicowanych to jest decyzja o tym, z jakich obszarów państwo chce zbierać swoje podatki i jakie obszary uważa za godne "ulżenia". Teraz promujemy tymi podatkami artykuły pierwszej potrzeby. Być może w przyszłości, kiedy będziemy społeczeństwem tak zamożnym jak Niemcy, można by się na coś takiego odważyć. Takie jest moje osobiste zdanie, które zupełnie przypadkiem pokrywa się ze stanowiskiem rządu.


A podatek liniowy PIT jest bardzo fajnym pomysłem, z jednym zastrzeżeniem: nie można forsować podatku, który jest płacony od minimalnego dochodu. Podatek liniowy na Słowacji, który jest często przywoływany, jest płacony dopiero od zarobków powyżej jakiegoś minimum socjalnego, a ci, którzy zarabiają mniej, dostają od państwa taki jakby "ujemny podatek".



Samoobrona, która już wkrótce może znaleźć się w rządzie, chce wprowadzenia podatku obrotowego, żeby dopiec hipermarketom. Podoba się Panu ten pomysł?




- Podatek obrotowy zostałby z wielką radością przyjęty przez hipermarkety dlatego, że jest on dodawany w każdym stadium obrotu. Jeżeli sieć handlowa kupuje towar od zagranicznego producenta i potem go sprzedaje w kraju, płaci podatek obrotowy jeden raz. Jeżeli dokładnie taki sam towar będzie produkowany przez polską firmę i potem będzie przechodził przez dystrybutora, hurtownię i sklepik, to ten podatek zostanie zapłacony cztery razy.


Po drugie, mielibyśmy problem zgodności z prawem unijnym. Podatek obrotowy w Unii Europejskiej może być jeden - VAT.


Ponadto jest to podatek, który by odstraszał inwestorów, ponieważ, jeżeli ktoś inwestuje, buduje fabrykę, ponosi pewne określone koszty, musi mieć możliwość rozliczenia tych inwestycji.


To jest w moim przekonaniu bardzo zły pomysł, który - podsumowując - promuje sieci handlowe, odstrasza inwestorów i do tego jeszcze jest bardzo łatwy do ominięcia.



Jest jeszcze cała sfera stosunków między państwem a podatnikiem strasznie zabagniona. Firmy, które po latach wygrywają spory z organami skarbowymi, w międzyczasie bankrutują, bo urzędy wyczyściły im konta.




- Mamy koncepcję tzw. solidnego podatnika, który w zamian za spełnienie określonych w ustawie kryteriów miałby pewne przywileje. Chodzi o firmy działające na rynku określony czas, wobec których nie ma ryzyka, że w pewnym momencie się zwiną i znikną. Jakimś pomysłem mogłoby być przyznanie im prawa automatycznego wstrzymania wykonalności decyzji do czasu rozstrzygnięcia odwołania od decyzji lub wyroku sądu.



Jeżeli wprowadzicie ulgi prorodzinne, zdecyduje się Pan na kolejne dziecko?



- Proszę zapytać moją żonę.



Rozmawiali Piotr Skwirowski i Rafał Zasuń

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Bird & Bird

Kancelaria doradztwa prawnego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »