| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > PiS zakręci autostradą

PiS zakręci autostradą

Budowa północnego odcinka autostrady A-1, rozpoczęta przed dwoma miesiącami po 8 latach negocjacji, może stanąć. PiS opowiada się nawet za zerwaniem umowy z wykonawcą - prywatną spółką Gdańsk Transport Company (GTC).

Politykom PiS od początku nie podobał się kontrakt z GTC podpisany przez ministra infrastruktury Jana Kurylczyka. Nic dziwnego: 5,6 mln euro za kilometr odcinka A-1 z Gdańska do Nowych Marz, której to kwoty zażyczyła sobie spółka, to krajowy rekord (średnia wynosi ok. 4 mln euro). W dodatku PiS chce budować autostrady inaczej – odejść od koncesji dla prywatnych wykonawców i przejść do bezpośredniego zaangażowania państwa. A do tej koncepcji umowa z GTC absolutnie nie pasuje.
Nieprzemyślany kontrakt

Choć politycy PiS nie chcą wypowiadać się w tej sprawie tuż przed wyborami prezydenckimi, nie ukrywają, że podpisanie kontraktu było błędem, a wiceminister Kurylczyk stanie za to przed prokuratorem.

– Sprawa A-1 to dla nas priorytet. Ale musimy tak realizować przedsięwzięcie, aby nie narażać budżetu na straty – stwierdza Jerzy Polaczek, najpoważniejszy kandydat na przyszłego ministra infrastruktury.

Wysoka kara

Tymczasem państwo może za umowę sporo zapłacić. Dlaczego? Otóż przy tak wysokich kosztach budowy przejazd trasą będzie drogi. Kierowcy będą więc ją omijać, tym bardziej że obok pobiegnie wyremontowana droga krajowa nr 1. W rezultacie państwo będzie dopłacać koncesjonariuszowi brakujące wpływy, do czego zobowiązało się w umowie koncesyjnej. Ile? Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) – ok. 200 mln zł w pierwszym roku eksploatacji.

– Rzeczywiście, w pierwszych trzech latach od uruchomienia trasy na pewno zaistnieje konieczność dopłat – oświadcza Tomasz Szymczak, rzecznik GTC. Nie potwierdza kwoty, ale zaznacza, że okres państwowych rekompensat dla GTC może się przedłużyć, jeśli autostrada nie będzie w tym czasie uruchomiona na całej długości aż do południowej granicy.

Ile będzie kosztować ewentualne zerwanie umowy? GTC twierdzi, że 24 mln euro (90 mln zł). Ale w GDDKiA można nieoficjalnie usłyszeć, że już wcześniej liczono się z taką alternatywą. Wyodrębniona w Krajowym Funduszu Drogowym rezerwa w wysokości 126 mln zł miałaby zostać przeznaczona właśnie na ten cel.

Zagrożona wiarygodność

Problem w tym, że GTC już rozpoczęła prace, bo otrzymała wreszcie kredyt z dwóch instytucji finansowych: Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz Nordyckiego Banku Inwestycyjnego. Rzecznik spółki nie chciał zdradzić jego wysokości.
– Na pewno jest to kwota, która zapewni nam front robót do końca tego roku – poinformował Szymczak.

Co na to wszystko drugi z koalicjantów? Poseł Tadeusz Jarmuziewicz z Platformy Obywatelskiej pytany o możliwość rozwiązania kontraktu z GTC, przyznaje: – Boję się, że taki czarny scenariusz może nastąpić. To będzie nieszczęście, bo po zerwaniu umowy zachodni inwestorzy zaczną nas oglądać pod lupą – powiedział.

Adam Woźniak

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Dorota Dziubałko

Specjalista w zakresie ubezpieczeń turystycznych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »