| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Karty kredytowe w natarciu

Karty kredytowe w natarciu

Rynek kart kredytowych w Polsce rośnie ostatnio w zawrotnym tempie, choć w porównaniu z innymi krajami, także z naszymi sąsiadami, nadal jesteśmy w tyle peletonu. Dystans będzie się jednak szybko zmniejszał.

Liczba kart kredytowych w portfelach Polaków przekroczyła już 2,5 mln, podczas gdy na początku 2002 r. było ich zaledwie 640 tys. Równie imponująco rośnie zadłużenie w kartach kredytowych. W marcu br. wyniosło 3,157 mld zł, a według ekspertów Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową w 2009 r. zbliży się do 10 mld zł. – Karty kredytowe stają się w wielu bankach priorytetem biznesowym – podkreśla Błażej Lepczyński z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Potencjał jest ogromny, bo w porównaniu z innymi krajami rzadko korzystamy z tego dobrodziejstwa. Według The Boston Consulting Group, tylko 3 proc. Polaków nosi w portfelach kredytówki, podczas gdy na Węgrzech 6 proc., w Estonii 14 proc., a w Słowenii 40 proc.

Walka o ten segment rynku rozgorzała na dobre, bo biznes jest wyjątkowo opłacalny. Wiele banków nawet podkrada sobie klientów, proponując im preferencyjne warunki spłaty zadłużenia na starej karcie. Zachęty są kierowane przede wszystkim do nowych klientów. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że preferencyjne warunki kiedyś się kończą. Najczęściej po roku trzeba wnosić pełną opłatę za kolejny okres użytkowania karty. Wtedy okazuje się, że darmowa karta kosztuje co najmniej 50-100 zł. To jedno ze źródeł dochodów, jakie przynosi biznes kartowy. Drugi to oprocentowanie kredytu, który nie został spłacony w określonym terminie. Kalkulacja jest prosta – im więcej osób nie spłaci zadłużenia, tym więcej bank zarabia na odsetkach.

Większość banków daje około 50–56 dni nieoprocentowanego kredytu, ale potem odsetki sięgają nawet 37 proc. (w Citibanku Handlowym), choć są już karty oprocentowane na dużo niższym poziomie, np. 17 proc. w ING BSK, 19 proc. w mBanku (dla klientów z 2-letnim stażem, 22 proc. dla pozostałych).

Na bonus w postaci niższej opłaty za użytkowanie karty mogą liczyć ich aktywni użytkownicy, tzn. tacy, którzy często płacą plastikowym pieniądzem. W ich przypadku bank odbije to sobie na prowizjach interchange, pobieranej od punktów realizujących transakcje kartami. Jednym słowem, każda promocja wcześniej czy później bankowi się zwróci.

Monika Krześniak
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

La Strada - Fundacja Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu

Fundacja podejmuje działania mające na celu zwalczanie handlu kobietami

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »