| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Francuzi rezygnują z 35-godzinnego tygodnia pracy

Francuzi rezygnują z 35-godzinnego tygodnia pracy

Francuzi zakończyli kilkuletni eksperyment z 35-godzinnym tygodniem pracy. Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę, która zezwala, za zgodą pracowników, na wydłużenie czasu pracy.

Za odejściem od unikatowych na skalę światową „35 godzin” opowiedziało się 350 deputowanych. Przeciw było 135. Teraz pracodawcy będą mogli negocjować z reprezentacjami pracowników dłuższy czas pracy – do maksymalnie 48 godzin tygodniowo, na co zezwala dyrektywa Unii Europejskiej. Praca ta będzie dodatkowo wynagradzana, tak jak nadgodziny.
Możliwość wydłużenia tygodnia pracy jest jednym z elementów poprawiania francuskiej gospodarki, która (wraz z „socjalistyczną” gospodarką niemiecką), zdaniem niektórych analityków, hamuje rozwój gospodarczy Europy. To głównie za przyczyną tych dwóch krajów Unia ciągnie się w tyle za ekonomią amerykańską.
O odejście od 35 godzin pracy zabiegali od kilku lat obecny prezydent Jacques Chirac i premier Jean-Pierre Raffarin. Twierdzili oni, że hamuje to rozwój gospodarczy i utrudnia tworzenie miejsc pracy. Powrót do elastycznego harmonogramu był niezbędny, by pobudzić zamierającą gospodarkę, przywrócić Francji etos pracy i zachęcić ludzi do zarabiania pieniędzy poprzez wzmożoną pracę.
Krytycy obecnego kierunku zmian we Francji (a także w Niemczech) twierdzą jednak, że jest to początek erozji praw pracowniczych i ochrony socjalnej. Rząd Raffarina już utrudnił przechodzenie na emeryturę w wieku 60 lat i wymusza zakładanie indywidualnych kont emerytalnych. Zamierza również ograniczyć wydatki na leczenie i lekarstwa.
Zaproponowane w 1995 roku przez Partię Socjalistyczną „35 godzin” zaczęło obowiązywać w 2000 r. W następnych latach bezrobocie wzrosło do poziomu prawie 10 proc., napływ inwestycji, zwłaszcza z USA, uległ zahamowaniu, a wizerunek Francji się popsuł. – Utrwaliło się przekonanie, że Francuzi nie chcą pracować – mówi Clara Gaymard, szefowa Francuskiej Międzynarodowej Agencji Inwestycyjnej. Przedsiębiorcy zastanawiali się, czy warto zatrudniać kogoś „tylko” na 35 godzin tygodniowo. Na krótszy tydzień pracy narzekał sektor prywatny. Eksperyment Lionela Jospina (tak też bywa nazywany) kosztował gospodarkę 13 miliardów euro rocznie! Najbardziej dotknął ludzi ubogich i osoby samotnie wychowujące dzieci. Pensje stanęły, a wielu Francuzów poczuło, że przesuwa się w stronę ekonomicznego marginesu społecznego.
Obecna reforma cieszy się poparciem bezrobotnych (widzą w niej szansę na powrót do pracy) i robotników fabrycznych, którzy będą mogli więcej zarobić. Jednak przeciwnicy zmian nie próżnują. 10 marca na ulicę wyszło ponad milion demonstrantów. – Wolę zwolnić się niż dłużej pracować – desperacko mówił jeden z nich. Jednakże Nicolas Sarkozy, zwolennik przyjętej ustawy, skwitował te wystąpienia mówiąc: – To wspaniałe widzieć tak dużo ludzi maszerujących w obronie pracy, którą mają. Zapominają jednak o tych, którzy też chcieliby mieć na nią szansę.
Stanisław Klimaszewski


reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Majtkowski

Analityk Expandera

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »