| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Spółki > Wrogie przejęcie spółki i jej obrona

Wrogie przejęcie spółki i jej obrona

Czym jest wrogie przejęcie? Czy jest możliwe kontrolowanie przez spółkę obrotu udziałami lub akcjami? Jakie są formy obrony przed wrogim przejęciem?


Obecny kryzys gospodarczy może sprzyjać próbom wrogiego przejmowania firm przez konkurencję. Po przejęciu spółki, gdy sytuacja na rynku ulegnie poprawie, można ją np. sprzedać. Nowy właściciel może też doprowadzić do jej likwidacji, jeżeli była groźnym rywalem.

Aby zatem zmniejszyć ryzyko przejęcia firmy, należy wcześniej podjąć odpowiednie działania zabezpieczające przed wrogą interwencją.

Przepisy naszego ustawodawstwa nie definiują pojęcia wrogiego przejęcia (ang. hostile takeover). Zdarzenie takie ma miejsce, gdy kupno przedsiębiorstwa ma miejsce wbrew woli zarządu lub rady nadzorczej kupowanej spółki. Działania takie mogą dotyczyć nie tylko spółek publicznych, ale także spółek prywatnych.

Aby przejąć spółkę, nie zawsze należy zdobyć większość głosów z akcji lub udziałów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy lub zgromadzeniu wspólników. Kontrolowanie firmy może wynikać również np. z prawa do powoływania i odwoływania członków zarządu lub z porozumień zawartych z innymi podmiotami (art. 368 § 4 zd. 2 k.s.h.). Przykładowo więc akcjonariuszowi większościowemu zawsze będzie przysługiwało prawo do odwołania całego zarządu spółki lub poszczególnych jego członków. Należy tutaj pamiętać, że niezależnie od powyższego organem uprawnionym do powoływania i odwoływania zarządu w spółce akcyjnej jest rada nadzorcza, „chyba że statut stanowi inaczej” (art. 368 § 4 zd. 1 k.s.h.). Akcjonariusz większościowy, doprowadzając więc do wymiany składu rady nadzorczej przez np. przeprowadzenie wyborów w drodze głosowania oddzielnymi grupami (art. 385 § 3 k.s.h.), może zdominować nie tylko radę nadzorczą, ale i zarząd spółki. Będzie mógł bowiem obsadzić je osobami reprezentującymi jego interesy. Jest jednak na to sposób. Taki bowiem stan nie musi być trwały. Można bowiem zgodnie z art. 354 § 1 k.s.h. zachwiać stworzonym w ten sposób układem sił w spółce. Przywołany przepis umożliwia przyznanie w statucie indywidualnie oznaczonemu akcjonariuszowi osobistych uprawnień w zakresie m.in. prawa powoływania lub odwoływania członków zarządu i rady nadzorczej. Aby takie uprawnienie zlikwidować, należy zmienić statut spółki i posiadać zgodę samego zainteresowanego, co może okazać się barierą nie do pokonania. Ponadto, mając na uwadze dyspozytywny charakter art. 368 § 4 zd.1 k.s.h., należy zauważyć, że uprawnienie do odwołania zarządu może zostać przyznane innemu organowi niż rada nadzorcza, w tym również osobom trzecim w stosunku do spółki, zamiast lub obok rady nadzorczej.

Istnieją dwa rodzaje przejęć: wrogie (wbrew woli zarządzających) oraz przyjazne (za ich zgodą). Przejęcie spółki może mieć miejsce na skutek jednorazowych czynności lub też trwać przez pewien dłuższy czas. Przejąć można każdą spółkę kapitałową, znajdującą się w dowolnej sytuacji finansowej. Łatwiej jest jednak uczynić to ze spółką posiadającą gorszą kondycję. Dyscyplina wewnętrzna wspólników może być w takiej firmie nieco luźniejsza, a przez to łatwiej można pozyskać chętnych do planowanej interwencji.

Utrata kontroli nad spółką w wyniku jej wrogiego przejęcia wiąże się z dużym ryzykiem dla spółki. Musi się ona wtedy liczyć z możliwością zmiany jej polityki (np. podział, likwidacja), a także ze zmianami kadrowymi - w szczególności na wysokim szczeblu. Ryzyka przejęcia spółki nie można wyeliminować. Nie da się bowiem całkowicie zakazać obrotu udziałami bądź akcjami, korzystać z pożyczek lub kredytów pod zastaw akcji lub udziałów ani też wyeliminować np. ewentualnego postępowania egzekucyjnego, które może skutkować przejęciem spółki. Można jednak stworzyć takie reguły funkcjonowania firmy, które umożliwią w przyszłości kontrolę obrotu udziałami i akcjami.

Kontrola może polegać np. na oddaniu dotychczasowym wspólnikom prawa pierwokupu lub innego prawa pierwszeństwa nabycia akcji lub jej części ułamkowej (art. 338 § 2 k.s.h.). Przepis ten umożliwia wprost zawarcie przez akcjonariuszy umowy ustanawiającej prawo pierwokupu lub inne prawo pierwszeństwa nabycia akcji lub jej części ułamkowej albo innego określonego w statucie lub umowie spółki prawa pierwszeństwa w nabyciu udziałów lub akcji. Formą obrony przed przejęciem może być także dokonanie przymusowego umorzenia akcji bądź udziałów. Spółka akcyjna i spółka z o.o. mogą tego dokonać, gdy dojdzie do określonej sytuacji. Mówią o tym art. 359 i 199 k.s.h. Aby jednak można było z takich rozwiązań skorzystać, muszą być one przewidziane w statucie lub umowie spółki. Niektóre regulacje mogą pomóc w zmianie układu sił w spółce, przez co będzie on odbiegał od zasady podejmowania decyzji większością głosów. Możliwe jest wtedy podejmowanie decyzji, mimo braku standardowo wymaganej większości głosów.

Jeżeli chodzi o zbywanie udziałów i akcji to w spółce z o.o. można ich dokonywać przez stosowanie art. 180-185 k.s.h., a w odniesieniu do spółki akcyjnej - art. 336-339 k.s.h. Przy nabywaniu zaś dużych pakietów akcji ważne są z kolei przepisy ustawy z 29 lipca z 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (j.t. Dz.U. z 2009 r. Nr 185, poz. 1439).

Istnieją też inne, bardziej wyrafinowane, sposoby walki z wrogim przejęciem. W sytuacji gdy pojawi się zagrożenie, można próbować obniżać wartość spółki przez sprzedawanie cennych jej aktywów lub zaciąganie zobowiązań. Takie działanie nosi nazwę „zatrutej pigułki” (ang. poison pill). Bywa z reguły skuteczne, ale uderza też w samych wspólników, ponieważ na skutek takiej decyzji ich procentowe udziały w spółce spadają. Inny sposób nazywany metodą „białego rycerza” (ang. white knight) polega na wywołaniu konkurencji wśród innych potencjalnych przejmujących i zachęcaniu ich do przejęcia spółki. Różnica jest jednak taka, że spółkę może przejąć nie wrogo nastawiona konkurencja, lecz przyjazny inwestor, z którym będzie można się porozumieć.

Ciekawym rozwiązaniem obronnym jest tzw. pac-man. Taktyka polega na próbie przejęcia spółki przejmującej przez przejmowaną. Taki atak na prześladowcę, jeżeli nie będzie skuteczny, może go chociaż zniechęcić lub odstraszyć od dalszych interwencji. Należy jednak pamiętać, że takie strategie, mimo pozornej swej prostoty, wymagają od zarządzających sporej ostrożności i jeszcze większej wiedzy. Inne rozwiązanie, być może nie do końca etyczne, polega na zapisaniu w kontraktach kadry zarządzającej wysokich odpraw w przypadku ich zwolnienia. To zjawisko nazywa się „złotym spadochronem” (ang. golden parachute). Ustalenie wysokich odpraw dla zwalnianych członków starego zarządu może spowodować, że cała operacja przejęcia spółki stanie się nieopłacalna lub mniej opłacalna.

Nie zawsze wrogie przejęcie musi być złe dla spółki. Zarząd może ulec zmianie, ale po przejęciu firmy może ona przyspieszyć swój rozwój. Przejęcie ma wrogi charakter zazwyczaj tylko z punktu widzenia osób dotychczas zasiadających w zarządzie i radzie nadzorczej. Wrogość w ich opinii wynika z tego, że zwykle w rezultacie uzyskania kontroli nad spółką przez inną firmę tracą oni w niej swoje wpływy.

PRZYKŁADY

1.

Biorąc pod uwagę sytuację na rynku, zarząd spółki A zastrzega w swoich umowach, że rozwiązanie ich umów będzie skutkować obowiązkiem wypłaty im określonego wynagrodzenia tytułem rekompensaty na wypadek, gdyby spółka B doprowadziła wskutek przejęcia do zmiany zarządu. Zarząd spółki A liczy, że tego rodzaju rozwiązanie zwiększy koszty przejęcia ich spółki i potencjalnie będzie odstraszać inne spółki od takiego przedsięwzięcia.

2.

Do akcjonariuszy spółki A dochodzą wiadomości o planowanych próbach przejęcia ich spółki przez spółkę B. Spółka A wprowadza do statutu zapis ograniczający możliwość rozporządzania akcjami (na podstawie art. 338 k.s.h.). Ograniczenie polega na uzależnieniu dokonania takiej czynności od zgody spółki. Rozwiązanie takie może dotyczyć wyłącznie akcji imiennych. Każdy akcjonariusz zamierzający zbyć swoje akcje będzie zobowiązany powiadomić o tym spółkę, która w takim przypadku będzie decydować o tym, czy wyrazić zgodę na przeprowadzenie transakcji.

Piotr Rola

wiceprezes w Instytucie Integracji Prawnej z siedzibą w Lublinie

Podstawa prawna:

ustawa z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. Nr 94, poz. 1037 z późn.zm.).

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Bartosz Cieśluk

Aplikant adwokacki

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »