| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Zarządzanie > Personel > Motywowanie > Motywacja pozafinansowa - jak zwiększyć efektywność pracy

Motywacja pozafinansowa - jak zwiększyć efektywność pracy

W mojej firmie bez względu na to, ile byśmy nie zarabiali mam wrażenie, że zawsze będzie mi i moim kolegom towarzyszyło poczucie, że zarabiamy za mało – takie zdanie mógł by wypowiedzieć każdy z nas. Jak zatem ma postępować kreatywny menedżer, aby pracownicy byli zmotywowani do pracy.

Niedopuszczalne jest też doszkalanie podwładnych i pomijanie w tych szkoleniach kierownika, który następnie kwestionuje szkolenie w swoich poglądach czy zachowaniu i to ze zwykłej niewiedzy (nie uczestniczył w szkoleniu podwładnych). Pracownicy doświadczają wówczas dysonansu poznawczego: to w końcu komu mamy zaufać i jak postępować?

Kijek czy marchewka

Oficjalnie mogę twierdzić, że pochwała nic dla mnie nie znaczy, ale wewnętrznie o czym każdy dobrze wie daje poczucie radości, satysfakcji, dumy i dodaje energii do działania, ponieważ zaspokaja potrzebę uznania i jest dowodem, ile znaczymy dla innych. W miarę socjalizacji z wiekiem człowiek maskuje swoją naturalną potrzebę pochwały, o którą jako dziecko naturalnie zabiegał. Tym nie mniej pozytywne emocje jej towarzyszące są u dorosłego równie intensywne jak u dziecka, przy czym bardziej uwewnętrzniane niż ekspresyjne. 

Polecamy: Atmosfera w pracy - działanie we wspólnym celu

Ktoś może powiedzieć, że przecież nie można za wszystko chwalić pracowników, bo nagroda straci walor motywacyjny. Pewnie że nie za wszystko, ale za szczególną dbałość wykonania zadania, konsekwencję pomimo przeciwności, za to coś, w czym widać że pracownik dokonuje tzw. transgresji (wychodzi poza to co „zadane”, poza „normę” w różnych obszarach).

Jeśli przełożony nie chwali swoich podwładnych, to znaczy, że jest z nim coś nie tak, a nie z pracownikami oraz nie rozumie swojej roli motywacyjnej. Może warto tak jak w jednej z firm stworzyć ścianę z „cegiełkami dobrej energii” na której zawsze rano przełożony wywieszał imienne karteczki ze słowami pochwały lub metaforycznym, z poczuciem humoru przesłaniem pod adresem pracowników. Czy czytali je pracownicy? Wręcz przychodzili specjalnie wcześniej by mieć czas, aby się z nimi wszystkimi zapoznać.

Inną kwestią jest stereotypowe przekonanie, że lepsze efekty motywacyjne przynosi krytyka, kara, upomnienie niż np. pochwała. Od okresu behawioryzmu w psychologii wiemy że to złudne i powierzchowne przekonanie, ale też wiemy że ze stereotypami walczy się najdłużej. Strach i „silna ręka” w pracy są najmniej motywujące. Wywołują bardzo silną reakcję unikania.

W zamian ograniczamy kontakty interpersonalne, szczególnie z przełożonym chodząc tzw. „kanałami”, wpadamy w bierność, minimalizm wykonywanych zadań zawodowych, marzymy o chwili kiedy wyjdziemy pracy, a ona sama traci walor samorealizacyjny. Czy w takim klimacie ludzie dadzą swojej firmie to co w nich najlepsze, czy taki kapitał ludzki jest prorozwojowy? Jedna z przepowiedni mówi, że ile się z siebie da, tyle kiedyś do nas wróci. Ta świadomość powinna towarzyszyć przełożonym szczególnie często, podobnie jak fakt, że pracownikiem jest się zawsze, zaś przełożonym bywa.

Ryszarda Ewa Bernacka

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Magda Judejko

Specjalista stosowania prawa w internecie i PM Project Manager

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »