| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Ranking kredytów mieszkaniowych - luty 2010

Ranking kredytów mieszkaniowych - luty 2010

Na rynku pojawia się coraz więcej nowych ofert kredytów hipotecznych. Takiego wysypu jak w lutym i pierwszych dniach marca nie było od jesieni 2008 r. W ubiegłym miesiącu i na początku marca zmiany wprowadziło niemal 20 instytucji.

Co może zrobić klient, który ma poczucie utraconej szansy, bo nowa oferta jest o wiele lepsza niż poprzednia? Jeśli jego wniosek został już zaakceptowany w banku, który bierze pod uwagę właśnie rejestrację wniosku, może go wycofać i rozpocząć starania na nowo. Może zyskać niższe raty, ale dopięcie formalności związanych ze złożeniem kolejnego wniosku znów może potrwać około 3-4 tygodni.

W bankach, w których liczy się decyzja kredytowa, jeśli taka już zapada, a następnego dnia bank wprowadza atrakcyjniejszą ofertę, klient może zabiegać o jej anulowanie i ponowne rozpatrzenie wniosku na nowych warunkach. Na to jednak banki godzą się rzadko. Natomiast osoby znajdujące się w trakcie procesowania wniosku, w każdym banku będą traktowane według nowych warunków. Nie zmienia to faktu, że na odświeżaniu ofert kredytowych klient może nawet dziś stracić. Np. od marca w liberalnym do tej pory Polbanku EFG dostosowanie się do zasad rekomendacji T spowodowało, że rata kredytu może sięgać jedynie 50 proc. dochodów netto zamiast wcześniejszych niemal 70 proc. Bank ten obniżył też LTV, czyli maksymalną wartość kredytu w relacji do ceny nieruchomości.

Choć w gąszczu ofert kredytów hipotecznych coraz trudniej się poruszać, to pocieszający dla klientów jest fakt, że coraz więcej jest tańszych propozycji. Jak wynika z zestawienia niezależnego doradcy finansowego Gold Finance, w lutym spadły średnie marże odsetkowe niemal wszystkich kredytów. Wyjątkiem okazały się jedynie kredyty we franku z wkładem własnym. Spowodowało to m.in. wycofanie atrakcyjnej oferty Deutsche Banku PBC. Bank ten pożyczy w szwajcarskiej walucie co najwyżej osobie z dochodami netto 12 tys. zł, a i to nie zawsze. Co zdumiewające, kolejny miesiąc z rzędu najbardziej spada marża kredytów w euro na 100 proc. wartości nieruchomości. Na koniec lutego wyniosła jedynie 3,15 proc. i była niższa niż dla kredytów w tej walucie z 20 proc. wkładem własnym. Po części jest to zasługą wyższej kwoty, bo po przekroczeniu 300 tys. zł wiele banków stosuje nieco niższe marże. Wynika to jednocześnie faktu, że banki chętne do pożyczania na całość nieruchomości to instytucje najbardziej liberalne i mocniej konkurujące cenowo. W drugiej kolejności najmocniejszy spadek w ubiegłym miesiącu można było zaobserwować również na marży kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości, ale w złotych. W tym przypadku z 2,81 proc. średnia marża obniżyła się do 2,65 proc. Istotnie staniały też kredyty w złotych z wkładem własnym.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Hay Group Polska

firma doradcza

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »