| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Jakie są szanse zysku na debiucie PGE

Jakie są szanse zysku na debiucie PGE

Analitycy spodziewają się dużej redukcji zapisów na akcje PGE. W takim przypadku, aby kupić odpowiednią liczbę akcji, inwestorzy korzystają z kredytów bankowych. Kluczowymi czynnikami rzutującymi na skalę zysku podczas debiutu są wysokość redukcji podczas zapisów oraz to, czy papiery zostaną sprzedane po maksymalnej cenie z wyznaczonego przedziału.

Wszystkie tegoroczne debiuty giełdowe, których dotąd było 7, przyniosły zysk na debiucie giełdowym. Można było zarobić od 10,7% w przypadku ostatniego debiutanta (Delko) do 54,9% na walorach przenoszącego się z New Connect na główny parkiet centrum Klima. Dziś jednak wyższe ceny niż w ofercie publicznej mają już tylko 4 firmy. Jedna jest notowana na poziomie ceny emisyjnej, a dwie - wyraźnie poniżej niej. Firmy nie zdołały utrzymać się powyżej cen, po jakich sprzedawały swoje akcje na rynku pierwotnym, mimo sprzyjającej koniunktury giełdowej. WIG jest blisko tegorocznego szczytu.

Mimo, że próbka debiutantów z 2009 r. do badania jest niewielka, to trafnie wskazuje na cechy charakterystyczne zachowania debiutantów. Generalnie prawdopodobieństwo zysku na debiucie jest wysokie, ale pierwszy rok obecności na giełdowym parkiecie jest zazwyczaj pasmem rozczarowań dla posiadaczy papierów nowych spółek. Dużo lepiej pod tym względem wygląda sytuacja przedsiębiorstw wprowadzanych na parkiet przez Skarb Państwa. Tu zarówno szanse na zyski w czasie debiutu są duże, jak również zachowanie kursu w pierwszych miesiącach po pojawieniu się na giełdzie nie bywa tak rozczarowujące.

Suche statystyki nie mówią jednak wszystkiego. Najczęściej w przypadkach, gdy występuje duże przebicie względem ceny emisyjnej podczas pierwszych notowań, znacząco są redukowane zapisy w ofercie publicznej. Tym samym albo bezwzględny zysk okazuje się minimalny (jeśli zapiszemy się nawet na akcje za 100 tys. zł, a dostaniemy jedynie 5% z tego, to nawet przy 20-proc. wzroście kursu zarobimy jedynie 1 tys. zł). W takich sytuacjach często inwestorzy posiłkują się kredytem na zakup akcji. Również w przypadku oferty PGE dostępna jest taka możliwość. Można uzyskać kredyt nawet 10-krotnie przewyższający środki własne. Wykorzystując go musimy mieć świadomość kosztów z nim związanych. Głównym jest prowizja, która przy kwotach pożyczki do 100 tys. zł wynosi najczęściej 0,35%-0,4%. Tym samym przy środkach własnych rzędu 10 tys. zł i maksymalnym kredycie na prowizję musimy przeznaczyć 350-400 zł. Przy założeniu, że sprzedamy akcje na pierwszej sesji giełdowej, koszt odsetek będzie znikomy. W zależności od tego, jaka ukształtuje się redukcja zapisów, takie potrzebne będzie przebicie, by pokryć koszt prowizji. Przy redukcji rzędu 90% potrzeba będzie 3,2% wzrostu kursu, przy 95-proc. „obcięciu” zleceń będzie to już 6,4%, a przy 97% - 10,6%, byśmy wyszli na swoje. Jeśli redukcje będą pokaźne, a zapiszemy się jedynie za własne środki, to nawet przy dużym przebiciu podczas pierwszych notowań zyskamy niezbyt wiele. Zakładając, że złożymy zapis na 100 tys. zł, dostaniemy jedynie 5% zamówionych akcji i zyskamy na debiucie 20%, to nasz zysk wyniesie 1 tys. zł. Przy zapisie za 20 tys. zł będzie to jedynie 200 zł.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Adam Misiński

Biegły rewident

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »