| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Które debiuty na GPW były najbardziej udane w 2010 r.?

Które debiuty na GPW były najbardziej udane w 2010 r.?

Posiadacze akcji, kupionych miesiąc temu w ofercie pierwotnej, mogą cieszyć się 18 proc. zyskiem. Należą oni do debiutantów, którym w tym roku dopisało najwięcej szczęścia. Jednak ci, którzy sprzedali swoje papiery podczas pierwszej sesji, zarobili najwięcej.

Część inwestorów mogła przekonać się, że w niektórych przypadkach bardzo dobre efekty daje strategia czekania na okazję. Problem tylko w tym, że nie wiadomo, kiedy nadarzy się szansa na zarobek. Jak wynika ze statystyk Open Ofice, prawie w jednej trzeciej przypadków pojawia się ona już podczas pierwszego notowania lub tuż po nim. Taki sam odsetek tegorocznych debiutantów dość długo musiał czekać na najlepszy moment. W przypadku sześciu z nich czas oczekiwania wynosił od 66 do 118 sesji.

Najbardziej zyskowni debiutanci (w proc., maksymalny kurs w porównaniu do ceny emisyjnej)

Źródło: Open Finance.

Cierpliwość, wiążąca się z walorami ABC Daty, przyniosła aż 62 proc. zysku po 118 sesjach. W czterech innych przypadkach czekanie na to, aż kurs osiągnie maksimum, dało zyski w wysokości od 11 do 35 proc. Jedyna czarna owca w tym gronie, papiery Rank Progress, po 101 sesjach zwiększyły swoją wartość o 1,7 proc. Wcześniejsza sprzedaż przyniosłaby straty. Czasem można było mieć jeszcze większe szczęście, jak w przypadku papierów Harper Hygienics, gdzie na maksimum wystarczyło poczekać 36 sesji, aby następnie zgarnąć 63 proc. zysku.

Polecamy serwis: Kredyty

Historia notowań największych i najbardziej głośnych, prywatyzowanych w tym roku firm, nie daje jednoznacznych wskazówek, jak postępować, by na nich zarobić. W tym gronie dobrze wypadły akcje PZU, jeśli wziąć pod uwagę nienajlepszą koniunkturę na rynkach, jaka towarzyszyła ofercie publicznej i pierwszemu notowaniu. Największy, polski ubezpieczyciel wszedł na giełdę jako pierwszy z grupy prywatyzowanych. Ogromne zainteresowanie akcjami PZU oraz 15 proc. zysk zachęciły do nabycia adekwatnych papierów kolejnych spółek. Tauron już nieco rozczarował, przynosząc zaledwie 6,6 proc. zysku. Pierwsze notowanie akcji GPW wypadło nadzwyczaj efektownie.

Walory PZU doświadczały zmiennych losów, jednak ich notowania nie spadły dotąd poniżej ceny emisyjnej. W najlepszym momencie przewyższały ją o 31,5 proc., w najgorszym – o 5,6 proc. Na poważniejsze zyski z papierów Tauronu trzeba było sporo poczekać. Przełom zaczął się po niemal dwóch miesiącach od debiutu. Jeszcze 20 sierpnia wyceniano je o grosz powyżej ceny emisyjnej. Od tego momentu zaczęły bardziej dynamicznie piąć się w górę, osiągając maksimum 12 listopada. Cierpliwość posiadaczy akcji energetycznego koncernu została nagrodzona 35 proc. zyskiem.

Miodowy miesiąc notowań akcji giełdy na giełdzie, kończący się 9 grudnia, można uznać za bardzo udany. Po brawurowym debiucie, po 22 sesjach skala zwyżki zmniejszyła się do 18 proc. Utrzymanie tak wysokiej stopy zwrotu przez miesiąc od pierwszego notowania nie udało się żadnemu innemu, tegorocznemu debiutantowi. Najbliższy tego był Otmuchów z 17 proc. zwyżką, a tuż za nim plasują się Ferro i Agroton z zyskami po 16 proc. Ponad połowie debiutujących spółek nie udało się przetrwać pierwszego miesiąca giełdowej kariery bez spadku poniżej ceny emisyjnej.

Źródło: Roman Przasnyski, Open Finance

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami

ekspert z zakresu HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »