| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Niejasne warunki kredytów Rodzina na swoim

Niejasne warunki kredytów Rodzina na swoim

Rodzinę na Swoim ma w ofercie już 14 banków. Ale uwaga, bo kilka z nich gra trochę nie fair, z oferty banku nie zawsze dowiemy się jaka jest marża kredytu.

Dla hipotetycznego klienta zainteresowanego kredytem na 200 tys. zł i posiadającego wkład własny w wysokości 40 tys. zł, oferta poszczególnych banków może być skrajnie różna (szczegóły w załączonej tabeli). Często cena kredytu jest pochodną ryzyka, które bank jest skłonny ponieść. Ostrożny BZ WBK ma zupełnie innych klientów niż liberalny DomBank. Wiele instytucji podaje marżę w przedziałach, wtedy wiadomo choć mniej więcej, czego się spodziewać. Gorzej jednak, jeśli bank ukrywa warunki kredytów i używa magicznego przedrostka „od”, nie podając „do”. Na dzień dzisiejszy robią tak Bank BPH, Bank Pekao, Bank Pocztowy oraz Pekao Bank Hipoteczny. Wtedy nie sposób rzetelnie ocenić taką ofertę.

Dla uproszczenia obliczeń przyjęliśmy dolne granice przedziałów podanych przez banki. Mediana marż wynosi w tym wypadku 2,96. Wysokość rządowej dopłaty do kredytu to połowa odsetek wyliczanych wg tzw. stopy referencyjnej podawanej przez BGK co trzy miesiące na podstawie wskaźnika wartości odtworzeniowej mieszkań publikowanego przez GUS. Dla 200 tys. zł pożyczonych na 30 lat dopłata wynosi 537 złotych. Rata kredytu złotowego z marżą 2,96 to 1349 zł, co po odjęciu rządowego wsparcia oznacza, że korzystając z programu Rodzina na Swoim klient zapłaci ratę w wysokości 812 złotych.

Aby mieć taką ratę w „normalnym” kredycie we franku szwajcarskim bank musiałby zaoferować marżę około 1,9-2 pkt proc.. Na dzień dzisiejszy jest to praktycznie niemożliwe, lecz przecież jeszcze dwa lata temu niektóre banki dawały niższą niż 1 pkt proc.

Tak jak przed rokiem, wzrost liczby udzielonych w drugim kwartale kredytów hipotecznych ma charakter sezonowy. Przypomnijmy, że choć i w pierwszej połowie 2008 roku nastroje nie były dobre (rosło oprocentowanie kredytów, a ceny mieszkań pozostawały rekordowo wysokie), banki w drugim kwartale ub.r. zanotowały niemal tak dobrą sprzedaż kredytów jak w rekordowym pod tym względem drugim kwartale 2007 roku. Zatem także obecny wzrost liczby udzielanych kredytów w ujęciu kwartalnym może mieć charakter sezonowy. O sezonowości panującej na rynku nieruchomości (powiązanym z rynkiem hipotek) informowaliśmy także przy okazji publikacji naszych raportów dotyczących cen transakcyjnych – wiosną 2009 roku ceny mieszkań przestały spadać, a popyt wzrósł wyraźnie w porównaniu do fatalnego pierwszego kwartału. Nie można na tej podstawie przesądzić, że ożywienie ma trwały charakter, choć wiele wskazuje na to, że punkt kulminacyjny został minięty.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Renata Świgońska

Prawnik, Tłumacz Przysięgły J. Angielskiego i J. Niemieckiego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »