| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Wiadomości > Giełda: nastroje inwestorów ożywiły dane z USA

Giełda: nastroje inwestorów ożywiły dane z USA

Nastroje inwestorów na GPW ożywiły dane z USA pod koniec wczorajszej sesji (29 marca br.). W związku z tym końcówka notowań w Warszawie wypadła pomyślnie.

Wcześniej jednak daytraderom mogło zdawać się, że trafili na jeden dzień do piekła. Rozpiętość wahań WIG20 zamknęła się w 18 pkt, a sam indeks oscylował wokół poziomu 2500 pkt, jakby był do niego przyklejony gumą do żucia.

Obroty w porównaniu do wczorajszej sesji wprawdzie nieznacznie wzrosły, ale po pierwsze nie wynikało z tego zupełnie nic nowego dla cen, po drugie skala transakcji mimo wszystko nie wybijała się dziś ponad przeciętność ostatnich dni.

Można oczywiście prawić komunały o niezdecydowaniu rynku przy niezwykle ważnym poziomie (2500 pkt dla WIG20 to prawie równo o 100 proc. powyżej dołka z lutego minionego roku, a dzięki temu ruchowi indeks odrobił niemal równo połowę strat z bessy lat 2007-2009. No i są to okolice szczytu obecnej hossy i zarazem tegorocznych maksimów), ale zazwyczaj rynek w newralgicznych momentach przypomina pole bitwy, na której rozstrzygnięcia zapadają szybko.

A w ostatnich dniach GPW przypomina co najwyżej salon pełen podstarzałych amatorów gry w bingo - nie dzieje się nic, o czym następnego dnia rano warto byłoby pamiętać.

Końcówka sesji zmieniła ten obraz nieznacznie. Zakres wahań nie zmienił się, ale warto wspomnieć, że indeks cen domów opracowany przez S&P/CaseShiller wzrósł w USA o 0,3 proc., podczas gdy oczekiwano, że się nie zmieni. Po drugie indeks nastrojów konsumentów opracowany przez Conference Board wzrósł do 52,5 pkt (oczekiwano 50 pkt).

Dzięki tym ostatnim danym WIG20 odrobił w końcówce 15 pkt od najniższego punktu sesji zanotowanego tuż przed publikacją.

Być może koniec kwartału i wynikający z tego window dressing jest jedynym czynnikiem, dla którego ceny akcji jeszcze nie spadają. Mimo bliskości szczytów hossy lub ich podbijania (jak dzieje się na Wall Street) entuzjazmu w inwestorach nie widać za grosz. A niewielkie obroty przy kształtowaniu szczytu świadczą często o wyczerpującym się potencjale wzrostów. Za kilka dni przekonamy się, czy jest słowo prawdy w tej hipotezie.

Euro próbowało dziś trzeciego dnia wzrostu wobec dolara, ale skończyło się na 1,353 USD. Pod koniec dnia za euro płacono już o centa mniej. U nas złoty umocnił się o 0,3 proc. do euro, franka i dolara.

Miedź podrożała dziś o 0,8 proc. i jest najdroższa od sierpnia 2008 roku, co oznacza także, że brakuje jej już tylko 10 proc. do wyrównania rekordu wszech czasów.

Złoto potaniało 0,5 proc. mimo medialnych sugestii o rosnącym popycie na złoto ze strony Chin i pozytywnych raportów na temat perspektyw cen złota ze strony Światowej Rady Złota. Ropa nie zmieniła dziś ceny.

Polecamy: Komentarze rynkowe Wieszjak.pl

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Bernard Waszczyk

Analityk rynku funduszy inwestycyjnych Open Finance.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »