REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Postępowania gospodarcze w Polsce trwają dziś w sądach powszechnych średnio od 2 do 3 lat w dwóch instancjach, a w sprawach bardziej skomplikowanych – nawet dłużej. Dla firm oznacza to wieloletnią niepewność, zamrożenie środków finansowych i realne ryzyko biznesowe. Przedsiębiorcy czekają na wyrok, a miękka windykacja nie daje rezultatów. Co robić?
Wydarzenia takie jak niedawna powódź na południu kraju czy pandemia Covid-19 sprzed kilku lat mogą spowodować problemy z transportem towarów, w tym z dostarczeniem ich na czas bądź utratą lub uszkodzeniem. Przewoźnik nie ma wpływu na ich wystąpienie i nie jest w stanie zapobiec ich konsekwencjom. Czy takie okoliczności dają podstawy do powołania się na siłę wyższą?
Komisja Europejska zgodziła się na rewizję umowy Unia Europejska–Ukraina o transporcie drogowym towarów. Obowiązywanie umowy jest jedną z głównych przyczyn protestów polskich przewoźników.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA